Nigdy nie zapomnieć. Uroczystości w Gdyni

Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, Zapomnij o mnie! – te słowa Adam Mickiewicz widnieją na pomniku Ofiar Terroru Komunistycznego w Gdyni, przed którym gdynianie oddają hołd pomordowanym ofiarom nieludzkiego totalitaryzmu.

Zdjęcia: Andrzej Piwarski

 

Jak co roku 13 grudnia w kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka odprawiona została msza święta w intencji ojczyzny, którą koncelebrował proboszcz parafii ojciec Eugeniusz Leśniak wraz z księdzem prałatem Sławomirem Decowskim, archidiecezjalnym duszpasterzem ludzi pracy oraz ojcem Edwardem Praczem, europejskim koordynatorem duszpasterstwa ludzi morza. W kościele ojców Redemptorystów zgromadzili się mieszkańcy Gdyni w większości członkowie NSZZ „Solidarność”. We mszy uczestniczyli m.in. prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla i jego zastępca Roman Kuzimski, a także poczty sztandarowe „Solidarności”: Stoczni Nauta, Portu Gdynia, Stoczni Marynarki Wojennej, gdyńskiej Oświaty, Stoczni Gdynia oraz Oddziału Gdynia, a także poczet sztandarowy II LO w Gdyni. Również oprawę muzyczną mszy oraz krótki program słowno-muzyczny przygotowała młodzież z tego gdyńskiego liceum.

W homilii ksiądz prałat Sławomir Decowski mówił o potrzebie pozostania wiernym prawdzie, nawet za cenę najwyższą. I tak, jak święty Jan Chrzciciel był głosem prawdy w czasach Chrystusa, tak błogosławiony Jerzy Popiełuszko był świadkiem i męczennikiem za prawdę w czasach nam współczesnych. Obaj wierność prawdzie okupili swoim życiem. Duszpasterz Ludzi Pracy mówił o ofiarach systemu komunistycznego począwszy od żołnierzy wyklętych, a skończywszy na ofiarach stanu wojennego. – Niech pamięć o tych ofiarach stanie się dla każdego z nas imperatywem do życia w prawdzie o samym sobie, ale i o naszym narodzie – mówił ksiądz Decowski.

Po mszy jej uczestnicy przeszli pod pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego przy ul. Pułaskiego, gdzie głos zabrali prezydent Gdyni Szczurek i przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”. – Wprowadzenie stanu wojennego miało zatrzymać marzenia Polaków o wolności, marzenia które zrodził wielki ruch „Solidarności”. Miliony Polaków upomniało się o wolność, ale komunistyczne władze nie mogły się z tym pogodzić i dlatego wprowadziły stan wojenny. W końcu jednak Polska odzyskała niepodległość. – mówił prezydent Gdyni, którego zdaniem wolność to wielki dar, ale i zobowiązanie.

Przewodniczący gdańskiej „Solidarności” w swoim wystąpieniu przed pomnikiem poświęconym ofiarom komunizmu poruszył problem nierozliczenia zbrodni PRL–u. – Wolne demokratyczne państwo nie potrafiło osadzić katów, jednocześnie pozwalając, aby ofiary i ich rodziny w sposób upokarzający ubiegały się o zadość uczynienie doznanym krzywdom. A z drugiej strony, ci którzy wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi żyją w dostatku i spokoju – mówił Krzysztof Dośla – Domagamy się elementarnej sprawiedliwości, przede wszystkim nie chcemy, aby kaci chodzili w glorii.

Uroczystość zakończyło złożenie kwitów pod pomnikiem Ofiar Terroru Komunistycznego.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę