Krzysztof Dośla w Radiu Gdańsk

– Obserwujemy niepokojące zjawisko nie tylko w województwie pomorskim, ale w całym kraju. Od dwóch lat gwałtownie rośnie liczba osób w grupie 55+, które nie mają pracy. Spowodowane jest to najczęściej sytuacją, kiedy pracodawcy zwalniają pracowników zanim zbliżą się do wieku emerytalnego lub tez nie przedłużają im umowy. A w tej grupie wiekowej bezrobotnym bardzo trudno jest znaleźć nową pracę – mówił dziś w Radiu Gdańsk Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S”.

Krzysztof Dośla przypomniał, że nie należy także zapominać o młodych pracownikach. Już 3 mln polskich obywateli w wieku produkcyjnym pracuje za granicą. Odnosząc się do tematu długotrwałego bezrobocia stwierdził, iż najlepszym na to remedium są dobre, stałe miejsca pracy. Najlepiej w przemyśle innowacyjnym.

W trakcie rozmowy poruszany był także temat emerytur i wprowadzenia możliwości skorzystania ze świadczenia emerytalnego po 40 latach pracy.

– Zapomina się, że z definicji emerytury wynika, iż ma być ona zabezpieczeniem na starość dla osób, kiedy nie są one w stanie ze względu na wiek i stan zdrowia nadal pracować – mówił Krzysztof Dośla. – Mówimy o prawach, a nie o obowiązku przejścia na emeryturę.

Przypomniał, że np. w przemyśle stoczniowym osoby, którzy przez tyle pracowały, zapewne nie w „higienicznych”, dobrych warunkach pracy są najczęściej w złym stanie zdrowotnym.  Powinny zatem mieć prawo wyboru, czy chcą odejść po 40 latach pracy na emeryturę czy też nadal pracować.

Przewodniczący ZRG NSZZ „S” stwierdził ponadto, iż granica przechodzenia na emeryturę tez się przesuwa. W 2014 r. kobiety najczęściej przechodziły na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni w wieku 63 lat. Pracownikom powinno się pozostawić prawo wyboru. Jeśli będą mieli dobre, godne warunki pracy oraz dobry stan zdrowia prawdopodobnie będą chcieli pracować dłużej niż wynika to z prawa do emerytury.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę