Nie chcemy być po Pańskiej stronie! – „S” Stoczni Gdańskiej krytykuje Borusewicza

„Gdy rozważymy już, kto i kiedy jest po czyjej stronie – wypada nam stwierdzić z cała pewnością, że dziś ani Pan nie jest po stronie członków „Solidarności”, ani my nie chcemy być po stronie ludzi, którzy swymi słowami, swoją działalnością obrażają idee Sierpnia 1980 r.” – takimi słowami członkowie „Solidarności Stoczni Gdańskiej, wśród których są byli opozycjoniści, kończą oświadczenie kierowane do Bogdana Borusewicza, marszałka Senatu RP.

Mocne słowa związkowców  pod adresem Bogdana Borusewicza są odpowiedzią na wywiad z nim, który ukazał się w „Rzeczpospolitej” 17 lipca. Marszałek Senatu stwierdził m.in.: „Dzisiaj symbolem „Solidarności” wymachuje się przy byle okazji i przez to ten symbol traci na znaczeniu. Dzisiejsze kierownictwo „S” nie ma nic wspólnego ze starą „Solidarnością”. Przewodniczący Piotr Duda, w czasach stanu wojennego był po drugiej stronie , ochraniając z dywizją powietrzno-desantową radio i telewizję. To chichot historii”.

„Solidarność” Stoczni Gdańskiej ostro krytykuje marszałka Borusewicza: „Nie Panie Marszałku Senatu, to nie „Solidarność” wraz z setkami tysięcy członków się zmieniła. To Pan, człowiek opływający w luksusy, pełniący najwyższe stanowiska państwowe, zmienił o 180 stopni swój sposób myślenia i rozumowania. To Pan, zapomniał o 21 postulatach „Solidarności” do dziś wiszących nad bramą stoczni. To Pan jako czołowy działacz rządzącej PO przyczynia się do podejmowania decyzji zaprzeczających ideom Sierpnia”.

Związkowcy zarzucają Borusewiczowi, że dziś  jest on odpowiedzialny za coraz bardziej pogarszające się warunki bytowe ludzi oraz, że jego działania zmierzają do ograniczenia, a może nawet do likwidacji działalności związków zawodowych, choć jeszcze w 1991 r. dzisiejszy marszałek Senatu bez powodzenia walczył na III Krajowym zjeździe Solidarności o jego przywództwo.

„S” Stoczni Gdańskiej przypomina Borusewiczowi również, że wielu działaczy „Solidarności” internowanych w stanie wojennym, zostało potem przymusowo wcielonych do jednostek wojskowych.

 

Przypomnijmy. Wypowiedzi marszałka Borusewicza mocno skrytykował zaraz po ukazaniu się wywiadu w Rzeczpospolitej skomentował Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”:

- Słowa Bogdana Borusewicza, byłego lidera naszego Regionu, o „Solidarności” są nieprawdziwe i krzywdzące. Jeżeli ktoś jest po drugiej stronie, to niewątpliwie dziś jest nim marszałek Senatu, który głosuje za antypracowniczymi i liberalnymi ustawami, które nie mają nic wspólnego z etosem Sierpnia i obroną praw pracowniczych. Dodajmy – głosuje przede wszystkim dlatego, że z ramienia tej liberalnej partii sprawuje określoną.

Swoje oburzenie wyraziło wielu działaczy „S”, m.in.: Waldemar Bartosz, lider świętokrzyskiej „S”, internowany w stanie wojennym, Krzysztof Żmuda, szef „Solidarności” w Remontowa Shipbuilding, Zbigniew Dziubasik, wiceprzewodniczący „S” Ziemi Radomskiej, Danuta Czernielowska, szefowa ZR Koszalińskiego „Pobrzeże”, Marian Król, szef „S” Regionu Środkowowschodniego.

.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę