Na Śląsku kończą się żarty. List do Ewy Kopacz ws. JSW napisał Piotr Duda

Zaostrza się sytuacja na Śląsku – 9 lutego policja użyła siły (m.in. armatek wodnych i broni gładkolufowej) wobec kilkuset osób próbujących dostać się do siedziby Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Przed budynkiem JSW protestowało łącznie kilka tysięcy górników z wszystkich kopalń należących do spółki. Od 10 lutego protest pracowników JSW ma przybrać formę strajku okupacyjnego – ze względów bezpieczeństwa raczej naziemnego niż podziemnego. Część górników zapowiada również głodówkę. Strajk głodowy podjęło już 10 górników z KWK „Zofiówka”.

Podstawowy postulat protestujących od 28 stycznia pracowników to dymisja prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego. Kolejne to m.in. przywrócenie do pracy zwolnionych związkowców z kopalni KWK „Budryk” oraz zmiana ogłoszonego przez zarząd JSW planu oszczędnościowego, który pozbawia pracowników dotychczasowych warunków pracy, płacy i świadczeń pracowniczych.

– Dotychczas akcja strajkowa była prowadzona rotacyjnie. Teraz przynosimy karimaty, śpiwory i zostajemy w zakładach. Staramy się zapanować nad załogami górniczymi, ale ludzie są coraz bardziej zdeterminowani – mówił 9 lutego podczas briefingu prasowego Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Roman Brudziński, wiceprzewodniczący „Solidarności” w JSW. Jak podkreśla, górnicy oczekują na decyzje rady nadzorczej spółki lub strony właścicielskiej. – Nikt nie interesuje się tym co się dzieje w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Rada Nadzorcza nie zebrała się, właściciel milczy. Czekamy na ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego i na pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciecha Kowalczyka – podkreślił wiceprzewodniczący „S” w JSW.

W liście do premier Ewy Kopacz przewodniczący NSZZ „Solidarność” podkreśla, że prezes JSW nieudolnie kierował firmą i jest bezpośrednio odpowiedzialny za obecny konflikt. „Trzeba sobie zadać pytanie, czy ważniejsza jest obrona jednego skompromitowanego człowieka i jego odprawy, czy los kilkudziesięciu tysięcy pracowników wraz z ich rodzinami. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że prezes Jarosław Zagórowski bez wcześniejszych negocjacji jednostronnie ogłosił wypowiedzenie trzech umów zbiorowych, motywując to koniecznością ratowania firmy. Gdyby to była prawda, najpierw zaprosiłby związkowców do negocjacji, a w razie ich fiaska, podejmował inne działania” – stwierdza w liście Piotr Duda, który zaapelował o osobisty udział premier w rozwiązania konfliktu w JSW.

Zobacz list Piotra Dudy

Rośnie także determinacja pracowników innych przedsiębiorstw i branż. W Bielsku-Białej i Tychach za podjęciem akcji strajkowej opowiedziało się 95 proc. pracowników biorących udział w referendum strajkowym w spółce Fiat Auto Poland i firmach kooperujących. Jak już informowaliśmy wcześniej, za strajkiem opowiedziało się również blisko 99 proc. pracowników PKP Cargo. Trwają także rozmowy Krajowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Związków Zawodowych działających w TK Telekom z zarządem spółki. Jak na razie bez rezultatu.

Czytaj także:

Związkowcy: żarty się skończyły 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę