Konwencja PiS w Gdańsku: odbudowana gospodarka morska będzie siłą napędową

Jarosław Kaczyński zapowiedział odbudowę Stoczni Gdańskiej i Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni oraz marsz ku nowoczesnej gospodarce, która ma dorównać niemieckiej.

– Jesteśmy partią solidarności społecznej – stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawiając do kilkuset zwolenników, m.in. 27 kandydatów z okręgu gdańskiego do Sejmu i Senatu na Dziedzińcu Fahrenheita Politechniki Gdańskiej.

Prezes PiS zapowiedział inwestycje w gospodarkę morską:

- To może być wielka część naszej gospodarki i to może ogromnie wzmacniać ten rejon nadmorski, tutaj na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim. To może być także siła napędowa dla gospodarki jako całości i jedno z tych kół zamachowych. Będziemy w tym kierunku zdecydowanie szli, z całą konsekwencją – stwierdził.

Prezes PiS skoncentrował się na kwestiach gospodarki i wyborczej mobilizacji. Mówił m.in. o odrzuceniu postkolonialnej koncepcji Polski jako państwa taniej siły roboczej. To problem ciągle palący, mimo zmian rządów i deklaracji. PiS ma jednak receptę: to wzrost płac.

20190912_163427

Nawiązał też do planu podniesienia płacy minimalnej.

– Niedawno została zaproponowana nowa polityka jeśli chodzi o place. Zostanie zrealizowana, o ile wygramy wybory. Chodzi o podnoszenie płacy minimalnej. Od stycznia 2021 roku będzie to trzy tysiące. A od 1 stycznia 2024 cztery tysiące złotych. Ta sprawa stała się przedmiotem ataku tych, którzy z różnych powodów uważają, że to jest nie do zaakceptowania. Jakoby szkodzi gospodarce – mówił Kaczyński.20190912_162528

Pamiętając o miejscu, w którym przemawia, czyli o Politechnice Gdańskiej, w której nadal jest i działa (mimo rozmaitych zakusów także Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego) Wydział Okrętownictwa i mówił o gospodarce morskiej i fakcie oczywistym: posiadaniu przez Polskę potężnego skrawka wybrzeża bałtyckiego. Prezes PiS wśród fundamentów nowego gospodarczego otwarcia wskazał na konieczność odbudowy gospodarki morskiej.

– Uważamy, że jeśli mamy szeroki dostęp do morza to gospodarka morska musi się rozwijać. To była niegdyś wiodąca gałąź przemysłu, który zatrudniał ponad 100 tysięcy pracowników – mówił Kaczyński, zwracając też uwagę na wzrost przeładunków i obrotów portów morskich i terminali Gdańska i Gdyni.

Zapowiedział inwestycje w sieci kolejowe poprawiające połączenia z portem gdańskim.

– W tym roku będzie w Gdańsku przeszło 50 mln ton przeładunków. Sądzę, że przeszło 25 mln ton w Gdyni. Łącznie około 100 mln ton przeładunków, także z innymi portami, czyli około 40 mld zł dochodów dla budżetu. A to przecież można powiększyć, bo na Bałtyku są porty, które mają przeładunek większy niż 100 mln ton – przywoływał liczby.

Przypomniał o wykupieniu z rąk ukraińskiego konsorcjum Stoczni Gdańsk, która ratowana przed likwidacją, w stadium upadłości, za pierwszego rządu PiS trafiła do oligarchy z Donbasu, który z kłopotami utrzymał ją przy życiu. Prezes PiS liczy, że produkcja statków ruszy, że będą inwestycje.

- Ostatnio została odkupiona od Ukraińców Stocznia Gdańska. Ja wiem, że to będzie bardzo trudne, ale ona zostanie odbudowana, ona będzie budowała statki – przekonywał Kaczyński.

Podobnie ma być w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni.

- Wierzę, że dojdziemy do takiego momentu, że będzie pracować bez straty – stwierdził prezes PiS.

Jest gotowa prorozwojowa stoczniowa specustawa.

– Rząd przyjął ustawę, która będzie regulowała dla rozwoju stoczni wszystkie problemy. Ma ona przejść przez Sejm, Senat, podpis prezydenta. Jeżeli wygramy – mówił Kaczyński.

A mówiąc o podniesieniu płacy minimalnej rzekł:

– Niektórzy twierdza, że to szkodzi to gospodarce, szkodzi przedsiębiorcom. A to jest polityka zmierzająca do tego, żeby Polakom lepiej się żyło - dodał prezes PiS.

Zapewnił, że PiS nie uderza w przedsiębiorców.

- My jesteśmy partią, która świetnie wie, że przedsiębiorcy są siłą, która rozbudowuje, napędza gospodarkę, ale muszą być stworzone odpowiednie warunki – mówił Kaczyński.

Przypomniał zmniejszenie CIT do 9 procent dla mniejszych firm, tych do 5 mln złotych obrotu. Za przykład podał Niemcy i ich gospodarkę (obowiązuje tam od lat model tzw. Społecznej gospodarki rynkowej).

- Polakom należy się taki poziom życia jak na zachodzie, nasz kraj powinien „doszusować” pod tym względem do poziomu Niemiec – zarysował plan Kaczyński.

I dodał:

– Jesteśmy partią solidarności społecznej, także solidarności między pracodawcami a pracobiorcami. Nie może być walki klas, że jedna klasa zwalcza drugą. My się z tą postmarksistowską filozofią zdecydowanie nie zgadzamy.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę