Nie krytykuj stanu służby zdrowia w obecnośc ministra bo cię zawieszą

Jedno niewygodne pytanie do ministra zdrowia… i piorunująca reakcja. Lekarz wprawił w konsternację ministra zdrowia Mariana Zembalę, urzędników i dyrektora placówki, kiedy stwierdził, że kobiety rodzą we Wrocławiu w skandalicznych warunkach w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym.  

Dr Janusz Malinowski, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu został zawieszony w obowiązkach. To reakcja na nieprzychylne wystąpienie w obecności ministra zdrowia Mariana Zembali.

Lekarz wprawił w konsternację urzędników i dyrektora placówki, kiedy stwierdził, że kobiety rodzą w skandalicznych warunkach, że brakuje łazienek w salach położnic. To zdecydowanie nie spodobało się ministrowi, który najpierw złośliwie sugerował, że być może ordynator nie radzi sobie z kierowaniem oddziałem, a następnie zapowiedział kontrolę. Na wprowadzenie słów w czyn nie trzeba było długo czekać.

W ośrodku błyskawicznie pojawił się konsultant wojewódzki i jego raport został już wysłany do ministra zdrowia. Nie czekając na odpowiedź z resortu dyrektor szpitala zawiesił ordynatora w obowiązkach.

Jak mówi w mediach dr Janusz Malinowski przez 13 lat kierowania oddziałem nie słyszał uwag pod swoim adresem a jego praca została przekreślona zabraniem głosu przed ministrem.  O sprawie czytamy na portalu Radia Wrocław.

Efekt? Złośliwe docinki pana ministra, który sugerował, że lekarz nie radzi sobie z oddziałem, a następnie zlecenie natychmiastowej kontroli, której skutkiem było zawieszenie lekarza.

To nie pierwsze zachowanie  ministra zdrowia, które nie służy notowaniom Platformy. Kilka dni wcześniej Zembala pouczał dziennikarzy na konferencji prasowej poświęconej dopalaczom, z którymi przed dwoma laty tak bohatersko walczył ówczesny premier Donald Tusk. Pytany o rozwiązanie problemu naurągał dziennikarce:

- Jak pani sądzi, to jest pytanie nie najmądrzejsze, przepraszam, jak pani sądzi… oddalam pytanie, proszę o następne. Skończyła pani maturę, skończyła pani studia, jest pani osobą myślącą – co pani by zaproponowała? – dopytywał ten minister w rządzie Ewy Kopacz.

Nic dziwnego, że dbająca o propagandowy wydźwięk przebywająca we Wrocławiu premier Ewa Kopacz zmieniła swoje plany i przyjechała przyjechała dzisiaj do szpitala na Kamieńskiego. Na miejscu jest już minister zdrowia Marian Zembala.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę