Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci – festiwal wyjątkowy

Przez cztery dni od środy do soboty 1 października w Gdyni trwał festiwal poświęcony tym, których wyklinano przez pól wieku. Wymazani z pamięci zbiorowej, żyli we wspomnieniach ocalonych rodzin i w świadomości garstki jeszcze do połowy lat 90-tych niepokornych. Wyklinanie żołnierzy antykomunistycznej armii odbywało się w polityce, w sferze kultury, w podręcznikach historii, w których nie było dla nich miejsca. Spoczywali przysypani gruzem, pod chodnikami, pod śmietnikami lub w dołach śmierci, nad którymi stawiano nagrobki oprawców.

Jednak ten festiwal, podobnie jak ballady, wspomnienia i albumy wydawane np. przez Ligę Republikańską udowadniają, że warto być wytrwałym…

Gala zamknięcia VIII Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci po raz pierwszy była transmitowana przez TVP. Poprzednie edycje spotykały się z ostentacyjnym lekceważeniem ze strony publicznych mediów.

W tym roku aż cztery dni festiwalowe wypełnione były filmami, słuchowiskami radiowymi, dyskusjami, pokazami  koncertami. Była to okazja do spotkania z żyjącymi świadkami historii. Są wiekowi, ale mimo przejść ciągle pełni sił i uroczo skromni, a przecież nie wahali się złożyć ofiary ze swojego życia.

I tak towarzyszka życia majora „Łupaczki” Rosjanka z pochodzenia, córka „białych” emigrantów Lidia Lwow-Eberle, odbierając nagrodę powiedziała: „Cztery lata walczyłam o wolność Polski i Polska jest wolna. Odsiedziałam więzienie, skończyłam studia, prowadziłam badania archeologiczne. I to chyba wszystko, co chcę powiedzieć”.

Bohaterowie otrzymali Sygnety Niepodległości, a bohaterowie drugiego planu na Festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci uhonorowani zostali nagrodą Drzwi do Wolności za wspieranie podziemia niepodległościowego i solidarnościowego.

Główną nagrodę VIII Festiwalu Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci, czyli Złoty opornik otrzymał Henryk Jurecki za film: „Hieronim Bednarski. Wyklęty z czerwonej wsi”. Obraz uhonorowany za „filmowe zderzenie się z tematem bohaterstwa i zdrady” to opis losów pochodzącego ze Zwięczycy koło Rzeszowa żołnierza AK, uczestnika Akcji Burza, a po wojnie działającego w antykomunistycznym podziemiu, skazanego na śmierć w 1953 roku. Ekshumacja i przeniesienie jego szczątków 2008 roku do Zwięczycy spotkało się z protestem grupy mieszkańców tej miejscowości.

Jury przyznało także trzy wyróżnienia. Pierwsze dla Julity Wołoszyńskiej-Mystek za film „Odnaleziony walc”. Drugie dla Liliany Komorowskiej-Głąbczyńskiej i Diany Skaya za film „Ojcu”. Trzecie wyróżnienie otrzymali Maria Wiśnicka i Andrzej Wyrozębski za obraz „Kotwica PW – tylko trzy maźnięcia”.

Nagrodę prezesa TVP dostał Rafał Mierzejewski za „Cztery życia Lidii Lwow”.

Nagroda im. Janusza Krupskiego, wydawcy, jednego z twórców „drugiego obiegu na KUL, ofiary tragedii smoleńskiej, przypadła Lilianie Komorowskiej-Głąbczyńskiej i Dianie Skaya za film „Ojcu” o zagładzie Polaków w ZSRS w 1936 i 1937 roku.

Kapituła nagrody wyróżniła także filmy: „Hieronim Bednarski. Wyklęty z czerwonej wsi” reż. Henryk Jurecki, „Zapora” reż. Konrad Starczewski, „Tora i miecz” reż. Anna Ciałowicz, Robert Kaczmarek, „Dotknięcie Anioła” reż. Marek Tomasz Pawłowski.

Nagroda Dyrektora Festiwalu Arkadiusza Gołębiewskiego przypadła filmowi „303” w reżyserii Tomasza Magierskiego za „artystyczne podjęcie tematu bohaterstwa polskich lotników i wzruszającą opowieść o powojennych losach ich oraz ich rodzin”.

Główną nagrodę w kategorii reportaż radiowy otrzymała Jolanta Rudnik z Polskiego Radia Kołobrzeg za materiał „Komandor”, opowieść o tragicznych losach Stanisława Mieszkowskiego, oficera Marynarki Wojennej, zamordowanego w 1952 roku w Warszawie.  Przyznano także dwa równorzędne wyróżnienia. Otrzymali je: Agnieszka Czarkowska z Radia Białystok za reportaż „Testament” oraz Olga Mickiewicz-Adamowicz ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia za reportaż „Bóg, Honor, Ojczyzna i ja”.

Specjalną statuetką „Źródło” została uhonorowana Zofia Pilecka-Optułowicz. Kapituła nagrody była zgodna, że przez całe życie przypominająca działalność i postawę swojego ojca Witolda Pileckiego jest ona źródłem wielu przedsięwzięć artystycznych.

Wśród gości była też m.in. Magdalena Zarzycka, córka AK-owców i WiN, która urodziła się w katowni na Zamku w Lublinie. Jej mama Stefania, pobita na przesłuchaniu, przy porodzie zmarła.

Po raz pierwszy wręczono także nagrodę im. bł. ks. Władysława Bukowińskiego, za „niezłomność przy podejmowaniu artystycznych decyzji”. To nagroda literacka, która w inaugurującej plebiscyt decyzji trafiła do historyka, prof. Andrzeja Nowaka.

Medale Pro Patria Wreszcie wręczył minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Trafiły do Michała Dworczyka, Arkadiusza Gołębiewskiego, Grzegorza Królikiewicza, Pawła Nowackiego, Jana Rumana, Dariusza Walusiaka, Zbigniewa Sulatyckiego.

Wręczaniu festiwalowych nagród towarzyszyła muzyka m.in. piosenka Krzysztofa Klenczona „Biały krzyż” w wykonaniu zespołu Santa Barbara. Adam Nowak z zespołu „Raz Dwa Trzy” zaśpiewał „Jutro możemy być szczęśliwi”. Wspaniały spektakl muzyczno-poetycki, przygotowany przez Mateusza Pospieszalskiego na podstawie „Pamiętnika z powstania Warszawskiego” Mirona Białoszewskiego, wykonali Leszek Możdżer, Katarzyna Groniec, Adam Nowak i Mateusz Pospieszalski z rodziną.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę