Komorowski zapomniał, że przez pięć lat był prezydentem

O skomentowanie niedzielnej debaty kandydatów na prezydenta poprosiliśmy Romana Kuzimskiego, wiceprzewodniczącego Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”

– Niedzielna debata pokazała kandydatów reprezentujących dwie różne wizje prezydentury. Widziałem agresywne oblicze Bronisława Komorowskiego, a jego program wyborczy sprowadzał się do wymienienia rzeczy, które przez czas swojej prezydentury nie zrobił. Miałem wrażenie, że zapomniał, iż przez pięć lat był prezydentem Polski. Przebijała przez niego buta i agresja. Andrzej Duda w swojej kampanii odnosił się do oceny prezydentury Bronisława Komorowskiego, w debacie trochę tego tematu było mało. Co prawda, Andrzej Duda przypomniał, o negatywnym wpływie Bronisława Komorowskiego na stan polskiej armii, czy też bierności prezydenta popieranego przez PO wobec takich inicjatyw obywatelskich jak, poparte przez miliony Polaków referenda w sprawie wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków czy prywatyzacji polskich lasów, jednak nie wyczerpało to listy negatywnych „osiągnięć” obecnego prezydenta. Kandydat popierany przez PiS mówił głównie o tym co chce sam zrobić. W pierwszej kolejności doprowadzić do obniżenia wieku emerytalnego i podwyższenia kwoty wolnej od podatku, a przede wszystkim chce być prezydentem, który słucha obywateli swojego państwa.

Komorowski skupił się na atakowaniu przeciwnika. Andrzej Duda nie dał się sprowokować i pokazał klasę. Dla mnie zwycięzcą debaty jest Andrzej Duda.

ostatni_akt_zyrandolowy

Download PDF
Powrót Drukuj stronę