MEN zapewnia, że nauczyciele gimnazjów nie stracą pracy, „S” obawia się o ich los

Minister edukacji Anna Zalewska zapewnia, że reforma jest receptą na ratowanie miejsc pracy nauczycieli. Podkreśla, że głównym problemem, który bardzo mocno odbije się na nauczycielach będzie olbrzymi niż demograficzny. A jego skutki już dziś są odczuwalne. Każdego roku kilkadziesiąt tysięcy mniej uczniów rozpoczyna edukację, a to oznacza, że mamy od kilku do kilkunastu tysięcy zwolnień nauczycieli. Jednak zdaniem minister edukacji nie ma powodu do obaw, że reforma spowoduje znaczącą liczbę zwolnień nauczycieli. Minister Zalewska na spotkaniu z Krajową Sekcją Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” przedstawiła propozycje niektórych rozwiązań reformy ustroju szkolnego. Podkreśliła, że wygaszane gimnazja mają być przekształcane w okresie pięciu lat – albo w ośmioletnie szkoły podstawowe albo w czteroletnie licea. Kolejnym argumentem za tym, iż nauczyciele nie stracą pracy jest zapowiedź zmniejszenia obwodów szkolnych i liczebności uczniów w oddziałach klasowych oraz, że sieć szkół ma być uzgadniana z kuratorami oświaty.

Monika Kończyk, Pomorski Kurator Oświaty przypomina natomiast, że etaty szkolne nie zależą od nazwy szkoły, a jedynie od liczby uczniów, siatki godzin nauczycieli i podziału uczniów na grupy.

– Odsyłam wszystkich do listu pani minister ANNY Zalewskiej z 24 sierpnia skierowanym do nauczycieli, w którym przedstawione są propozycje rozwiązań dotyczących zmian w systemie oświaty – mówi Monika Kończyk. – Trwają prace nad podstawą programową wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego – dla uczniów szkoły podstawowej i szkół ponadpodstawowych – liceum ogólnokształcącego, branżowej szkoły pierwszego i drugiego stopnia i technikum. Z podstawą programową powiązane są ramowe plany nauczania. Gotowy projekt zmiany ustroju szkolnego ma trafić do konsultacji społecznych.

Jednak zapowiedzi minister edukacji nie zadawalają „Solidarności”. Przedstawiciele Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” mają się spotkać po raz kolejny, tym razem 5 września, z minister Anną Zalewską, aby omówić kwestie dotyczące propozycji elementów osłonowych, m.in. przywrócenie prawa do przechodzenia nauczycieli na wcześniejszą emeryturę i wydłużenie stanu nieczynnego. „Solidarność” chce zawarcia z Rządem RP pakietu osłonowego dla nauczycieli i pracowników niepedagogicznych zagrożonych utratą pracy.

Bożena Brauer, przewodnicząca KM NSZZ „S” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdańsku twierdzi, że zapowiedzi minister Zalewskiej nie uspokajają nauczycieli.

– Cały czas nie znamy szczegółów reformy,  na przykład dotyczących siatki godzin – mówi Bożena Brauer. – Są jednak argumenty, które nas nie przekonują. Minister Zalewska mówi, że przy łączeniu szkół podstawowych i gimnazjalnych, nauczyciele tych drugich znajdą zatrudnienie w nowej szkole. Jednak w jednych i drugich pracują często nauczyciele na tych samych etatach, ale zatrudnieni są na niepełnych etatach. Gdy dyrektorzy szkół dostaną dodatkowe godziny, dadzą je do pełnych etatów swoim nauczycielom.

Kolejnym problemem jest to, że szkoły podstawowe i gimnazja często prowadzone są przez różne organy.

– W Gdańsku nie jest to problem, bo organem prowadzącym jest prezydent, ale przecież w wielu miejscach organami prowadzącymi są powiat i gmina. Nie wyobrażam sobie, by powiat przyjmował nauczycieli zatrudnionych przez gminę – ocenia Bożena Brauer.

Zdaniem przewodniczącej KM NSZZ „S” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdańsku powodem do powątpiewania w skuteczne działania osłonowe MEN dla nauczycieli jest choćby rozwiązanie problemu „godzin karcianych”.

– Według zapewnień minister Zalewskiej miały być one zlikwidowane – przypomina Bożena Brauer. – Ale ten problem nie został rozwiązany. Otrzymujemy informacje ze szkół poza Gdańskiem, że dyrektorzy nakazują nauczycielom w nowym roku szkolnym pracę w wymiarze dwóch nieodpłatnych godzin. Zapewniam, że nie chodzi tu o jedną ze szkół. Takich sygnałów otrzymaliśmy już kilka.

zola

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę