Niewolnicy franka – ustawa ratunkowa w przygotowaniu

Coraz więcej osób czuje zaciskającą się „pętlę kredytową”, szczególnie ci, którzy mają ją wyliczoną we frankach szwajcarskich. Całe ryzyko kursowe spadło na konsumenta. Czy państwo nie powinno reagować, choćby przez nadzór finansowy?

Ponad 600 tysięcy gospodarstw domowych Polaków zaciągnęło kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Ale w 98 proc. przypadków nie doszło do żadnego obrotu szwajcarską walutą. Banki udzielały kredytów złotówkowych „denominowanych” do kursu franka. Przychody powędrowały do bankierów. Ostatnio Marek Belka, prezes NBP  ostrzegł banki, żeby przestały udawać, że nie ma problemu z kredytami mieszkaniowymi we franku szwajcarskich.

Podczas lutowej senackiej debaty o rynku kredytów hipotecznych okazało się, że według Komisji Nadzoru Finansowego trzy banki komercyjne nie spełniają wymaganego przez KNF poziomu współczynnika wypłacalności na poziomie 12 proc., gdyż są
„zapchane” kredytami mieszkaniowymi we frankach szwajcarskich, które stanowią 40-55 proc. całej puli udzielonych przez nich kredytów. W przygotowaniu jest ustawa, która ma uporządkować rynek kredytów hipotecznych.

Na ten temat rozmawialiśmy z senatorem PiS Grzegorzem Biereckim, w latach 80. działaczem podziemnego NZS, obecnym przewodniczącym rady dyrektorów Światowej Rady Unii Kredytowych (WOCCU), który w maju ma w Senacie zaprezentować projekt ustawowej regulacji kwestii kredytów walutowych.
- Coraz więcej osób czuje zaciskającą się „pętlę kredytową”, szczególnie ci, którzy mają ją wyliczoną we frankach szwajcarskich. Całe ryzyko spadło na konsumenta. Czy państwo nie powinno reagować, choćby przez nadzór finansowy?

- Posiedzenia Senatu były i nadal będą poświęcone nadzorowi finansowemu oraz problemowi, nad którym usilnie pracuję, czyli kredytom hipotecznym. W lutym odbyła się w Senacie debata, podczas której ujawniono bardzo interesujące okoliczności, związane ze sprzedażą bardzo toksycznego produktu finansowego, czyli kredytu hipotecznego we frankach.

- Proponowały ten produkt banki, które są gośćmi w naszym kraju…

- Problem blisko dwukrotnego zwiększenia obciążenia kredytowego dotyczy 600 tysięcy polskich gospodarstw domowych i wpędzenia polskich rodzin w pułapkę niespłacalnego długu. Ktoś kto wziął kredyt w wysokości pół miliona złotych, ma nagle do oddania milion. Nie jest tego w stanie spłacić za swojego życia. Będą go spłacali spadkobiercy, a ogromną korzyść czerpią banki.  Szacuje się tą korzyść między 44 a 60 miliardów złotych. Rentowność sektora bankowego opiera się na tym toksycznym produkcie. Z informacji jakie otrzymaliśmy wynika, że trzy banki upadłyby, gdyby dopuściły możliwość spłaty kredytu po kursie z dnia jego zaciągnięcia, a cały sektor miały problemy.

 

- Czyli rentowność sektora bankowego zależy od toksycznych, jak pan je nazywa, produktów finansowych?

- Nie tylko ja to dostrzegam. Ten problem widzą także inni uczestnicy debaty w Senacie.

 

- Andrzej Jakubiak, szef Komisji Nadzoru Finansowego przyznał, że większość kredytobiorców nie była świadoma ryzyka kredytowego…  

- Odezwał się też prezes Narodowego Banku Polskiego, który zażądał od banków podjęcia działań, które rozwiążą ten problem. To jest problem banków, którym należy się zając na szczeblu regulacyjnym. Gwałtownie przyrasta ilość nie spłacanych kredytów walutowych, ludzie tracą domy, mieszkania, które są sprzedawane grubo poniżej wartości.

 

- Zatem nadzór finansowy zidentyfikował problem kredytów we frankach szwajcarskich, ale uległ presji i nie reagował, gdy banki zawierały z klientami ryzykowne umowy?

- Te produkty finansowe zostały wymyślone w zagranicznych centralach banków. Ten problem dotknął nie tylko Polski, ale też innych państw, chociażby Hiszpanii. W centralach banków są ludzie, którzy wymyślają takie toksyczne produkty, by łapać ludzi w pułapkę zadłużenia i czerpać z nich korzyści. Zagraniczne banki udzielały kredytów w walutach obcych nawet wówczas, gdy zabraniano im tego w krajach macierzystych.

 

- Trudno będzie, wiedząc jakie koleje losu miała węgierska ustawa, uregulować ten problem?

- Nie musimy zgadzać się na działania nieetyczne. Jeśli mamy się na takie działania zgadzać to niech banki utracą przywileje, które mają jako instytucje zaufania publicznego. Przygotowuję projekt prawnej regulacji, która uporządkuje rynek kredytów hipotecznych w Polsce na zasadach, które obowiązują w rozwiniętych rynkach finansowych. Projekt wniosę w Senacie w maju. Zakłada on, iż kredyt w walucie obcej ma być spłacany po kursie z dnia zawarcia umowy. Należy też w końcu znieść bankowy tytuł egzekucyjny. Dziś kredytobiorcy w kontakcie z bankami są pozbawieni skutecznej ochrony sądowej.  Należy ułatwić przeprowadzanie tzw. upadłości konsumenckiej, rozwinąć budownictwo socjalne,  wprowadzić limit roszczeń z tytułu kredytu hipotecznego, maksymalnie do wartości nieruchomości, która jest kredytowana. Kredyty hipoteczne powinny być udzielane w oparciu o stałą stopę oprocentowania, a nie zmienną.  Słabsza strona umowy. czyli konsument, nie może brać na siebie całości ryzyka.

Rozmawiał Artur S. Górski

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę