Nikt nie żyje dla siebie

13 grudnia członkowie Regionalnej Sekcji Emerytów i Rencistów NSZZ „Solidarność” jak co roku zorganizowali spotkanie opłatkowe. Do sali Akwen przybyło ponad stu seniorów.

Zdjęcia: Paweł Glanert

 

Spotkanie poprowadziła Wanda Lemanowicz, przewodnicząca sekcji. Na początku powitała licznych gości, wśród których byli między innymi: ks.bp Zbigniew Zieliński, biskup pomocniczy gdański, ks. kanonik Ludwik Kowalski, proboszcz parafii pw. Świętej Brygidy w Gdańsku, Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, Stefan Gawroński, skarbnik Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” i Mirosław Piórek, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Gdańskiej Stoczni „Remontowa” im. Józefa Piłsudskiego.

– W imieniu przewodniczącego Komisji Krajowej Piotra Dudy chciałbym Państwu życzyć przede wszystkim zdrowia, bo najważniejsze jest, żebyśmy te cudowne święta Bożego Narodzenia spędzili ze swoimi najbliższymi, żebyśmy troszeczkę wyłączyli się z tych wszystkich spraw, które otaczają nas na co dzień. A otaczają nas, niestety, często trudne, smutne sprawy. Więc spróbujmy się wyłączyć i spędzić te święta w rodzinnym gronie – życzył zebranym Tadeusz Majchrowicz.

Krzysztof Dośla odniósł się do rocznicy, która przypadała tego dnia. – Dzisiaj, jak pamiętamy, jest 13 grudnia. Jest trochę przygotowań do uroczystości grudniowych, na które chcę was wszystkich serdecznie zaprosić. Pomimo wielu doświadczeń, jakie mieliśmy przez tyle lat w naszej ojczyźnie po zakończeniu II wojny światowej, pewnie nikt z nas nie przypuszczał, że ta władza, jakakolwiek by nie była, przeciwko własnemu narodowi wyprowadzi na ulice wojsko, milicję i istotną część społeczeństwa zamknie w więzieniach, jeszcze większą część bezpowrotnie wypędzi z Polski, a olbrzymie ilości pozbawi możliwości zarobkowania. Ale były też i ofiary śmiertelne. Pamięć ma prowokować do refleksji, aby już nigdy nikomu nie przyszło do głowy wyprowadzenie na ulice przeciwko własnemu narodowi służb, które by w krwawy sposób pacyfikowały i tłumiły protesty społeczeństwa – przypomniał.

Słowo duszpasterskie wygłosił biskup Zbigniew Zieliński. – Dwa tysiące lat temu, gdy Chrystus przychodził na świat, było o wiele, wiele razy trudniej, chociażby samemu Jezusowi. I właśnie dlatego, że było trudno, przyszedł na świat. Można zatem powiedzieć, że to wydarzenie staje się dla nas darem po to, żebyśmy odkryli w pełni wymowę Bożego Narodzenia i po upływie dwóch tysięcy lat przeżyli je z godnością. Są „opłatki” w różnych środowiskach – szkół, uczelni, zakładów pracy, ale tu, w tej „solidarnościowej” rodzinie, w szczególny sposób czujemy się sobie bliscy, czujemy się u siebie, bo to, co wypływa z betlejemskiego żłóbka – pokój, szacunek dla każdego życia, w jakiś szczególny sposób skupia w sobie „Solidarność”. To bardzo bogata rzeczywistość, ale także za sprawą świętego Jana Pawła II to nie tylko istotny element wolności, ale pokazał nam też, że ludzkiego życia nie ma bez solidarności, bo nikt nie żyje dla siebie. A „Solidarność” to szczególny wymiar, cnota międzyludzkich relacji, troski o siebie nawzajem. Chociaż jesteście, jak mi powiedział ostatnio jeden pan, „stypendystami ZUS-u”, to jednak jesteście ludźmi, a wasza obecność o tym świadczy, którzy wiedzą, że chociaż przeszliście na emeryturę, do końca życia stają przed wami pewne zadania: obrona wartości i ideałów. Tak wiele zależy od was, waszej mądrości i doświadczenia, bo przecież jesteście nie tylko świadkami „Solidarności”, ale w większości jesteście również jej twórcami – powiedział ks. biskup.

Po wystąpieniach gości przyszedł czas na życzenia i śpiewanie kolęd.

Martyna Werra

Download PDF
Powrót Drukuj stronę