Maszynista – tylko na umowę o pracę

W Polsce nie ma przepisów skutecznie regulujących czas pracy maszynistów, tak aby uniemożliwić przekraczanie norm czasu pracy. Maszyniści pracują po kilkanaście godzin, u więcej niż jednego pracodawcy i nikt nad tym nie panuje. Sytuację pogorszy jeszcze tzw. elastyczny czas pracy.

Kolejarska „Solidarność” alarmuje, że katastrofa podobna do Szczekocin jest tylko kwestią czasu. W tej katastrofie pod Szczekocinami, w której doszło do czołowego zderzenia dwóch pociągów, 3 marca 2012 r. zginęło 16 osób.

Ostatnio świat wstrząśnięty był tragedia kolejową pociągu, który wykoleił się pod Santiago de Compostela w Hiszpanii – w wypadku zginęło 79 osób, a 178 zostało rannych. Kilka dni później zderzyły się pociągi w szwajcarskiej miejscowości Granges-pres-Marnand, a w Tczewie najechały na siebie składy towarowe. Po tragedii kolejowej w Hiszpanii głośno na świecie zrobiło się o bezpieczeństwie ruchu na kolei.

Maszynista to zawód społecznego zaufania, niegdyś prestiżowy i budzący szacunek. Tymczasem, jak się okazuje, w Polsce 2013 roku nie ma żadnego systemu kontroli czy maszynista odpoczywa, czy pracuje. A wielu pracuje i to po kilkanaście godzin dziennie.   Problem będzie jeszcze poważniejszy, gdy zacznie obowiązywać znowelizowany kodeks pracy z 12-to miesięcznym okresem rozliczeniowym. Tam gdzie nie ma układu zbiorowego maszynista będzie nawet pracować po 12 godz. dziennie przez 6 dni w tygodniu nawet przez okres pół roku. To ogromne zagrożenie.

Zdaniem związkowców z „S” kwestie czasu pracy można rozwiązać bardzo prosto. Należy postawić przewoźnikom wymóg, że maszynista musi być zatrudniony na umowę o pracę. Tylko w grupie PKP, Przewozach Regionalnych i tych spółkach, w których funkcjonują związki zawodowe (koleje aglomeracyjne jak SKM, KM, KŚ) są układy zbiorowe regulujące kwestie czasu pracy maszynistów. Niestety jest wielu przewoźników prywatnych, gdzie nawet kodeks pracy nie obowiązuje, gdyż maszyniści najczęściej pracują na umowy cywilno-prawne. Czyli są wynajmowani od innych przewoźników, a więc po pracy u jednego – idą do kolejnej pracy np. na zlecenie.

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przekazało w końcu do konsultacji działającym w Grupie PKP związkom zawodowym „Projekt założeń projektu ustawy o czasie pracy maszynistów”. To wynik wieloletnich nacisków związków zawodowych, zmierzających do uregulowania tej sprawy.

- To dobry początek, ale przed nami ogromnie dużo pracy – mówi Zbigniew Gadzicki, który w imieniu Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „S” uczestniczy w rozmowach. Jego zdaniem „Projekt założeń…”, choć długo oczekiwany, to jak na razie zbiór pobożnych życzeń.

Zdaniem związkowców z „S”  należy postawić przewoźnikom wymóg, że maszynista musi być zatrudniony na umowę o pracę.

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę