Marian Krzaklewski o Konstytucji i erozji władzy

 Erozję, która przytrafia się każdej ekipie, także tej spod znaku PiS, można zmniejszyć akcją szukania partnera nie tylko w łonie partii okołopisowskich, ale trzeba szukać poparcia dalej – twierdzi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Marian Krzaklewski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w latach 1991–2002, lider AWS.

krzaklewski

–  Mamy rocznicę uchwalenia konstytucji aktualnie obowiązującej. Przy tej okazji trzeba powiedzieć prawdę, że był projekt obywatelski, alternatywny. Musimy przypomnieć, jakie argumenty miał za sobą ten projekt, jak choćby miliony podpisów poparcia, czy de facto rewolucję Solidarności, dzięki której w ogóle możemy mówić o konstytucji. Był to projekt na wysokim poziomie, zagospodarowywał współczesność, nawiązywał do historii, ale był i dalekowzroczny. Natomiast projekt przyjęty przez Zgromadzenie Narodowe nie zdefiniował systemu, co robił projekt społeczny – uważa marian Krzaklewski i dodaje argument o niskiej frekwencji w majowym referendum z 1997 roku oraz likwidację w nim frekwencyjnego progu 50 proc.

–  Część naszych rozwiązań z konstytucji Solidarności wchodziła później jako ustawy, ale jedyna sprawa, jaką obroniliśmy przed wetem Kwaśniewskiego to IPN. 21 razy zastosował weto! Jak choćby w przypadku projektu dotyczącego demografii, ustawy o podatku prorodzinnym zostały dwa razy zawetowane przez prezydenta Kwaśniewskiego – wylicza Krzaklewski.

Pytany o porównania PiS do AWS i o publicystyczne dywagacje, iż ekipa Jarosława Kaczyńskiego skończy tak, jak Akcja, Krzaklewski komentuje:

–  Przy wszystkich podobieństwach czy nasuwających się sugestiach dziś jest jednak trochę inaczej. PiS i ugrupowania centroprawicowe, jak Solidarna Polska czy Polska Razem nie są zjednoczeniem wielu ugrupowań, jak w przypadku AWS, to raczej rośliny z tego samego pnia. Natomiast erozję, która przytrafia się każdej ekipie, także tej spod znaku PiS, można zmniejszyć akcją szukania partnera nie tylko w łonie partii okołopisowskich, ale trzeba szukać poparcia dalej: jak choćby w Kukiz‘15. A nawet dalej, szukać poparcia dla projektu nowej konstytucji. Trzeba zrobić krok do przodu, zachęcić obywateli, środowiska partyjne z różnych stron, by zbudować większość konstytucyjną. Może nawet trzeba wyciągnąć dłoń do tych, którzy dziś traktują PiS jako śmiertelnych wrogów. To by szarpnęło i zatrzymało erozję, a przy tym zagwarantowało pewniejsze poczucie dla PiS na dłuższy czas.

– Inna rzecz, że to zawsze pewne ryzyko, bo taki nakreślony scenariusz otwarcia się na innych może się nie udać – przestrzega były lider „S” i AWS.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę