Kolejarze za strajkiem

W piątek 21 sierpnia br. zakończyło się referendum strajkowe w PKP Cargo. W północnym oddziale tego największego krajowego spedytora wzięło w nim udział 59 proc. pracowników. Aż 92 proc. opowiedziało się za strajkiem. Decyzja należy teraz do krajowego komitetu protestacyjno-strajkowego, który lada dzień podsumuje ogólnopolskie wyniki referendum strajkowego i zdecyduje o dalszych krokach. Tymczasem szefostwo firmy argumentuje, że już podniosło płace w spółce. Tyle, że bez konsultacji ze związkami zawodowymi, wbrew siatce płac i zakładowemu układowi zbiorowemu. 

Henryk Grymel, przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” potwierdził, że w przyszłym tygodniu związki zawodowe powinny podjąć decyzję w sprawie strajku. Kilka dni wcześniej rzecznik prasowy PKP Cargo, Mirosław Kuk przyznał, że spółka czeka na wyniki referendum, a Zarząd zaproponował podwyżki w wysokości 110 złotych netto.

- Zarząd nie konsultował podwyżek ze związkami zawodowymi. Jak można mówić o ustaleniach i respektowaniu układu zbiorowego pracy skoro wysyła się komunikat do KNF o planowanych podwyżkach nim jeszcze siądzie się do rozmów i nie respektuje się wysokości stawek w poszczególnych grupach. Zarząd spółki ocenia, że może dzielić załogę.  Nasz zakładowy komitet protestacyjno-strajkowy podsumował referendum, w którym wzięło udział ponad połowa uprawnionych, czyli 59 proc. załogi. Zdecydowana większość, bo 92 proc. z uczestników referendum opowiedziało się za kontynuacją akcji protestacyjnej. Czekamy na decyzję komitetu krajowego – mówi Jan Majder, przewodniczący KZ NSZZ „S” Północnego Zakładu PKP Cargo w Gdyni i dodaje, że przedmiotem sporu nie jest li tylko 40 zł, ale sytuacja w spółkach z grupy PKP, w których od lat trwają procesy restrukturyzacji, centralizacji i pionizacji, które pogarszają zarządzanie na kolei, a  mimo apeli i pism minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak nie chce rozmawiać.    

Przypomnijmy, że do zerwania rozmów doszło po przedstawieniu przez Zarząd PKP Cargo propozycji, aby pracownicy otrzymali po 45 zł podwyżki. Wcześniej członkowie Zarządu decyzją Rady Nadzorczej otrzymali podwyżki w łącznej wysokości 10 tys. zł!

– Podczas rozmów na etapie mediacji w sporze zbiorowym dotyczącym podwyżki wynagrodzeń dla pracowników spółki PKP Cargo S.A. strona związkowa uzyskała informację o podwyżkach wynagrodzeń dla Zarządu Spółki w wysokości około 10 tysięcy złotych. Wobec tego faktu, a także wobec braku nowych propozycji Zarządu PKP Cargo w sprawie podwyżek dla pracowników i niemożności osiągnięcia porozumienia na etapie mediacji, związki zawodowe biorące udział w sporze postanowiły zawiązać komitet protestacyjno-strajkowy i przeprowadzić referendum strajkowe w PKP Cargo. Centrale związkowe będące stroną sporu zbiorowego postanawiają, ze w zakładach Spółki struktury zawiążą zakładowe komitety strajkowe – czytamy w komunikacie komitetu protestacyjnego.

Fiaskiem zakończyła się kolejna runda negocjacji płacowych w PKP Cargo przeprowadzona 30 lipca. Związki zawodowe nie zgodziły się na zaproponowaną przez zarząd spółki podwyżkę w wysokości 110 zł netto. Na początku rozmów zarząd chciał podnieść pensje o 45 złotych netto, później swoją propozycję podniósł do 110 złotych netto.

Związkowcy szli na ustępstwa – żądali na początku podwyżki w wysokości 250 złotych netto, by później zejść do 150 złotych netto.  Firma jednak nie zgodziła się, tłumacząc, że nie udźwignie tego finansowo. Równocześnie w trakcie negocjacji rada nadzorcza spółki zgodziła się na podwyżki dla członków zarządu o 10 tysięcy.

Związkowcy argumentują, że podwyżki należą się im dlatego, że m.in. 874 pracowników PKP Cargo, w ramach programu dobrowolnych odejść, odeszło od 1 lipca br. To oznacza, że mniejsza liczba pracowników wykonuje pracę za swoich dawnych kolegów.

W zakładach spółki PKP Cargo w całej Polsce zatrudnionych jest blisko 18 tys. pracowników. Północny oddział spółki obejmuje województwa pomorskie, kujawsko-pomorskie i warmińsko-mazurskie.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę