Plan rewitalizacji gospodarczej Żuław i Powiśla zaczyna się od kanału przez mierzeję

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną zbuduje polsko-belgijskie konsorcjum NDI i Besix. Inwestycja będzie kosztować 992,3 mln złotych.

Nowa droga wodna będzie łączyła Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym. Pod umową wykonawczą 4 października br. w siedzibie służby dyżurnej Kapitanatu Portu Elbląg podpisali się dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni kapitan ż.w. Wiesław Piotrzkowski, z konsorcjum prezes NDI Małgorzata Winiarek – Gajewska oraz Nic de Roeck, dyrektor regionalny Besix.

Do czerwca 2022 roku – jak się planuje – powstanie port osłonowy od strony Zatoki Gdańskiej, kanał żeglugowy ze śluzą i systemem zamknięć, stanowiska oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego oraz wyspa na zalewie.
W założeniu kanał żeglugowy ma ułatwić dostęp do portu w Elblągu i zagwarantować swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku, z pominięciem kontrolowanej przez Federację Rosyjską Cieśniny Piławskiej. Rosjanie zamykali dostęp do portów w Elblągu, Królewcu i w Bałtyjsku m.in. na trzy lata od 2006 do 2009 roku.

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć kilometr długości, pięć metrów głębokości, więc wpłyną jednostki do czterech metrów zanurzenia i długości do stu metrów. Przed fachowcami od logistyki i transportu zadanie: takiego włączenia nowej drogi w system przeładunków i transportu, by było co i czym przewozić oraz przeładowywać towary dzięki koniecznemu uzbrojeniu obumierającego portu w Elblągu w odpowiednie urządzenia dźwigowe i pogłębiony kanał portowy.   

- Realizacja przekopu Mierzei Wiślanej ożywi i zaktywizuje obszar Żuław i Powiśla. Poprawi się znacząco infrastruktura. Budowa kanału przyczyni się do gospodarczej rewitalizacji tamtych terenów. Do tej pory jedyną drogą morską do portu w Elblągu jest kontrolowana przez Rosję Cieśnina Pilawska. Polska od 30 lat zabiegała o możliwości otwarcia żeglugi na Zalewie Wiślanym. Nie możemy uzależniać się od tego, że transportowane będą tylko towary z korzyścią dla Rosji, czy od dobrej woli gubernatora strefy kaliningradzkiej. Jest to więc przedsięwzięcie o znaczeniu gospodarczym i politycznym. Mówię o uniezależnieniu się w znaczeniu geopolitycznym. Odzyskujemy niezależną możliwość wykorzystania portów Elbląga, Tolkmicka, Fromborka – powiedział dr inż. Kazimierz Janiak, w latach 90 działaczem NSZZ „Solidarność”, poseł 1997-2001, kandydatem PiS na senatora w okręgu obejmującym Powiśle i Żuławy w czwartkowym wywiadzie dla Gazety Gdańskiej.

Nowa droga wodna to też szansa na powstanie drogowego i portowego krwioobiegu. Mogłaby to być droga wykorzystywana, przy udrożnieniu kanałów, do transportu towarów z południa Litwy, z Białorusi, Ukrainy, czy choćby produktów przemysłowych z Elbląga i Kwidzyna, głównie tych ponadgabarytowych.

- Będzie Via Carpatia, będzie dokończona „Siódemka”. Dla Powiśla i Żuław będzie to poważny impuls. Port Elbląg przed kilku laty potrafił przeładować ponad 300 tysięcy ton, a będzie mógł dużo więcej. Do tego przez ten port można będzie wysyłać ładunki ponadgabarytowe z zakładów w Elblągu. Będzie to trasa dla zbóż, pasz, przetworów mlecznych oraz wzrośnie kilkukrotnie ruch pasażerki. Wodne połączenie Elbląga z Bałtykiem skróci się o jakieś 50 mil morskich. Port w Elblągu może także przejąć część ładunków kontenerowych. Jest potencjał do zagospodarowania, z pożytkiem dla mieszkańców Powiśla i samej mierzei oraz dla śródlądowych dróg wodnych. Porządkujemy nasz obszar gospodarczy – ocenia Janiak.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę