Nagrody od premier Kopacz za zadania ponadstandardowe i obciążenie pracą

- Była premier Ewa Kopacz rozdała swoim ludziom „ile wlezie”! – alarmuje na swych łamach „Super Express”.

Redakcja „SE” ustaliła, że przez dziewięć miesięcy urzędowania w tym roku była premier i p.o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej przyznała pracownikom w swojej Kancelarii  2 319 900 zł tytułem nagród.

Pracownicy KPRM otrzymali dodatkowe pieniądze, gdyż – jak to utrzymuje Kanclerza – „wykonywali powierzone zadania z wyjątkowym zaangażowaniem, samodzielnością, rzetelnością oraz kreatywnością”.

- Przy przyznawaniu nagród uwzględniono wykonywanie zadań ponadstandardowych, obciążenie pracą, podnoszenie standardów wykonywanej pracy oraz jej wydajność i efektywność – poinformowało biuro prasowe KPRM.

Tak więc p.o. premiera Ewa Kopacz poszła w ślady byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który na odchodnym z publicznych pieniędzy nagradzał, tak swoich urzędników, że wyczerpał fundusze na nagrody i wynagrodzenia, jakie miałby do dyspozycji Andrzej Duda, czym omal nie spowodował paraliżu prezydenckiej kancelarii. Na dodatek ktoś „pożywił się” na odchodnym na mieniu publicznym.

- Obejrzeliśmy prezydencką willę w Klarysewie i zdumiało mnie to, co zobaczyłam. Tam był pustostan, bez mebli. Wiemy tylko jedno, że zgodnie z dokumentami Kancelarii Prezydenta wyposażenie willi zostało zlikwidowane, zutylizowane. Po prostu go nie ma – powiedziała Małgorzata Sadurska, szefowa Kancelarii Prezydenckiej Andrzeja Dudy na antenie jednej  rozgłośni, reagując na ustalenia tygodnika „wSieci”, który opisał kulisy ostatnich decyzji Bronisława Komorowskiego i jego administracji.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę