Lawina ruszyła – relacje uczestników manifestacji w Warszawie

Edmund Ruszkowski, KZ NSZZ „S” w Stoczni Remontowej „Nauta”:

– Nie podoba nam się to co dzieje się w ostatnich latach w Sejmie, głównie wydłużenie elastycznego czasu pracy, podniesienie wieku emerytalnego, brak walki z umowami śmieciowymi i dużo innych spraw. Z „Nauty” przyjechało 50 osób, w tym wielu młodych pracowników po raz pierwszy. Wśród załogi jest duża mobilizacja, wręcz zdenerwowanie na to co się dzieje nie tylko w naszej stoczni, ale także w innych firmach. Mam nadzieję, że jeśli nie rząd, to przynajmniej ludzie jeszcze nie zaangażowani zrozumieją nasze postulaty, nasze żale.

Zbigniew Jezierski, przewodniczący KO NSZZ „S” Pracowników Krajowej Spółki Cukrowej Polski Cukier S.A. Oddział Cukrowni Malbork:

– Z zakładowej „S” w Cukrowni Malbork przyjechały 34 osoby, z całego oddziału „S” w Malborku dużo więcej. Takiej manifestacji jeszcze nie było. My protestowaliśmy już w środę przed Ministerstwem Skarbu Państwa, do którego należy Krajowa Spółka Cukrowa. Mamy obecnie taką sytuację, że rząd zasypuje dziurę budżetową cukrem. Skarb państwa zabrał całą ubiegłoroczną dywidendę naszej spółki, a nawet zaliczkowo 37 proc. dywidendy z bieżącego roku budżetowego, który nie jest jeszcze zamknięty. W naszej spółce „Solidarność” jest silna, dlatego udało nam się wywalczyć nieznaczne podwyżki, ale boli nas wydłużenie okresu rozliczeniowego pracy, brak stałych miejsc pracy i to co się dzieje w gospodarce i Komisji Trójstronnej. Rząd wszystkie ważne decyzje podejmuje jednostronnie. Jeśli nie obudzi się po tej manifestacji, to związki zawodowe mają zaplanowane kolejne etapy protestu. Nie odpuścimy, nie pozwolimy okradać ludzi.

Paweł Kąkol, KZ NSZZ „S” w Hydrobudowie Gdańsk:

– Z naszej firmy przyjechało 11 osób. Wszystkie postulaty związkowego protestu są słuszne, ale nas, pracowników sektora budowlanego, najbardziej zbulwersowało niedawne wprowadzenie bardziej elastycznego czasu pracy. Przez to stracimy faktycznie nadgodziny, czyli dużą część naszych wynagrodzeń. Oznaczać to będzie też dużo pracy w sezonie, po 12 godzin, i praktycznie brak wynagrodzenia zimą. Boimy się najbliższych miesięcy, nie wiadomo, czy będziemy mieli za co żyć.

Tomasz Dargacz, KM NSZZ „S” Pracowników Oświaty i Wychowania Ziemi Kościerskiej:

– Protestujemy przeciw polityce rzadu PO-PSL., zwłaszcza podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat. W strefie budżetowej ten specyficzny „prezent” oznacza przejście na emeryturę późniejsze o 5-10 lat, a w jednej szkole znalazłem nawet rekordzistę, który przejdzie na emeryturę 17 lat później niż na poprzednich zasadach! To co oburzyło Polaków to także nepotyzm panujący na różnych szczeblach władzy. Nic dziwnego, że naród odwraca się od koalicji rządzącej, głównie od PO. Jako nauczyciel wiem, że edukacja i wychowania opierają się w dużej części na autorytecie i przykładzie. Tej władzy jako przykład absolutnie nie można stawiać. Lawina ruszyła i jestem przekonany, że najgorsze notowania rządu i samego premiera są jeszcze przed nami.

Janusz Duda, MKK NSZZ „S” Port Gdańsk:

– Z gdańskiego portu przyjechało 150 osób, to trochę więcej niż podczas poprzednich manifestacji. Ludzi jest tak dużo, że trudno w tym tłumie odnaleźć i zebrać wszystkich pracowników z naszego regionu. Gdański port radzi sobie dobrze, ale problemów w gospodarce jest bardzo dużo, najwięcej związanych z pracą, jej brakiem lub umowami śmieciowymi. Widzę, że coraz więcej ludzi dostrzega rację w argumentach, które „Solidarność” podnosi już od kilkunastu miesięcy.

Zebrał: ACH

fot. A. Chmielecki

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę