Krzysztof Dośla w Radiu Gdańsk o Stoczni Gdańsk i niskich zarobkach Polaków

– To bardzo dobra wiadomość po długim okresie degrengolady, gdy nikt nie chciał wziąć odpowiedzialności. To szansa na utrzymanie około tysiąca miejsc pracy i prowadzenia na terenach stoczniowych w Gdańsku produkcji przemysłowej. W przyszłości będzie mogła tam wrócić produkcja statków – powiedział 27 stycznia na antenie Radia Gdańsk Krzysztof Dośla, komentując informacje o porozumieniu Agencji Rozwoju Przemysłu z przedsiębiorstwami prowadzącymi działalność w sektorze stoczniowym na terenach Stoczni Gdańsk. To szansa na rozwój produkcji wież wiatrowych i innych konstrukcji morskich.

Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” był gościem audycji „Ludzie i Pieniądze”. W rozmowie uczestniczył także Zbigniew Markowski z Gdańskiego Klubu Biznesu.

Rozmowa dotyczyła również niskich zarobków Polaków i dużego zróżnicowania wynagrodzeń.

– W badaniach społecznych 700 tysięcy Polaków deklarowało w badaniach społecznych, że w 2015 r. zamierza wyjechać z Polski, jako najważniejsze powody podając brak pracy i niskie zarobki. To pokazuje skalę problemu, którego nie rozwiąże się pozostawiając wszystko w rękach mitycznego rynku – powiedział Krzysztof Dośla.

Szef gdańskiej „S” podkreślił w swojej analizie, że sektorem najbardziej rentownym, w którym płace są najwyższe, jest sektor nowych technologii. W Europie Zachodniej to ok. 20 proc. gospodarki, w Polsce jedynie 6 proc.  – Aby wynagrodzenia wzrastały w tempie, w jakim życzyliby sobie polscy pracownicy, nasza gospodarka musi w ten sposób budować swoją konkurencyjność. W rywalizacji na niskie wynagrodzenia zawsze przegramy z Chinami czy Indiami. Jest jeszcze inny wymiar tego problemu. Najniższe wynagrodzenia pracowników dotyczą przedsiębiorstw zatrudniających do 9 pracowników. A takich podmiotów gospodarczych jest najwięcej, ponad 90 proc. – argumentował Krzysztof Dośla.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę