Nie można zdezerterować!

Westerplatte – reduta polskości, symbol bohaterstwa i poświęcenia Polaków w czasie II wojny światowej, a jednocześnie… jedyne niemieckojęzyczne (wester – zachodnia, platte – płyta, wyspa) określenie terytorialne na obszarze Gdańska. Ten konglomerat symboliki w 1987 roku uzupełnił o nowy wymiar Jan Paweł II.

Papież zrobił to oczywiście z właściwym sobie kunsztem, nie zatracając nic z dotychczasowego dziedzictwa Westerplatte, wręcz odwrotnie – uwypuklając je. Ale po kolei.

westerplatte 3

Muszę być w Gdańsku!

Gdańsk stał się przysłowiową kością niezgody podczas przygotowań do III papieskiej podróży do Polski. Takiego sformułowania użył wprost ówczesny szef MSW Czesław Kiszczak w trakcie rozmów z dyplomacją watykańską. Reżim komunistyczny nad Wisłą obawiał się – jak pokazała przyszłość, całkiem trafnie – że obecność papieża Polaka w Gdańsku, mieście, które było zarazem symbolem i realnym centrum oporu antykomunistycznego, nada nowej dynamiki ruchowi „Solidarności”. Władze PRL musiały jednak ustąpić, gdy otrzymały ultimatum od samego Jana Pawła II, że jeśli ponownie uniemożliwią mu przyjazd do Gdańska (jak w 1983 roku), pielgrzymka w ogóle nie dojdzie do skutku.

Komuniści obawiali się głównie spotkania Ojca Świętego z nielegalną wciąż „Solidarnością” podczas mszy świętej dla ludzi pracy na gdańskiej Zaspie, zaplanowanej na 12 czerwca. Liczyli, że negatywny efekt tej uroczystości „odbiją sobie propagandowo” spotkaniem papieża z młodzieżą na Westerplatte tego samego dnia. Trzeba przypomnieć, że w założeniach politycznych i programowych przed pielgrzymką w 1987 roku PZPR i SB zakładały wykorzystanie wizyty Jana Pawła II w Gdańsku do zwiększenia legitymizacji reżimu poprzez grę na resentymentach niemieckich. To przecież wypróbowany chwyt propagandowy komunistów wszelkiej maści i narodowości, którzy swoje działania (jak Stalin w trakcie i po II wojnie światowej czy nawet putinowska Rosja w aktualnym konflikcie z Ukrainą) lubią uzasadniać walką z faszyzmem i nacjonalizmem. Realizując taki scenariusz w 1987 roku, funkcjonariusze SB przygotowali nawet rzekomo „spontaniczne” transparenty „mieszkańców” z hasłami typu „Gdańsk zawsze polski”.

westerplatte1

Każdy ma swoje Westerplatte

Władze komunistyczne zakładały, że papież na Westerplatte siłą rzeczy będzie musiał odnieść się do konfliktu polsko-niemieckiego, co propaganda PRL wykorzysta do ukazania „podobnych akcentów” w wypowiedziach władz i głowy Kościoła. Jan Paweł II jednak, nawiązując do niezłomności obrońców Westerplatte, przeniósł mit tego miejsca na pole rozważań moralnych.

Wyjątkowość słów skierowanych przez papieża do młodzieży 12 czerwca 1987 roku na gdańskim półwyspie opiera się na połączeniu bogactwa treści i piękna retoryki: „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje »Westerplatte«. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można »zdezerterować«. Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba »utrzymać« i »obronić«, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie”.

To przesłanie należy interpretować w wielu kontekstach. Po pierwsze, stricte religijnym – to przecież jedno z najpiękniejszych współczesnych nawiązań do biblijnego zalecenia dla chrześcijan, aby byli „solą tej Ziemi”. Po drugie, wezwanie do niezłomności charakteru i wierności zasadom, bez względu na wyznanie. Ale nie można także zapominać o bezpośrednim kontekście czasu i miejsca, w których Jan Paweł II wypowiedział te słowa.

Nie sposób nie zauważyć, że tak jak rok po pierwszej pielgrzymce w 1979 r. powstał NSZZ „Solidarność”, tak jedenaście miesięcy po wizycie Jana Pawła II w Trójmieście w 1987 roku wybuchły strajki majowe, a później sierpniowe. W protestach w 1988 roku, czy to w stoczniach, czy na wspierających ich uczelniach, dużą rolę odegrało nowe młode pokolenie opozycjonistów, robotników, ale też studentów i uczniów z „drugiego” NZS i Federacji Młodzieży Walczącej, dla której impulsem do mobilizacji było przesłanie z Westerplatte.  „Solidarność” nie zrezygnowała z walki o „słuszną sprawę”.

Adam Chmielecki, zdjęcia Wojciech Milewski, Paweł Glanert

 

Pamiętajmy Westerplatte

westerplatte 2

Rozpoczęła się społeczna zbiórka pieniędzy na tablicę, która ma upamiętnić spotkanie Jana Pawła II z młodzieżą w 1987 roku. Środki można wpłacać na konto Stowarzyszenia „Godność”, które prowadzi akcję, w Nordea Bank Polska: 69 1440 1387 0000 0000 1173 1635.

– W 2001 roku podczas spotkania w Rzymie Ojciec Święty powiedział mi, że ciągle wspomina wizytę na Westerplatte. Tym bardziej muszą o tym pamiętać pozostali uczestnicy tamtego wydarzenia – argumentuje przewodniczący Stowarzyszenia „Godność” Czesław Nowak, wieloletni lider „S” w gdańskim porcie.

Tablica, z wygrawerowanymi słowami papieża z czerwca 1987 roku oraz stułą z białego marmuru, ma zostać ustawiona u podnóża kopca, na którym stoi pomnik Obrońców Wybrzeża. Ma kosztować około 168 tysięcy złotych.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę