Poseł Marek Biernacki zepchnięty z Platformy

Marek Biernacki, polityk z doświadczeniem, najpopularniejszy poseł na Pomorzu, raz za razem uzyskujący tutaj najlepszy wynik wyborczy, został usunięty z PO. Głosował zgodnie z sumieniem. Skutek: został wyrzucony z partii. 

Marek Biernacki wypadł z Platformy po środowych głosowaniach nad obywatelskimi projektami, dotyczącymi zmian w ustawach regulujących prawa do aborcji, czyli ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Z Platformy Obywatelskiej wykluczono Marka Biernackiego, Joannę Fabisiak i Jacka Tomczaka, którzy zagłosowali w środę o godz. 22.42 za odrzuceniem projektu stowarzyszenia „Ratujmy Kobiety” liberalizującego zapsy ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie, dopuszczającego m.in. aborcję do 12 tygodnia życia. Wbrew dyscyplinie partyjnej. O wyrzuceniu z partii poseł dowiedział się od dziennikarzy.

- Formalnie nie zostałem w żaden sposób poinformowany o usunięciu z Platformy.- powiedział mediom poseł Biernacki, komentując decyzję zarządu PO, partii, w której był nieprzerwanie od 2001 roku. Były minister i były koordynator służb specjalnych Marek Biernacki, przypomina, że dotąd nie było dyscypliny w głosowaniach światopoglądowych.

- Głosowałem zgodnie ze swoim sumieniem – powiedział poseł Biernacki.

Cała trójka musi więc zweryfikować pogląd, że jest możliwa partia liberalna w sferze gospodarczej i konserwatywna światopoglądowo i w sferze wartości.

Głosując za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu firmowanego przez Ratujmy Kobiety mieszkający na Małym Kacku Marek Biernacki ku swemu zdziwieniu podjął jak się okazało ryzyko i został wykluczony z partii. Sławomir Neumann, lider PO na Pomorzu może więc odetchnąć. Najpoważniejszy, bo popularny, rywal odpadł.

Biernacki był w PO nieprzerwanie od 2001 roku. Wcześniej, przez cztery lata, był posłem Akcji Wyborczej Solidarność i członkiem Ruchu Społecznego AWS.

Dla Platformy Obywatelskiej najlepsze wyniki uzyskiwał Marek Biernacki. W 2015 roku na niego padło 42 586 głosów w okręgu 26 i to on najwięcej głosów zebrał.

Co ciekawe Biernacki sam w tym okręgu zebrał więcej głosów niż kandydaci 7 Komitetów Wyborczych, w tym Komitetu Nowoczesnej Ryszarda Petru, na który w sumie padło 39 184 (9.17%) głosów i kandydaci Komitetu Wyborczego Wyborców „Kukiz’15″ z 30 536 (7.15%) głosów.

W PO za nim na drugim miejscu znalazła się Henryka Krzywonos-Strycharska, otoczona swoistą sierpniową legendą (dokładnie legendą), którą zdecydowało się poprzeć 24 333 wyborców.

Dla porównania: ówczesny wiceminister rolnictwa w rządzie PO-PSL Kazimierz Plocke zyskał 11 060 głosów. Przewodniczący PO Sławomir Neumann, nota bene przyszedł do PO z KPN, w gdańskim okręgu uzyskał mandat poselski, otrzymując 20 514 głosów. Dwa razy mniej.

Ten urodzony w Sopocie, obecnie mieszkaniec Gdyni, polityk jest prawnikiem. W latach 80. był członkiem Ruchu Młodej Polski i wspierał podziemną „Solidarność”.

W 1991 roku został powołany na stanowisko likwidatora majątku byłej PZPR. I zaczął udzielać się w polityce. W 1997 roku został posłem z listy AWS. Współtworzył Instytut Pamięci Narodowej. W 1999 roku objął stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji, które sprawował do 2001 roku w rządzie AWS i UW premiera Jerzego Buzka. Był też ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.

Jego dziełem była zorganizowana walka przeciwko korupcji i przestępczości gospodarczej. Jako szef MSW to Biernacki powołał Centralne Biuro Śledcze.  A następnie przewodniczył speckomisjom sejmowym ds. śmierci Krzysztofa Olewnika, ds. Służb Specjalnych i Komisji Spraw Wewnętrznych.

Był ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.Byłego koordynatora służb specjalnych (w rządzie Ewy Kopacz) posła Marka Biernackiego, lokowano zawsze na konserwatywnym skrzydle PO. W lutym 2015 roku Marek Biernacki w głosowaniu sejmowym nie poparł tzw. konwencji o przemocy w rodzinie.

Wcześniej, we wrześniu 2014 roku, desygnowana na premiera Ewa Kopacz, była lekarska z Szydłowca i była marszałek Sejmu, przedstawiając skład gabinetu, obwieściła odejście z rządu ministra Marka Biernackiego, znającego dobrze sprawy służb, dotychczasowego ministra sprawiedliwości. Marka Biernackiego zastąpił Cezary Grabarczyk. I to w toku przygotowywanych pod kierunkiem Biernackiego pakietu zmian w kodeksach spółek. Został na stanowisku koordynatora służb specjalnych.

Jego poglądy są dobrze znane. To nie jest człowiek, siedzący w Sejmie by w trudnych momentach wyjąć kartę do głosowania.

Co ciekawe i na swój sposób makiaweliczne 58 posłów PiS w tym prezes partii Jarosław Kaczyński,  procedując w pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zagłosowało inaczej niż Marek Bernacki, przeciw jego odrzuceniu.

To znak destrukcji i dezorientacji opozycji, która wyrzuca ze swych szeregów posłów, którzy głosowali inaczej niż… Jarosław Kaczyński. Wygląda więc na to, że kłopotów opozycji ciąg dalszy. A te zafundowała ona sobie sama.

Artur S. Górski

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę