Minimalne zarobki Polaków

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, że złożony blisko dwa lata temu przez NSZZ „Solidarność” obywatelski projekt ustawy o płacy minimalnej, zakładający jej stopniowy wzrost (zgodny ze wzrostem PKB), ma sens, teraz powinien się ich pozbyć. Według najnowszych danych GUS (za 2012 r.), cytowanych przez „Dziennik Gazetę Prawną”, aż 1,3 mln Polaków zatrudnionych na etacie, czyli dwukrotnie więcej niż dotychczas szacowano, otrzymuje najniższe wynagrodzenie. Na tę liczbę składa się 358 tys. pracowników firm zatrudniających ponad 9 osób oraz blisko 942 tys. pracowników mikroprzedsiębiorstw. W tym ostatnim segmencie aż 3/4 zatrudnionych otrzymuje pensję minimalną.

Tymczasem wynagrodzenie minimalne, jak wylicza Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, nie wystarcza na utrzymanie rodziny. Zapewnia jedynie utrzymanie jednej osoby na poziomie minimum socjalnego i to tylko w wypadku osób z co najmniej rocznym stażem pracy. Pracownicy dopiero rozpoczynający swoją drogę zawodową zgodnie z prawem mogą otrzymywać wynagrodzenie odpowiadające jedynie 80 proc. pensji minimalnej, a to oznacza zarobki poniżej minimum socjalnego.

Duża liczba osób z pensją minimalną wynika z obchodzenia prawa przez wielu pracodawców, którzy oficjalnie przekazują pracownikom tylko najniższe wynagrodzenie (i tylko takie jest obciążone składki na ubezpieczenie społeczne). Drugą część pracownicy otrzymuję „w kopercie” lub „pod stołem”. „Dziennik Gazeta Prawna” cytuje wypowiedź kierownika Oddziału NSZZ „S” w Gdyni Aleksandra Kozickiego, który stwierdza, że takie zjawisko występuje chociażby w przemyśle stoczniowym, gdzie rzadko zdarza się spotkać kogoś zatrudnionego na pełen etat. – To przywilej pracowników, na których najbardziej zależy pracodawcy, kierowników i mistrzów – puentuje smutno Kozicki.

Czytaj więcej: „Solidarność” chce wyższej płacy minimalnej

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę