Nowe kompetencje i kontrole bez zapowiedzi. Co czeka inspekcję pracy w najbliższych miesiącach?

Wywiad z Agnieszką Kraszewską-Godziątkowską, okręgowym inspektorem pracy w Gdańsku 

– Okręgowy Inspektorat Pracy podsumował rok 2015. Jakie są najważniejsze wnioski?

– Naszą działalność dobrze oddają liczby. Przeprowadziliśmy 6,1 tys. kontroli pracodawców, w efekcie których udało się np. odzyskać dla ponad 9 tys. pracowników zalegle wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy w wysokości blisko 8 mln zł. W drugiej wrażliwej kwestii – legalności zatrudnienia – w wyniku skierowanych przez inspektorów pracy wniosków i poleceń do pracodawców, ok. 1,7 tys. pracowników na Pomorzu otrzymało w miejsce wcześniejszych umów cywilnoprawnych kodeksowe umowy o pracę. Inspektorzy wydali ponad 13 tys. decyzji,  nakazujących usunięcie stwierdzonych naruszeń dotyczących przepisów BHP. Za przytoczonymi powyżej danymi statystycznymi, stoją konkretni pracownicy, którzy uzyskali od PIP pomoc, poprzez realne efekty naszego działania, takie jak legalizacja zatrudnienia, czy poprawa warunków pracy.

– Jednocześnie Sejm i Rada Ochrony Pracy zatwierdziły plan działań Państwowej Inspekcji Pracy do 2018 r. Co będzie priorytetem inspekcji pracy?

– Obszar najważniejszych działań w znacznej mierze pokrywa się z tym z lat ubiegłych. Dużą wagę PIP przywiązuje do zwalczania nielegalnej pracy oraz eliminowania z rynku pracy umów cywilnoprawnych zawartych wbrew obowiązującym przepisom. Realizujemy także zadania sztandarowe, m.in. dotyczące egzekwowania przestrzeganie przepisów dot. czasy pracy, wypłaty wynagrodzeń i innych świadczeń ze stosunku pracy. W tym obszarze Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku jest tzw. centralnym koordynatorem działań inspekcji pracy w całym kraju. Przypadła nam także koordynacja egzekwowania przepisów dot. czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynku kierowców, co realizujemy wspólnie z Inspekcją Transportu Drogowego, w ramach krajowej strategii kontroli. Nasze kontrole obejmą również bezpieczeństwo pracy, w tym analizę przyczyn i okoliczności wypadków przy pracy. Przewidujemy także realizację kampanii prewencyjno-kontrolnej mającej na celu ograniczanie zagrożeń zawodowych w zakładach produkujących wyroby tartaczne i wyroby z drewna, w ramach 3-letniego działania długofalowego, zaplanowanego na lata 2016 – 2018. Rozpoczęliśmy również tzw. kontrole audytowe w przedsiębiorstwach, które nie miały jeszcze kontaktu z inspekcją pracy.

Kraszewska

 
fot. A. Chmielecki
 

– Czy kontrole audytowe obejmą tylko nowo powstające podmioty gospodarcze? Na czym one polegają?

– Takie kontrole prowadzone są w firmach, które jeszcze nigdy nie były kontrolowane przez inspekcję pracy. Mogą to być przedsiębiorstwa działające już wiele lat. Kontrole mają charakter kompleksowy, instruktażowo-doradczy. Badane są wszystkie kwestie, tj. wewnątrzzakładowe przepisy, dokumenty pracownicze, przestrzeganie przepisów prawa, w tym bhp, również od strony praktycznej w miejscu wykonywania pracy.

– Instruktażowy, czyli bez konsekwencji?

– Inspektorzy pracy sporządzają protokół kontroli i wydają odpowiednie środki prawne, zobowiązujące pracodawców do usunięcia nieprawidłowości. W przypadku kontroli audytowych odstępujemy jedynie od stosowania sankcji. Nie dotyczy to oczywiście przypadków rażącego naruszenia przepisów, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa pracy, które doprowadziły do ciężkiego, śmiertelnego lub zbiorowego wypadku przy pracy albo wykrycia nielegalnego zatrudnienia. W niektórych sytuacjach uzasadnione będzie przeprowadzenie kolejnej kontroli i jeżeli wskazane przez inspektora pracy naruszenia nie zostaną usunięte, wówczas niewątpliwie zastosowane zostaną przewidziane prawem sankcje.

– Pracownicy narzekają często, że kontrole PIP są wcześniej zapowiadane.

– Większość kontroli nie jest zapowiadana pracodawcom. W wielu przypadkach, np. kontroli legalności zatrudnienia, nie miałyby to sensu. Możliwość prowadzenia kontroli bez zapowiedzi wynika m.in. z Konwencji nr 81 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Dotyczy to działalności przemysłowej i handlowej, w tym zakładów prowadzących sprzedaż usług o charakterze komercyjnym. Na wizytę w firmie zapowiadamy się głównie w przypadku kontroli żądanych dokumentów, np. wewnętrznych regulaminów, dokumentacji technicznej itd.

– Co jest specyfiką działalności inspekcji pracy na Pomorzu?

– Jako jedyny inspektorat w kraju mamy sekcję gospodarki morskiej. Nasze kontrole w tym zakresie mają na celu poprawę warunków pracy i bezpieczeństwa pracy przy budowie, przebudowie i remoncie jednostek pływających, podczas przeładunków w portach oraz poprawę warunków pracy i życia załóg na jednostkach pływających. Jako jedyni w Polsce posiadamy również akredytowane laboratorium badań środowiska pracy, które prowadzi pomiary m.in. stężeń czynników szkodliwych dla zdrowia, natężenia oświetlenia elektrycznego, czy wydatek energetyczny człowieka podczas pracy. Korzystają z tego koledzy z pozostałych regionów kraju.

– Pomorze to jeden z największych placów budowy w Polsce. Jak wygląda sytuacja w budownictwie w naszym regionie?

– O ile najwięcej wypadków przy pracy na Pomorzu w 2014 r. miało miejsce właśnie w tym sektorze, o tyle w 2015 r. dotyczy to już przetwórstwa przemysłowego. Wzrasta wykrywalność wypadków w budownictwie. Wynika to m.in. z naszej współpracy z pogotowiem ratunkowym, szpitalami i policją. Każdy komisariat policji na Pomorzu może o każdej porze dnia i nocy zgłosić do mnie lub mojego zastępcy wypadek przy pracy, jeśli tylko otrzyma od służby medycznej informację o pojawieniu się poszkodowanego w wyniku ciężkiego wypadku lub ofiary wypadku śmiertelnego. Mam nadzieję, że będzie to sygnał dla pracodawców, aby nie ukrywali takich zdarzeń na budowach. Najczęściej i tak się o nich dowiadujemy w przedstawiony sposób. Dodam, że jednym z pierwszych moich zamierzeń na stanowisku okręgowego inspektora pracy było utworzenie specjalistycznej sekcji ds. badania wypadków przy pracy, co udało się w tym roku zrealizować. Fachowa analiza okoliczności i przyczyn zaistniałych wypadków, to jeden z naszych priorytetów, ponieważ daje nam podstawę do podejmowania właściwych działań prewencyjnych.

– Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku wyróżnia coś jeszcze. To z tej instytucji wywodzi się nowy główny inspektor pracy Roman Giedrojć. To mobilizuje do bardziej wytężonej pracy?

– Na pewno, chociaż wymagania są takie same dla wszystkich inspektoratów. Nasza bardziej wytężona praca będzie raczej wynikać z dodatkowych obowiązków, jakie przewidują projektowane zmiany przepisów prawa, w tym ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Prawdopodobnie rozszerzone zostaną nasze kompetencje i uprawnienia.

– Chodzi o kontrolę wypłacalności stawki godzinowej 12 złotych dla osób wykonujących zlecenia i świadczących usługi?

– Tak. Zgodnie z projektowanymi zmianami, inspekcja pracy ma objąć kontrolą i nadzorem wypłatę wynagrodzeń takich osób oraz dokumentację ich czasu pracy. W naszym regionie, w okresie wakacji wielu pracobiorców, głównie w nadmorskich miejscowościach, ma problemy z otrzymaniem wynagrodzenia na czas i w godnej wysokości. Termin wejścia w życie zmian nie jest jeszcze znany, dlatego przygotowujemy również inne działania, np. letnią akcję informacyjną „Na fali pierwszej pracy”, która ma uświadomić młodych pracowników, jakie prawa przysługują im w przypadku zawarcia różnych rodzajów umów.

– Jedną ze zmian w prawie pracy ma być także wprowadzenie obowiązku zawarcia umowy na piśmie przed faktycznym podjęciem pracy.

– Sporo się o tym teraz mówi i dobrze. Inspekcja pracy jest zwolennikiem takiej zmiany. Propagujemy także wprowadzenie podobnych rozwiązań w zakresie ubezpieczeń społecznych. Obecnie zgłoszenie pracownika do systemu ubezpieczeń może nastąpić w ciągu 7 dni od podjęcia pracy, co stwarza warunki do pojawiania się nadużyć.

– Wspominała Pani o współpracy z policją i szpitalami. A jak ocenia Pani współpracę ze związkami zawodowymi?

– Jest ona nie do przecenia, w mojej ocenie przebiega bardzo dobrze, na czym korzystają obie strony, ale w szczególności pracownicy. Współpraca z organizacjami związkowymi ma ważne znaczenie na etapie kontroli w konkretnych przedsiębiorstwach. Naszym obowiązkiem jest informowanie związków zawodowych o tematyce i zakresie kontroli. W ramach współdziałania spotykamy się z przedstawicielami pracowników. To tam często dostajemy sygnał o nieprawidłowościach, co później umożliwia podjęcie decyzji poprawiających warunki pracy. Prowadzimy również współpracę bieżąca, konsultacje, szkolenia dla społecznych inspektorów pracy, czy też poradnictwo dla przedstawicieli organizacji związkowych.

– No właśnie, związkowcy są podporą instytucji społecznej inspekcji pracy.

– Działalność społecznej inspekcji pracy ma olbrzymie znacznie. Bieżący nadzór nad warunkami pracy, daje możliwość szybkiej reakcji na zaistniałe naruszenia. Społeczny inspektor pracy ma prawo wydawać stosowne zalecenia w sprawie usunięcia uchybień, poprzez wpis do książki zleceń i uwag. Zdarza się, że pracodawcy lekceważą społecznych inspektorów pracy. Jeśli zalecenie jest zasadne, wówczas nasi inspektorzy wydają decyzje zobowiązujące pracodawców do usunięcia nieprawidłowości. Społeczna inspekcja pracy odgrywa też dużą rolę w uświadomieniu pracowników w zakresie bezpiecznych metod wykonywania pracy, a także zachęcania do faktycznego, a nie tylko „papierowego” udziału w zarządzaniu bezpieczeństwem pracy w swoich miejscach pracy.

Rozmawiał Adam Chmielecki

 
Download PDF
Powrót Drukuj stronę