KOD brnie w bezczelność

Komitet Obrony Demokracji, zmuszony decyzją wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, zmienił miejsce obchodów rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Tym razem jest to… teren w pobliżu Sali BHP.

Przypomnijmy: KOD, organizacja znana między innymi z manifestacji przeciwko odbieraniu przywilejów emerytalnych byłym esbekom i ubekom, dostał od władz Gdańska zgodę na zorganizowanie uroczystości na placu Solidarności. Członkowie organizacji posunęli się do tego, że zaprosili „Solidarność” na obchody najważniejszego święta Związku. 21 sierpnia Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wystąpił do wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha o zgodę na cykliczne organizowanie zgromadzeń na placu Solidarności przed pomnikiem Poległych Stoczniowców. Dwa dni później wojewoda pomorski wyraził zgodę na cykliczne organizowanie zgromadzeń publicznych przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” corocznie w dniu 31 sierpnia przez kolejne 3 lata począwszy od 2017 r. w godz. 12.00 do 19.30.

KOD od samego początku próbuje zawłaszczać symbole „Solidarności”. Jest to o tyle groteskowe, że członkowie organizacji nigdy przedtem nie wyrażali zainteresowania Związkiem. Związkowcy  „S” z własnych składek i pieniędzy pochodzących ze zbiórek publicznych wznosili pomniki i organizowali uroczystości ku czci pomordowanych i szykanowanych. Członkowie KOD wzburzyli się dopiero, kiedy postulaty sierpniowe zaczęto realizować. Groteskową absurdalność tej postawy podkreśla obecność i wysoka pozycja w szeregach KOD byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, WSI i innych przedstawicieli PRL-owskiej nomenklatury. Na wiece organizowane przez tę formację chętnie przychodzą też i przemawiają członkowie takich partii, jak Nowoczesna, której jedną z pierwszych inicjatyw ustawodawczych było ograniczenie praw związków zawodowych, lub Platforma Obywatelska, która między innymi wydłużyła wiek emerytalny.

Martyna Werra

Download PDF
Powrót Drukuj stronę