O uroczystościach na placu Solidarności w Radiu Gdańsk

Dzisiaj o 8.30 w radiu Gdańsk gościem był Krzysztof Dośla, przewodniczący Regionu Gdańskiego „Solidarności”, poruszano m.in. temat uroczystości 31 sierpnia pod pomnikiem Poległych Stoczniowców i przy Bramie nr. 2.

W zaproszeniu napisaliśmy, że Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wraz z Komisją Krajową i Miastem Gdańsk zapraszają na uroczystości. Zaskoczyło nas, że w tym samym miejscu, tego samego dnia oddaje się cały plac jednej organizacji, jednej grupie osób, czyli Komitetowi Obrony Demokracji. Jeżeli ktoś wysyła elektronicznie zawiadomienie 1 sierpnia, 14 sekund po północy, żądając rezerwacji placu Solidarności od godziny 10 do 24, to powód jest oczywisty – aby komukolwiek innemu uniemożliwić organizowanie uroczystości.

Ta sama władza miasta Gdańska, która wydaje zgodę na takie działanie, uczestniczy – można powiedzieć od wielu lat – w spotkaniach organizacyjnych, doskonale wiedząc, w jakich godzinach i z jakim rozkładem uroczystości będą organizowane. Mam żal do prezydenta miasta Gdańska Pawła Adamowicza, tam gdzie się pojawia nienawiść, tam się wyłącza racjonalne myślenie. Szczególnie ostatnie wystąpienia Pawła Adamowicza pokazują, że jego stan emocjonalny jest bardzo zły.

Jeszcze raz powtórzę: każdy może przyjść na plac Solidarności i oddać cześć i okazać swój szacunek ludziom, którzy tam polegli w roku 1970., każdy może oddać cześć tym, którzy strajkowali w roku 1980 i 1988. Przecież w ostatnich latach przychodzili tam przedstawiciele Platformy Obywatelskiej razem z prezydentem Lechem Wałęsą, robili to w różnych godzinach, nikt nie organizował tam żadnych eventów. My organizujemy te uroczystości nie dla siebie, tylko po to, aby pamięć o tamtych ludziach i wydarzeniach była przechowywana.

Każdy z sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych zaproszenie na uroczystości otrzymał, także pan Lech Wałęsa. Jak już mówiłem, nikomu nie blokujemy dostępu do pomnika i Bramy nr 2. Nikomu nie zabraniamy organizowania tam spotkań, ale takich, które mają na celu uczczenie pamięci tamtych czasów i ludzi, oddać hołd. Nie można jednak się zgodzić na organizowanie happeningów, które są wątpliwej jakości.

– mówił Krzysztof Dośla.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę