Nieuczciwa gra w sektorze stoczniowym?

Roman Gałęzewski, przewodniczący „Solidarności” Stoczni Gdańskiej, ocenił, że wczorajsze rozmowy w Warszawie na temat przyszłości Stoczni zakończyły się fiaskiem. Przedstawiciele rządowej Agencji Rozwoju Przemysłu nie udzielili pozytywnej odpowiedzi na propozycję ukraińskiego właściciela. Wydaje się, że Agencja realizuje swój plan, którego elementem jest utworzenie na stoczniowym majątku firm zatrudniających na śmieciowe umowy podobnie jak stało się to w Gdyni.  Jeżeli taki plan jest, to oznacza on skandal podwójny – straty poniosą i pracownicy, i Skarb Państwa, i normalnie funkcjonujące, bez dumpingu, inne przedsiębiorstwa z branży stoczniowej.  Gałęzewski dodaje, że na razie trwają medialne przepychanki  właścicieli, a nie rzetelna rozmowa przy stole.  A to źle wróźy i przypomina, jak to medialnym zbawcą stoczni zza miedzy miał być mityczny katarski inwestor. Tracą na tym pracownicy Stoczni.

Więcej o sytuacji w Stoczni czytaj w lipcowym numerze pisma  stoczniowej „S” – „Rozwaga i Solidarność”

Zobacz: trójmiasto.pl – Sprzedaż hali K1 wyciągnie Stocznię z kłopotów?

Zobacz: Stanowisko Zarządu Regionu Gd. NSZZ „S” w sprawie Stoczni Gdańskiej

Download PDF
Powrót Drukuj stronę