Nasze płace statystyczne: najczęściej to około 2,2 tys.

Koniec roku to dobry czas na podsumowania. Co prawda francuski artysta Jean Rigaux mawiał, że istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie pogody, statystyka i komunikat dyplomatyczny, a Polacy nie wierzą, że średnia płaca wyliczana przez GUS to „prawdziwa” średnia. To dlatego, że dwie trzecie z nas zarabia poniżej owej średniej.

W listopadzie średnia pensja wynosiła 3898 zł brutto. Mniej, niż wynosi średnia krajowa, zarabia aż dwie trzecie Polaków. Ten odsetek nie zmienia się od lat – zauważa Wyborcza.biz.
- I jak zwykle ta wiadomość wywołała nie lada zamieszanie. To zafałszowane wyniki, żaden z moich znajomych nie dostaje takiej pensji -  podaje forum internetowe Wyborcza.biz., na którym pojawiają się wyliczenia, że oto szef zarabia 11 tys. zł, a jego dziewięciu pracowników po 1 tys. więc średnio każdy otrzymuje 2 tys. zł.
- Jeśli chcemy dokładnie dowiedzieć się, co w pensjach piszczy, musimy uzbroić się w cierpliwość. Jedynie raz na dwa lata GUS sprawdza wszystko dokładnie, stanowisko po stanowisku, osobę po osobie, pasek płacowy po pasku. I z dużym opóźnieniem dzieli się tą wiedzą – czytamy w Wyborcza.biz
- Jeśli zarabiałeś wtedy co najmniej 6561,59 zł miesięcznie brutto, to znaczy, że należałeś do 10 proc. najlepiej wynagradzanych pracowników. Po przeciwnej stronie „ludu pracującego” znajduje się 10 proc. najbiedniejszych, takich, których wynagrodzenie nie przekraczało 1600 zł (tyle wynosi w tym roku minimalne wynagrodzenie; pamiętajmy jednak, że dane są z 2012 r.). To oznacza, że w ciągu roku ta granica bogactwa przesunęła się o ponad 700 zł w górę. Dla najuboższych – jedynie o 120 zł – analizują dziennikarze Wyborczej.biz.
- Znacznie lepszą miarą tego, co dzieje się z płacami, jest mediana – mówi prof. Maria Drozdowicz-Bieć ze Szkoły Głównej Handlowej. – Mediana to wartość, która dzieli ludzi dokładnie na pół. Jedni zarabiają mniej, a drudzy więcej – wyjaśnia.
W 2012 roku ta mediana wyniosła 3115 zł, czyli aż o 780 złotych mniej od średniej.
Dane GUS nie mówią całej prawdy, bo nie uwzględniają firm zatrudniających mniej niż dziesięć osób, w tym wszystkich samozatrudnionych.

- To mit, że mali przedsiębiorcy dużo zarabiają. Oczywiście są tam przedstawiciele wolnych zawodów. Ale głównie drobny biznes, usługi. Te firmy często padają – mówi portalowi prof. Drozdowicz.

Jakiej wysokości wynagrodzenie jest najczęściej spotykane? Okaże się że około 2189 zł, czyli to tzw. dominanta.
Przypomnijmy, że „Rzeczpospolita” opublikowała raport o wynagrodzeniach w administracji, z którego wynika, że polski system wynagradzania urzędników jest niewydajny, przypadkowy i nieefektywny.

- W niektórych instytucjach średnie zarobki sięgają 21 tys. zł, a w innych urzędnicy nie zarabiają nawet 2 tys. zł – wynika z najnowszego raportu Fundacji Republikańskiej (FP), na który powołuje się „Rzeczpospolita”.

Eksperci Fundacji zauważają, że zarobki są niezależne od wydajności i jakości pracy urzędnika, bo nie ma systemu monitorowania efektywności ich pracy.
- Któż jest świadom, że w Polsce funkcjonuje Polski Klub Wyścigów Konnych, który nie jest typowym związkiem sportowym, ale jednostką finansowaną z budżetu, gdzie zarabia się średnio 7930 zł miesięcznie? Średnia pensja w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej wynosi aż 21 tys. zł. Prokuratorzy wojskowi zarabiają 13 657 zł, tj. o ponad 3752 zł więcej niż ich koledzy z Prokuratury Generalnej – czytamy w raporcie publikowanym przez „Rzeczpospolitą” .

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę