Magazyn ekologiczny: Przemysł i ochrona klimatu

Na łamach „Magazynu Ekologicznego” już od kilku lat – dzięki współpracy z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku – przekonujemy, że możliwy jest zrównoważony rozwój społeczno-gospodarczy umożliwiający zaspokojenie pozornie sprzecznych interesów: poszczególnych państw mających swoje uwarunkowania gospodarcze, pracowników szukających dobrych miejsc pracy i godnych warunków jej wykonywania oraz ochrony środowiska naturalnego. O tym, jak najszybciej i najlepiej dotrzeć do tego celu, będą rozmawiać politycy i eksperci z całego świata na największej międzynarodowej konferencji klimatycznej ONZ, która jeszcze w tym roku odbędzie się w Polsce.

eko23

Mowa o konferencji COP24, która zostanie zorganizowana w grudniu w Katowicach. Pod tym nieco tajemniczym nieformalnym skrótem kryje się 24 Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. Takie konferencje klimatyczne pod egidą ONZ odbywają się cyklicznie co roku (COP23 w 2017 r. gościł w niemieckim Bonn). Najważniejszym dalekosiężnym celem konferencji COP jest powstrzymanie niekorzystnych zmian klimatu (przede wszystkim globalnego ocieplenia), z czym zgadzają się wszystkie państwa będące stronami konwencji klimatycznej ONZ. Różnią je oczywiście proponowane drogi osiągnięcia tego celu. Tym, co wyróżnia polską prezydencję, jest podkreślenie konieczności osiągnięcia społecznego konsensusu wokół połączonych idei rozwoju gospodarczego i ochrony środowiska. Celem Polski jest także przekonanie międzynarodowych partnerów, że każde państwo powinno we własnym zakresie zdecydować, jakimi metodami dokona redukcji emisji dwutlenku węgla (dekarbonizacji) i innych szkodliwych dla środowiska naturalnego substancji, między innymi w oparciu o posiadane surowce energetyczne.

 

Człowiek – przyroda –
– technologia

– Bez wątpienia zmiany klimatu to problem natury globalnej. Jeśli nie podejmiemy wspólnego wysiłku na rzecz ich niwelowania – poniesiemy porażkę. Tylko multilateralne podejście do tego zagadnienia przyniesie efekty i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Globalizacja, która przyniosła światu dobrobyt, pogłębiła też dysproporcje. Jeśli więc chcemy odnieść sukces, polityka klimatyczna musi być wdrażana jako integralny element polityki każdego narodu. Działając z tą myślą, należy pamiętać o potrzebach ludzi. Jeśli oni nie będą mieli pracy, a ich sytuacja ekonomiczna będzie niestabilna, nie będą też skłonni poprzeć wysiłków czynionych przez państwo na rzecz ochrony klimatu. Dlatego tak ważna jest sprawiedliwa transformacja. Naszym zadaniem jest zapewnienie sprawiedliwej i solidarnej transformacji, która pozwoli ochronić klimat przy jednoczesnym utrzymaniu rozwoju gospodarczego i miejsc pracy. Rozwój powinien być odpowiedzialny w wymiarze gospodarczym, społecznym, środowiskowym i klimatycznym – podkreśla minister Michał Kurtyka, pełnomocnik rządu ds. prezydencji COP24.

W polskim stanowisku przed konferencją klimatyczną często pojawia się hasło „Człowiek – przyroda – technologia”. Chodzi m.in. o takie wdrażanie rozwiązań proekologicznych w przemyśle, które będą stanowiły o jego innowacyjności i rozwoju, ale jednocześnie nie doprowadzą do utraty miejsc pracy (a jeszcze lepiej, jeśli przyczynią się do powstania nowych). Jest to zresztą zgodne z przyjętą przez rząd w 2017 r. „Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”, której głównym celem jest „tworzenie warunków dla wzrostu dochodów mieszkańców Polski przy jednoczesnym wzroście spójności w wymiarze społecznym, ekonomicznym, środowiskowym i terytorialnym”.

Stanowisko Polski na konferencję COP24 zostało wypracowane m.in. dzięki aktywnemu udziałowi związkowców, w tym przedstawicieli NSZZ „Solidarność”, w konferencjach i szczytach społecznych z cyklu pre-COP (przygotowujących program dla katowickiego spotkania). Zaproponowali oni m.in. przyjęcie zasady tak zwanej neutralności klimatycznej, zakładającej podniesienie globalnej temperatury do końca XXI wieku jedynie o dwa stopnie Celsjusza. Aby to osiągnąć, przekonują związkowcy, potrzebne jest przyjęcie zasady solidarności (zaangażowania wszystkich państw w przeciwdziałanie zmianom klimatycznym) oraz „włączenie” do tych działań samego środowiska naturalnego. O czym mowa? Chociażby o takim prowadzeniu gospodarki leśnej, aby sama przyroda (gleby, lasy, torfowiska) pochłaniała jak najwięcej dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych. Gra jest warta świeczki, ponieważ zgodnie z wyliczeniami ekspertów wszystkie lasy w Polsce, przy odpowiednim gospodarowaniu (dobór odpowiednich gatunków drzew itp.) są w stanie pochłaniać aż 42 miliony ton dwutlenku węgla rocznie!

Połączyć siły

Konferencja COP24 to także szansa na uzyskanie efektu synergii poprzez połączenie działań wielu instytucji, a w efekcie wypracowanie wspólnej i spójnej strategii. Już teraz tylko w Polsce działaniami z zakresu ochrony środowiska, ekologii, proekologicznej modernizacji poszczególnych sektorów przemysłu i zrównoważonego rozwoju zajmują się (nie licząc organizacji społecznych) cztery resorty (Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Innowacji i Rozwoju, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwo Energii) i kilkadziesiąt instytucji publicznych o różnym charakterze (m.in. narodowy i wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej, wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska, regionalne dyrekcje ochrony środowiska). Organizacja przez Polskę konferencji COP24 wymusiła przygotowanie strategii, której cele i środki wszystkie wyżej wymienione instytucje będą musiały uwzględniać w swoich działaniach. W ten sposób COP, niezależnie od najważniejszego międzynarodowego wymiaru tej konferencji i jej postanowień, może oznaczać pozytywny „kop” w  prawie ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju nad Wisłą. Oby tak się stało.

 

Zła historia, dobre perspektywy

Historycznie rzecz biorąc, rozwój przemysłu wiązał się z zagrożeniami dla środowiska naturalnego. Kolejne rewolucje przemysłowe w XIX i XX wieku powodowały zmiany krajobrazu, zagładę lokalnych i regionalnych ekosystemów niezbędnych dla poszczególnych gatunków fauny i flory, eksploatację surowców naturalnych, emisję szkodliwych płynów, pyłów i gazów itp.

Ten negatywny wpływ gospodarki na środowisko przyrodnicze systematycznie jest ograniczany. Obecnie mamy do czynienia z czwartą rewolucją przemysłową (rewolucją 4.0), w której ważne są (zarówno z powodów ekonomicznych, społecznych, jak i chociażby wizerunkowych) ochrona środowiska, wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii, wdrażanie innowacyjnych, ekologicznych technologii. Rewolucja przemysłowa 4.0 to droga do gospodarki o obiegu zamkniętym i gospodarki cyfrowej (egospodarki), w której obieg usług i dokumentacji w dużej części odbywa się elektronicznie. Przekładając szczytne hasła na praktyczne zmiany, mniej drukowanych dokumentów oznacza mniejsze zużycie papieru, więcej spotkań „wirtualnych” przy wykorzystaniu nowoczesnych środków łączności oznacza mniej podróży, a w efekcie mniejszą emisję trujących substancji. Gospodarka 4.0 to również mniejsze straty energii poprzez inwestycje w infrastrukturę przesyłania energii.

 

Adam Chmielecki

Download PDF
Powrót Drukuj stronę