Smoleńskie zdjęcia ofiar rosyjską prowokacją – „Solidarność” oburzona bezczynnością rządu

Scedowanie śledztwa na stronę rosyjską, pasmo fałszerstw i zaniedbań, próba oczernienia honoru polskiego oficera, zamiana ciał osób zasłużonych dla Polski – tego wszystkiego jeszcze za mało po tragedii smoleńskiej. W Internecie opublikowane zostały drastyczne zdjęcia ofiar, wykonane tuż po rozbiciu się rządowego Tu154M. Nie wiadomo, czy o ich istnieniu wiedziała strona polska. Najpewniej nie zostały przekazane polskim śledczym. A to niezwykle ważny materiał dowodowy. Otwartym pozostaje pytanie, czy polskie służby przynajmniej próbowały zablokować ich publikację, skoro fotografie krążyły od kilku tygodni. Polskie służby specjalne kanałami nieoficjalnymi zwróciły się do Rosjan o wyjaśnienie. Odpowiedzi brak. MSW, MSZ i prokuratura milczą. Oficjalne noty do Federacji Rosyjskiej nie zostały dotychczas wysłane.

Rząd Donalda Tuska wybrany przez część rodaków ponownie grzeszy biernością. Wobec postawy nie licującej z powagą sytuacji NSZZ „Solidarność” ponownie zabiera głos.

- Wobec opublikowania przez rosyjski portal internetowy zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku, obradująca w Koszalinie Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” wyraża najostrzejszy sprzeciw i uznaje to za świadomą i celową profanację ofiar. Jest to kolejna prowokacja. W związku z tym wzywamy rząd RP do podjęcia wszelkich możliwych działań w celu ukarania winnych tej prowokacji – taką treść oświadczenia „S” przekazała nam z obrad w Koszalinie Ewa Zydorek, sekretarz KK NSZZ „S”.

Zdjęcia tragedii i ciał ofiar wykonane zostały przez uczestników akcji zabezpieczania miejsca tragedii 10 kwietnia 2010 r. oraz sekcji zwłok tragicznie zmarłych Polaków. W tym czasie na miejscu tragedii byli tylko przedstawiciele rosyjskich służb specjalnych. A te nie czynią niczego przypadkiem. Minister Spraw Zagranicznych Radosław „Radek” Sikorski uznał za stosowne ustosunkowanie się do tej haniebnej sprawy na portalu internetowym, co zdaje się być od pięciu lat stylem polskiej polityki zagranicznej, prowadzonej w   „krótkich spodenkach” przy pomocy Twittera.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę