Kolejna tajemnicza śmierć – generał Petelicki, twórca GROM, oficer MSW oraz NATO nie żyje

Gnerał Petelicki twórca GROM nie żyje. Zdaniem policji wiele wskazuje na samobójstwo. Zabezpieczono broń, z której prawdopodobnie padły strzały. Jego ciało odnalazła żona w sobotę w garażu apartamentowca w Warszawie przy ul. Tagore na osiedlu zamkniętym. Policja informację o zgonie dostała po godzinie 16. Trwa przegląd monitoringu. Towarzysze broni i obserwatorzy sceny politycznej jak prof. Jadwiga Staniszkis nie przyjmują z góry wersji o samobójstwie.
W poniedziałek ma zostać formalnie wszczęte śledztwo w sprawie śmierci pierwszego dowódcy jednostki 2035 – GROM Sławomira Petelickiego. Według wstępnych ustaleń generał zginął w wyniku rany postrzałowej głowy.
- Mogę potwierdzić jedynie, że otrzymaliśmy zgłoszenie od członków rodziny o znalezieniu zwłok mężczyzny. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tej śmierci – powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji mł. insp. Maciej Karczyński.
Ciało generała zostało przewiezione do zakładu medycyny sądowej, ale sekcja zwłok zostanie przeprowadzona prawdopodobnie w poniedziałek.

Czy ktoś groził Petelickiemu? Czy wiedza jaką zdobył od lat 70. mogła być dla niego groźna? Jakie były powody, że ten chętnie niegdyś zapraszany do studiów telewizyjnych ekspert nagle przestał pojawiać się w mediach głównego nurtu?

W kręgu jego zainteresowań był sektor paliwowy i przetargi na sprzęt wojskowy. To gen. Petelicki ujawnił, że zaraz po katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku do polityków PO rozsyłane były SMS-y z instrukcją, w jaki sposób mają się wypowiadać na jej temat. Sławomir Petelicki opowiedział w mediach, że też otrzymał takiego SMS-a od jednego z polityków Platformy. Jego treść zaś brzmiała: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”.

Gen. Petelicki był współautorem raportu przygotowanego przez Zespół Ekspertów Niezależnych w sprawie katastrofy z 10 kwietnia. W opinii gen. Petelickiego lot do Smoleńska miał status wojskowy, a winę za karygodne przygotowanie lotu TU154 101 M ponosi Kancelaria Premiera. Twórca jednostki GROM ostro krytykował rząd a szczególnie byłego szefa MON B. Klicha oraz fakt, że przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej nie poproszono o wsparcie NATO, skoro zginęli oficerowie Paktu.
Sławomir Petelicki do 1990 r. był funkcjonariuszem Departamentu I MSW, czyli tej części SB, która zajmowała się wywiadem PRL. Jej zadania przejął Zarząd Wywiadu UOP. Petelicki po powrocie do kraju pracował w wywiadzie gospodarczym. Przed objęciem dowództwa GROM był szefem Wydziału Ochrony Placówek MSZ. To on i jego żołnierze brali udział w jednej z największych po 1945 r. tajnych operacji zagranicznych – w operacji „Most”. Ta akcja zaskarbiła mu, obok wywiezienia kilku agentów CIA z Iraku, uznanie w USA i w NATO. Petelicki „dopiął” coś, co przez lata było priorytetem Izraela – zapewnienie nowego punktu tranzytowego dla opuszczających ZSRS Żydów. W epoce Gorbaczowa co roku władze sowieckie wydawały zezwolenia na wyjazd kilkunastu tysięcom Żydów. Pod koniec lat 80. było ich tak wielu, że punkt tranzytowy w Wiedniu był za mały. Chodziło o przerzut kilkuset tysięcy rosyjskich Żydów do Izraela. To zadanie wziął na siebie rząd Tadeusza Mazowieckiego, późniejszy GROM oraz… firma ArtB. Po utworzeniu Rady Ministrów Tadeusza Mazowieckiego Polska wydała zgodę na masową akcję. Dnia 26 marca 1990 r. na spotkaniu z przedstawicielami Amerykańskiego Kongresu Żydów Tadeusz Mazowiecki złożył deklarację, że Polska zapewni ten tranzyt. W wyniku tej decyzji podjęta została współpraca Departamentu I MSW, Mossadu i CIA. W wyniku skutecznej współpracy operacja przebiegła bez zakłóceń. Art B firmowana oficjalnie przez B. Bagsika i A. Gąsiorowskiego miała zapwenić przelot Żydów, czyli skoordynować samoloty. Operację osłaniał m.in. milicjant sierż. podchor. Jerzy Dziewulski, późniejszy poseł.
Po operacji „Most” Petelicki do 19 grudnia 1995 dowodził zorganizowaną przez siebie Jednostką Wojskową 2305 „GROM” (ponownie od 6 grudnia 1997 ponownie do 17 grudnia 1999). Jego zgon wpisuje się w serię tajemniczych śmierci po 1989 roku. 5 sierpnia ub.r. śmiercią samobójczą zmarł Andrzej Lepper były minister rolnictwa i rozwoju wsi oraz wicepremier w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Piotr Jaroszewicz generał, premier PRL, zamordowany został razem z żoną Alicją Solską w niewyjaśnionych okolicznościach, w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992, w swoim domu w Aninie. Sprawców ani motywu nie wykryto, proces domniemanych zabójców zakończył się ich uniewinnieniem. Część materiału dowodowego w śledztwie została wykradziona z akt policyjnych. 18 lipca 1991 umiera Michał Falzmann, inspektor NIK, który wykrył grabienie majątku poprzez FOZZ i banki. Jako przyczynę zgonu uznano zawał serca. W kilka miesięcy po śmierci Falzmanna, w przeddzień zapowiedzianego ogłoszenia wyników swojej pracy, zginął w wypadku samochodowym szef NIK Walerian Pańko, a wraz z nim Janusz Zaporowski, ówczesny dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu. W nocy z 22 na 23 marca 2000 Ireneusz Sekuła, były prezes GUS został znaleziony w biurowcu przy ul. Brackiej w Warszawie. Ireneusz Sekuła strzelić miał do siebietrzy razy w brzuch. Wedle ustaleń poczynionych w wyniku śledztwa było to samobójstwo. Pozostawił też list w komputerze. Barbara Blida postrzeliła się śmiertelnie z rewolweru w łazience strzelając sobie w klatkę piersiową 25 kwietnia 2007. Stało się to podczas jej zatrzymania i przeszukania domu w Siemianowicach Śląskich w obecności funkcjonariuszki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W maju 2009 roku chorąży Stefan Zielona wychodzi z domu. Poszukiwany jest za dezercję. Szyfrant wiedział wszystko o systemach łączności NATO i znał całą siatkę polskich agentów pracujących za granicami. Po roku jego ciało odnaleziono nad Wisła. Powód śmierci – samobójstwo. Dzień przed Wigilią 2009 r. umiera śmiercią samobójczą dyrektor generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Grzegorz Michniewicz, prawnik i menadżer, urzędnik służby cywilnej, wcześniej odpowiedzialny m.in. za ochronę Informacji Niejawnych oraz ochronę danych osobowych. Polacy czekają na wyjaśnienie przyczyn katasrofy smoleńskiej, w której zginęły najważniejsze osoby w państwie.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę