Odbudowa floty wojennej w polskich stoczniach

- Zaczyna się odbudowa floty wojennej RP. W tym tygodniu Marynarka zamówi w polskich stoczniach nowe niszczyciele min Kormoran II i patrolowiec -
– pisze dziennik „Rzeczpospolita” i podaje, że zbudują je według polskich projektów rodzime stoczniowe konsorcjum.
MON w ciągu najbliższej dekady ma wydawać 900 mln zł rocznie na nowe polskie okręty. Ministerstwo postanowiło wzmocnić siłę polskiej floty. O planach resortu obrony pisaliśmy m.in. na łamach Magazynu Solidarność w czerwcu b.r.

Do 2030 roku oprócz trzech jednostek przeciwminowych serii Kormoran flotę zasilą trzy nowoczesne okręty flotylli obrony wybrzeża (program Miecznik), uzbrojone w broń rakietową i wymienne tzw. moduły misji oraz trzy mniejsze patrolowce. Jak czytamy w „Rzeczpospolitej”, każdego roku resort przeznaczy 900 milionów złotych na budowę i kupno nowych okrętów wojennych.

- W tym tygodniu MON podpisze też umowę na dokończenie budowy ORP Ślązak. To nowa nazwa okrętu, pod którą kryje się słynna korweta Gawron. Teraz właśnie Ślązak może być pierwszym nowym okrętem wojennym zbudowanym w polskich stoczniach od kilkunastu lat – podaje „Rz”.

MON planuje również zakup okrętów podwodnych (najpewniej od Thyssen-Krupp okręty U212A i U214A) i jednostek przeciwminowych.

Eksperci podkreślają, że to ostatni moment na odnowienie polskiej floty i budowę nowych okrętów. Średnia wieku polskich okrętów to 28 lat. Do 2020 r. na złom pójdzie większość wyeksploatowanych jednostek w tym dwie fregaty.

Stocznia Marynarki Wojennej będzie realizować dwa znaczące projekty, to jest dokończenie korwety wielozadaniowej jako patrolowca („ŚLĄZAK”) oraz budowę trałowców niszczycieli min typu „Kormoran II” w konsorcjum ze Stocznią Remontową Shipbuildung SA (Grupa Remontowa). Program „Kormoran II” wart jest 1,2 mld zł. Oby tylko kolejne cięcia w budżecie państwa nie zniweczyły tego planu.

ASG

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę