Niewolnicy budują stadion

Międzynarodowa Konfederacja Związków Zawodowych (ITUC) alarmuje, że przygotowania do piłkarskich Mistrzostw Świata będą kosztowały życie 4 tys. robotników – imigrantów pracujących przy budowie katarskich stadionów, hoteli oraz dróg.

Międzynarodowa Konfederacja Związków Zawodowych stwierdziła, że w Katarze na budowie umiera jeden pracownik dziennie. Jeśli władze Kataru nie zareagują odpowiednio, liczba zgonów na zakończenie przygotowań do prestiżowej imprezy sportowej wyniesie nawet cztery tysiące. Dochodzenie wykazało, że robotnicy padają ofiarą wyzysku oraz nadużyć.

- Jesteśmy absolutnie przekonani, że umierają z powodu warunków pracy i życia – mówią przedstawiciele ITUC. Raport został opracowany na podstawie wstrząsających zeznań tamtejszych pracowników.

Jak czytamy, problem dotyczy głównie Nepalczyków pracujących przy budowie stadionów w Katarze. Czarny scenariusz obejmuje również imigrantów z Indii i Sri Lanki. Pracownicy sprowadzani są głównie z biednych wiosek, warunki mieszkalne w miejscu pracy pozostawiają również wiele do życzenia. Imigranci śpią po 12 osób w jednym pokoju, w brudnych hotelach, przez co wielu z nich poważnie choruje.

Według dokumentów ambasady w Doha, co najmniej 44 pracowników zmarło od początku czerwca do sierpnia. Ponad połowa z nich umarła na zawał serca lub na skutek „wypadków” w pracy.

Brytyjski „The Guardian” opisuje inne nadużycia, m.in. wstrzymanie pensji czy zatrzymanie paszportów na wypadek ucieczki. Bez dokumentów, pracownicy mają jedynie status uchodźców. Z tego powodu często nie mogą opuścić swojego miejsca pracy z obawy przed aresztowaniem.

Przymuszani są do niewolniczej harówki w 50-stopniowym upale. Pracodawca nie zapewnia im w jej trakcie wody, a oprócz tego często nie otrzymują za swoje wysiłki wynagrodzenia.

ITUC już od dwóch lat przygląda się pracującym w Zatoce Perskiej robotnikom i przewiduje, że do Kataru ma napłynąć ponad pół miliona robotników ze Sri Lanki, Nepalu i Indii. Jeżeli w warunkach pracy przy budowie infrastruktury do MŚ nic się zmieni, to śmiertelność wśród imigrantów wzrośnie do 600 rocznie, czyli około 12 na tydzień. Do Kataru wybrała się w październiku międzynarodowa delegacja związków zawodowych, by na miejscu sprawdzić warunki pracy przy budowie stadionów.  Niezapowiedzianej inspekcji związkowców nie wpuszczono na plac budowy sportowej areny w stolicy kraju Dauhy. Stadion stawia tam…francuskie przedsiębiorstwo Vinci we współpracy z katarską firmą Diyar.

Katar ma największy odsetek pracowników z innych krajów, w stosunku do krajowej populacji spośród wszystkich krajów. Ponad 90 proc. robotników to imigranci.

Prezydent FIFA Sepp Blatter wyraził współczucie i żal z powodu tego, co się dzieje w Katarze, ale dodał, że jego organizacja „nie czuje się za to odpowiedzialna” i przyklaskuje organizacji mistrzostw w kraju, gdzie latem panują 50-stopniowe upały. Magazyn „France Football” napisał, że Katarczycy kupili prawo do organizacji mundialu, rozdając potężne sumy przedstawicielom najbiedniejszych federacji piłkarskich i gwiazdom futbolu.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę