Na ZRG NSZZ „S” o przemyśle stoczniowym i portach.

Pierwsze po wakacjach posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego pokazało, że sprawy zakładów pracy ani na moment nie zeszły podczas kanikuły z pola widzenia związkowców z NSZZ „S”. W tym czasie sporo działo się m.in. wokół Stoczni Gdańsk, która wróciła do Skarbu Państwa, a ze związkowcami spotykali się, nie tylko podczas sierpniowych uroczystości, ale i podczas roboczych spotkań, członkowie rządu z premierem Mateuszem Morawieckim na czele.

zrg-3-0-09-2018

Obrady rozpoczął przewodniczący ZRG NSZZ „S” Krzysztof Dośla, który poinformował o nowym otwarciu dla Stoczni Gdańsk poprzez odkupienie akcji zakładu przez Agencję Rozwoju Przemysłu od ukraińskiego oligarchy Sierhija Taruty, lidera korporacji Przemysłowy Związek Donbasu (ISD), który nabył upadający zakład jesienią 2007 r.

– To jest początek długiej drogi. Przystosowanie nowego podmiotu do owego nowego początku, szkolenia, dosprzętowienie zakładu, może potrwać rok. Niestety, elementy dawnej Stoczni Gdańskiej robią przygnębiające wrażenie. Mamy świadomość, że trzeba czasu, że trzeba wysiłku, ale i prawdopodobnych wyrzeczeń ze strony pracowników, by mówić o powrocie stoczni do grona zakładów przemysłu stoczniowego. Nie wystarczy determinacja pracowników. Musi być profesjonalna kadra zarządzająca, która będzie umiała przez ten proces przejść i wsparcie właściciela. Jeśli te elementy się zepną, będzie nadzieja na sukces. Stoczniowcy do tego momentu funkcjonowali pod presją, ze świadomością grożącego krachu – powiedział Krzysztof Dośla.

Przyszłość stoczni była też temat konferencji „Stocznia Gdańsk – Nowy Początek” z 31 sierpnia br. z udziałem premiera Morawieckiego. NSZZ „S” w negocjacjach pomiędzy rządem a ukraińskim ISD był „stroną społeczną”.

Repolonizacja Stoczni Gdańsk jest elementem projektu rewitalizacyjnego. Teraz odpowiedzialność za przyszłość zakładu spoczywa na Agencji Rozwoju Przemysłu. Będzie też nowy system wynagrodzeń i zatrudnienia.

Na rewitalizowanych terenach stoczni (w gestii Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej) będą umiejscowione technologiczne dwie płyty montażowe, które umożliwią budowę i wodowanie jednostek do 150 metrów. Będą też modernizowane hale, oprócz hali nr 26, także nr 33, w których powstaną jednostki do 90 m.

Będzie też niezbędne odbudowanie zaufania pracowników do ich zakładu i otoczenia biznesowego do nowego podmiotu oraz kształcenie kadr i odbudowa szkół branżowych m.in. w pobliżu stoczni. Związek deklaruje współpracę, ale będzie pilnie obserwował jak projekt rewitalizacji był prowadzony, tak, aby powstawały nowoczesne, zgodne z przepisami miejsca pracy.

31 sierpnia otwarto też, z udziałem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, nowoczesne Centrum Medycyny Nieinwazyjnej w Gdańsku. Jednak jak zauważył Mirosław Madej, przewodniczący MKZ NSZZ „Solidarność” Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, to jest dopiero I etap największej inwestycji w systemie wysokospecjalistycznej opieki zdrowotnej, a szpital będzie oficjalnie oddany do użytku dopiero jesienią br., gdy zakończą się techniczne odbiory. Szpital nie przyjmie więc do końca br. pacjentów. Sprawa jest pilna, bo szpital kliniczny przy ul. Klinicznej został sprzedany za 34 mln zł. Trzeba więc dokonać gigantycznej operacji logistycznej.

Podczas obrad ZRG przypomniano też, że „S” nadal domaga się równorzędnego traktowania zatrudnionych w służbie zdrowia, bez dyskryminacji grup zawodowych. I tak np. zanosi się na protest związkowy na tle płacowym w starogardzkim Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej, do którego trafiają na obserwację groźni przestępcy.

Z kolei w branży portowej pojawiła się nuta optymizmu. Co prawda nadal czeka na strategicznego inwestora Port Gdański Eksploatacja, ale jak poinformował Piotr Ratkowski, przewodniczący NSZZ „S” w Port Gdański Eksploatacja w Radzie Dialogu Społecznego zbierze się 13 września br. podstolik ds. gospodarki morskiej, w tym portów. Data jeszcze nie jest pewna. Podobnie jak potencjalny inwestor. Przypomnijmy, że ofertę przed czterema laty złoży konsorcjum PKP Cargo i Węglokoks. Wówczas jednak pierwszeństwo w nabyciu akcji „Eksploatacji” miał mieć maltański Mariner Capital Limited. Po wycofaniu się Skarbu Państwa z tej transakcji sprawa z powództwa maltańskiej spółki znalazła się w sądzie.

Przypomnijmy, że od 2005 roku w tej firmie przeprowadzono pięć prób prywatyzacji i dofinansowania. Wszystkie nieudane więc i zarząd Portu Gdańskiego Eksploatacja nie realizował polityki inwestycyjnej. Związkowcy z Portu Gdańskiego Eksploatacja S.A. mówią o dramatycznej sytuacji tej strategicznej firmy portowej, głównego operatora przeładunkowego na terenie Portu Gdańsk. Alarmują, że bez skutecznej interwencji Skarbu Państwa, programu naprawczego i wejścia inwestora strategicznego pat może zakończyć się podziałem terenu spółki na działki i ich sprzedażą. Liczą na zaangażowanie rządu.

Sytuacja jest patowa do momentu rozstrzygnięcia sporu sądowego z maltańska Mariner Capital Ltd. 24 września br. odbędzie się ostatnia rozprawa. Sprawa jest szczególnie pilna w kontekście decyzji rządowych o ograniczeniu importu węgla.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę