Krzysztof Dośla w Radiu Gdańsk: w Polsce, tak jak w Grecji, ludzie płacą za złe decyzje polityków

– To żart, kpina i działanie w ramach kampanii wyborczej. Zamiast zwalniać jakąś grupę społeczną z płacenia podatków należy się skupić na tworzeniu dobrych miejsc pracy. Tymczasem w ciągu 8 lat rządów koalicji PO-PSL około 3 mln młodych ludzi wyjechało z Polski za granicę – w ten sposób Krzysztof Dośla skomentował medialne doniesienia o rządowej propozycji zwolnienia osób do 30 roku życia z płaceniu podatku PIT. Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” był gościem audycji „Ludzie i pieniądze” w Radiu Gdańsk 8 lipca.

W trakcie dyskusji z przewodniczącym Pracodawców Pomorza Zbigniewem Canowieckim szef gdańskiej „S” wskazywał na podobieństwa między sytuacjami Grecji i Polski. – Problem Grecji to problem szerszy. Społeczeństwo tego kraju pokazało w referendum, że nie ma zamiaru płacić za oszustwa dokonywane przez kolejne ekipy rządzące. Wiemy, że oficjalne raporty, dokumenty były fałszowane. Grecja w ogóle nie powinna przystąpić do strefy euro, ponieważ nie spełniała kryteriów z Maastricht. Niestety konsekwencje złych decyzji polityków zawsze ponoszą zwykli ludzie, mieszkańcy, a nie ci, którzy do takich dramatycznych sytuacji doprowadzili. Tak dzieje się w Grecji, tak dzieje się w Polsce, chociażby w samorządach – mówił Krzysztof Dośla.

Dosla_Radio_Gdansk

Przewodniczący gdańskiej „S” był pytany również o bezpłatne przejazdy autostradami w czasie wakacyjnych weekendów oraz plany tworzenia przyzakładowych żłobków i przedszkoli.

– Już rok temu w wakacje bramki na autostradach zostały otwarte. To, że ta sytuacja się powtarza, oznacza, że rząd w tej sprawie zmarnował kolejne 12 miesięcy. Pamiętajmy, że kosztów tej decyzji nie poniosą operatorzy autostrad, ale wszyscy podatnicy – komentował Krzysztof Dośla.

– Każde rozwiązanie, które może pomóc młodym rodzicom w zorganizowaniu opieki nad dziećmi i powrotem do pracy, jest dobre. Obawiam się jednak, że jest to kolejny przykład przerzucania odpowiedzialności z instytucji państwowych i samorządowych na prywatnych przedsiębiorstw. W naszym województwie i w całym kraju niewiele jest dużych firm, które będą w stanie zorganizować taką opiekę. W polskiej gospodarce dominują małe i średnie przedsiębiorstwa, dla których zorganizowanie wspólnych punktów opieki nad dziećmi może być trudne – powiedział szef ZRG NSZZ „S”.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę