„Nie” dla ekonomicznych ekspertymentów z ośrodkami leczenia nowotworów

„Solidarność” mówi „Nie” dla połączenia spółek Wojewódzkiego Centrum Onkologii z Copernicusem. Związkowcy mają nadzieję, że dojdzie do rzeczowego dialogu o systemie ochrony zdrowia, a presja środowiska medycznego, w tym uznanych autorytetów w zakresie onkologii jak prof. Jacek Jassem, sprawi, iz pomysł fuzji obu placówek upadnie. Związkowcy przestrzegają przed negatywnymi następstwami łączenia obu spółek dla pacjentów.

Zdjęcia: Paweł Glanert

 

W środę zbiera się komisja zdrowia pomorskiego Sejmiku w sprawie połączenia obu podmiotów.

- W planach łączenia WCO i podmiotu leczniczego Copernicus zatraca się dobro pacjenta i środowiska medycznego. To co przebija w intencji projektodawców uchwały o łączeniu placówek to jest wyłącznie wzgląd ekonomiczny i krótkotrwała poprawa wyniku ekonomicznego. Może to doprowadzić do destabilizacji w tak delikatnej sferze jak opieka onkologiczna w wojewódzkie pomorskim, które zajmuje pierwsze miejsce w smutnej statystyce zachorowalności na nowotwory złośliwe – mówi Krzysztof Dośla, przewodniczący Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

Sprzeciw NSZZ „Solidarność” wobec planów połączenia spółek Copernicus Podmiot Leczniczy oraz Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Gdańsku jest tym bardziej uzasadniony, że jak nam powiedział Jerzy Barzowski, radny Sejmiku Województw Pomorskiego i członek komisji zdrowia nie udostępniono radnym żadnych danych liczbowych i rachunku ekonomicznego a jedynie poprzestano w uzasadnieniu uchwały proponowanej przez Urząd Marszałkowski na ogólnikowych stwierdzeniach.

Irena Jenda, przewodnicząca Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” zwraca uwagą na brak konsultacji przed decyzją o połączeniu placówek.

Decyzji o łączeniu placówek nie opiniowała też wojewódzka konsultantka w dziedzinie onkologii dr Marzena Wełnicka-Jaśkiewicz

Z kolei Anna Mankiewicz z NSZZ „Solidarność” w Wojewódzkiego Centrum Onkologii przestrzegała przed komplikacjami wynikającymi m.in. z zakłócenia procesu leczenia, tworzenia konkurencji z UCK, które dotychczas współpracowało z WOC i perspektywie podzielenia kontraktu z NFZ. Jej zdaniem to presja środowiska medycznego może przyczynić się do zmiany planów zarządu województwa. To bowiem UMWP jest udziałowcem obu spółek.

Obawy dotyczą m.in. likwidacji laboratorium, redukcji personelu i obciążenia nowymi obowiązkami. W poniedziałek 20 lipca br. 22 lekarzy odeszło z WCO.

Przypomnijmy, że 16 lipca br. Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” negatywnie zaopiniował projekt uchwały Sejmiku Wojewódzkiego w tej sprawie. Zdaniem związkowców z Sekcji Służby Zdrowia „S”, połączenie obu placówek pogorszy sytuację chorych na raka.

- W jednostkach już połączonych na podobnych zasadach (zarówno w Gdyni jak i w Gdańsku) w dużej mierze pogorszyły się warunki pracy i płacy pracownikom tam pracującym. Powstał ogólny nieład, negatywnie wpływający na sytuację pracowników, a w efekcie, zdaniem opiniującego, na realizację statutowych zadań połączonych Spółek – czytamy w opinii „Solidarności”.

Związkowcy wskazują także, że o planowanych zmianach nie zostali poinformowani konsultanci wojewódzcy w dziedzinie onkologii. Zdaniem przedstawicieli TKZ NSZZ „Solidarność” z WOC projekt połączenia z Copernicusem zawierają wiele błędnych założeń. Planowana jest np. budowa szpitalnego oddziału onkologicznego na Zaspie, gdy brak kontraktu z NFZ.

Również suchej nitki na projekcie nie zostawia profesor Jacek Jassem z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, autorytet w dziedzinie onkologii, który w piątkowym wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego” wskazał na zagrożenia jakie niesie dla pacjentów chorych na raka  wprowadzenie w życie planów włączenia WCO do spółki Copernicus.

Przypomnijmy, że w raporcie Najwyższej Izby Kontroli z kwietnia 2015 roku, znalazło się stwierdzenie, że cele, jakie założyła nowelizacja ustawy o działalności leczniczej z dnia 15 kwietnia 2011 roku nie zostały osiągnięte, sytuacja finansowa przekształcanych w spółki szpitali poprawiała się tylko okresowo.

Co istotne dla pacjentów WCO to, fakt, że lekarze onkolodzy zatrudnieni w Centrum nie godzą się na połączenie centrum ze szpitalem Copernicus, gdyż są jednocześnie pracownikami szpitala Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. To będzie oznaczało, że czeka ich konflikt interesów w ramach nowopowołanej spółki. Po ich rezygnacji część pacjentów może stracić swoich lekarzy.

Na Pomorzu rolę dużego szpitala onkologicznego dotychczas spełniały trzy ośrodki: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne, Gdyńskie Centrum Onkologii oraz Wojewódzkie Centrum Onkologii, które jest ważną przychodnią, szczególnie dla osób z odległych rejonów województwa.

UCK nie rozwijało więc opieki ambulatoryjnej, bo od szeregu lat współpracowało z WCO.

- Tam kwalifikowaliśmy chorych do leczenia. Ten system działał dobrze, w tej chwili chce się go popsuć – powiedział na antenie Radia Gdańsk prof. Jassem i zwraca uwagę, że w uchwale  nie ma ani słowa o pacjentach.

Jeśli współpraca WCO ze szpitalem klinicznym UCK ustanie pacjenci będą kierowani do ośrodka, który nie ma żadnej infrastruktury onkologicznej i nie ma specjalistów, bo jest ich bardzo mało. Zbudowanie dobrze działającej onkologii liczy się na lata.

Zdaniem radnego Barzowskiego to system finansowania opieki zdrowotnej jest wadliwy, a szpitale za swoje specjalistyczne usługi nie mają płacone na bieżąco.  Z kolei braki w finansowaniu szpitali przerzucone zostały na samorządy. Jednak w woj. pomorskim samorząd nie jest w stanie sprzeciwić się tym praktykom.

Po fuzji WCO będzie miało trudności z utrzymaniem się, m.in. nie posiada radioterapii a dotychczas chorzy bez problemu i prawie bez kolejki trafiali do UCK w ramach umowy konsorcyjnej.
Wątpliwości co do łączenia WCO ze spółką Copernicus mają również sami pacjenci. Dotarło do nas kilkaset podpisów pod protestem.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę