Od robola do zasobów ludzkich

– Gdzie tutaj jest pracownik? Zastąpiony został takimi określeniami jak „kapitał ludzki” czy zasoby ludzkie. Niegdyś pracownik określany był mianem „robol”. Zarówno w określeniach z minionej epoki, jak i tych  dzisiejszych  zawarta jest doza pogardy dla tych co żyją z pracy rąk – mówił Krzysztof Dośla przewodniczący Regionu Gdańskiego podczas konferencji poświeconej jednolitemu rynkowi pracy w UE w ramach Międzynarodowego Forum Gospodarczego Gdynia 2014, która odbyła się w ubiegły piątek (10 października) w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni.

Konferencja podzielona  została na trzy bloki tematyczne: Jednolity rynek pracy w Unii, Mobilność geograficzna w kontekście rozwoju gospodarczego Regionu Południowego Bałtyku, Analiza sektorowa i regionalna rynku pracy. W trzecim bloku jednym z prelegentów był przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla, który w wystąpieniu Rynek pracy w Polsce – bariery i oczekiwania przedstawił problemy rynku pracy z punktu widzenia pracownika.

– Reprezentuję tych, którzy powinni być w samym centrum zainteresowania osób i instytucji zajmujących  się rynkiem pracy – czyli pracowników – mówił szef gdańskiej „Solidarności” – Niestety, są oni spychani na margines i traktowani podmiotowo. Zdaniem Krzysztofa Dośli nastąpiło odhumanizowanie rynku pracy, co ma odzwierciedlenie w samym języku. Przykładem jest już sama definicja rynku pracy, która brzmi: Rynek pracy jest to miejsce, gdzie podaż pracy spotyka się z popytem na pracę i kształtuje cenę usługi, jaką jest praca. – Gdzie tutaj jest pracownik– pytał Krzysztof Dośla. Zastąpiony został takimi określeniami jak „kapitał ludzki” czy zasoby ludzkie. Niegdyś pracownik określany był mianem „robol”. Zarówno w określeniach z minionej epoki, jak i tych  dzisiejszych  zawarta jest doza pogardy dla tych co żyją z pracy rąk. Dlatego zdaniem Krzysztofa Dośli niezbędne jest przywrócenie podmiotowości pracownikom.  NSZZ „Solidarność” swoje podejście do problemu pracy i pracownika opiera na społecznej nauce Kościoła. Przypomnijmy słowa świętego Jana Pawła II wypowiedziane 1 maja 2000 roku w Watykanie do uczestników Jubileuszu Ludzi Pracy.  Drodzy ludzie pracy, przedsiębiorcy, współpracownicy, finansiści, handlowcy — zjednoczcie swe siły, umysły i serca, aby przyczyniać się do budowy społeczeństwa szanującego człowieka i jego pracę. O wartości człowieka decyduje bardziej to, kim jest, niż to, co posiada. I drugi cytat pochodzi z przemówienia, które nasz wielki rodak wygłosił  w  marcu 1983 roku na spotkaniu z pracownikami jednego z zakładów elektromechanicznych we Włoszech. Pełne zatrudnienie jest problemem ekonomicznym, ale jest sprawą w najwyższym stopniu ludzką. Każde dobrze zorganizowane społeczeństwo musi włączyć je do swych zasadniczych trosk”.

W dalszej części swojego wystąpienia na piątkowej konferencji szef Gdańskiej „S” mówił o głównych problemach polskiego rynku pracy. Rynek pracy w Polsce jest nieuporządkowany, działający od kilku lat w klimacie wysokiego bezrobocia i niskiej podaży pracy, przy dużej liczbie bezrobotnych szczególnie powyżej 50 roku życia i poniżej trzydziestego. Charakterystyczną cechą naszego rynku pracy są niskie wynagrodzenia za pracę (mediana 2200 zł brutto) oraz  licznie występujące patologie w zatrudnianiu, polegające przed wszystkim na nadużywaniu umów cywilno prawnych i na zatrudnianiu pracowników na czarno. Z najnowszych danych państwowej Inspekcji Pracy wynika, że w skontrolowanych przez PIP firmach około 30 proc. umów cywilnoprawnych to umowy, które wyczerpują warunki zatrudnienia o umowę o pracę. Z badań natomiast przeprowadzonych przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan i Szkołę Główną Handlową wynika, iż 30 proc. polskich pracodawców zatrudnia pracowników na czarno.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę