Kibice u stóp Królowej Polski

„Dla Niepodległej” – pod takim hasłem, w roku 2018, czyli w sto lat naszej niepodległości, na dziesiątej pielgrzymce spotkali się na Jasnej Górze kibice. W sobotę, 13 stycznia przybyły też grupy Polaków z Wileńszczyzny, z dzisiejszej Białorusi, Ukrainy, kibice z Węgier. Organizatorem pielgrzymki jest duszpasterz kibiców ks. Jarosław Wąsowicz, salezjanin, kibic Lechii Gdańsk.

Zdjęcia: Adam Chmielecki

 

Ks. Jarosław Wąsowicz, duszpasterz środowisk kibicowskich, zwracał się do wszystkich:

Wiele nam się udało zmienić w nas samych i wokół nas, choć droga do doskonałości jest jeszcze długa. Kiedy zaczynaliśmy nasze kibicowskie pielgrzymowanie inne było nasze środowisko, inna też była Polska. Jedno pozostało niezmienne. Bóg i ewangeliczna wskazania, które pozostawił nam po to, abyśmy umieli pokonywać wszystkie życiowe przeciwności, zwalczać grzech w nas samych, ale przede wszystkim patrzeć z nadzieją w przyszłość, że razem z Panem Jezusem wszystko możemy w naszym życiu zmienić. Możemy nawiązać z nim osobistą relację, bo on jest dla nas. Jesteśmy jak celnicy i grzesznicy i pragniemy światła, uzdrowienia, Bożej miłości, dlatego tu jesteśmy.

I dalej:

Przez ostatnie dziesięć lat, w czasie naszej pielgrzymiej wędrówki do duchowej stolicy Polski, wielokrotnie słyszeliśmy z ust współczesnych faryzeuszy i uczonych, że to nie jest miejsce dla nas. Pouczali wszystkich wokoło, kto może, a kto nie może pielgrzymować do najświętszego dla nas Polaków sanktuarium, cenzurowali kazania i wykłady…

Jubileuszowa pielgrzymka przybyła na Jasną Górę pod hasłem: Dla niepodległej!

Świętujemy setną rocznicę roku 1918, w którym rozpoczęła się nasza niepodległość wymarzona i wymodlona przez pokolenia Polaków. Niepodległość, której trzeba było bronić od jej zarania. Walka o granice II Rzeczypospolitej trwała przecież przez kolejne lata. Niepodległość, która w 1939 roku została nam odebrana przez Niemcy i Związek Sowiecki, o którą trzeba było walczyć przez długie lata także po 1945 roku, kiedy wolny świat i ci którzy wówczas decydowali o jego losach, pozwolili na kolejne w historii zniewolenie Polski.

Przywołujemy z dumą postaci narodowych bohaterów, dla których Bóg – Honor – Ojczyzna, to nie tylko hasło ze sztandarów, ale życiowe motto, rzeczywistość, którą w zabieganiu o wolną Polskę mieli wyryte w sercach. Od nich chcemy uczyć się miłości, od polskich rycerzy, żołnierzy I Rzeczypospolitej, narodowych powstań, budowniczych II Rzeczypospolitej, żołnierzy walczących na wielu frontach II wojny światowej, Powstańców Warszawskich, Żołnierzy Wyklętych i tych, którzy w latach lewicowej dyktatury po 1945 roku upominali się o wolną i niepodległa Polskę. Złożyliśmy w ostatnich wiekach wielką daninę męczeńskiej krwi za wolną Ojczyznę i świętą katolicką wiarę. Zwłaszcza w wieku XX, w których Niemcy i Sowieci, chcieli nas unicestwić jako naród. Kiedy z niemieckich obozach koncentracyjnych i rosyjskich łagrach ginęły miliony obywateli Rzeczpospolitej, kiedy okupanci dokonywali masowych mordów na ludności cywilnej, kiedy na Kresach Rzeczypospolitej ukraińscy nacjonaliści dokonywali zbrodni ludobójstwa, kiedy w ubeckich kazamatach katowano polskich bohaterów, niezłomnych walczących z sowiecką okupacją Polski po 1945 roku, żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, niezłomnych duchownych, ludzi mordowanych przez rodzimych zdrajców wysługujących się obcym mocodawcom w okresie PRL

– mówił ks. Wąsowicz.

Krew naszych męczenników jest naszą siłą. Ona dała nam moc i siłę w walce przeciw totalitarnym ideologiom. Pozwoliła się oprzeć fałszywym bożkom, których świat wciąż chce postawić w miejsce jedynego i prawdziwego Boga. Krew męczenników przynosi wciąż błogosławione owoce. (…) Trudno przy okazji naszej jubileuszowej pielgrzymki w tym szczególnym miejscu nie wspomnieć postaci świętych patronów, którzy towarzyszą nam w naszej duchowej drodze po szlakach miary i miłości do Ojczyzny. Święty Jan Paweł II, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, bł. Poznańska Piątka, żołnierzy Narodowej Organizacji Bojowej, wychowankowie salezjańscy z Poznania, Czcigodni Słudzy Boży kard. August Hlond i kard. Stefan Wyszyński, to te postaci z najnowszej historii Kościoła, które przez ostatnią dekadę swoja duchową spuścizną inspirowali nasze pielgrzymkowe rozważania. Niech nas wciąż wspierają w dążeniu do przemiany serc, wypraszają potrzebne łaski, strzegą naszą wierność Bogu, strzegą Polski katolickiej i niepodległej!

Bo wolnej Polski trzeba strzec! To jest testament pokoleń walczących o naszą wolność!  – apelował ks. Jarosław Wąsowicz.

Pielgrzymka rozpoczęła się mszą świętą sprawowaną w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Podczas niej duchowni i kibice modlili się za Ojczyznę, swoje kluby, rodziny oraz za całe środowisko kibicowskie. Eucharystii przewodniczył ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

W finale tradycyjnie dokonano poświęcenia barw klubowych, a na klasztornych wałach organizatorzy i kibice-pątnicy zadbali o patriotyczną prezentację, były race, ognie, petardy.

Tym razem jednak na błoniach pojawiły się także grupki kontestujących Obywateli RP i Demokratycznej RP z transparentami: „Chrześcijaństwo to nie nienawiść”, „Moją Ojczyzną jest człowieczeństwo” i „Tu są granice przyzwoitości”

W relacjach medialnych obok rac, ogni, petard były też eksponowane transparenty „Śmierć Wrogom Ojczyzny” i celtyckie krzyże.  Dla mediów liberalno-lewicowych lub libertyńskich obraz kibica jest jeden i nader wyraźny, to kibol, chuligan, rasista, do tego wielbiciel ustawek. Nie ma zrozumienia dla fenomenu zbratania, wierności, koleżaństwa. Wolą widzieć drażniące ich race i eksponować wyimki z kronik kryminalnych.

sektor_polskaJacy więc są kibice? Odpowiedzi lub jej próbę można poszukać w wydanym przez PatriaMedia, liczącym 260 stron, zbiorze felietonów księdza Jarosława Wąsowicza pt. „Sektor Polska. Kibice historia, patriotyzm”. Ścieżka do zrozumienia tego fenomenu wiedzie przez tematy jak „ To my kibice”, z intrygującymi tytułami „Sojusz moherowo-kibolski”, „Przyjaźń to dar”, „Salezjańska Fiorentina”, poprzez hasło „Nigdy z komuną nie będziem w aliansach”, czy „Stan wojenny na stadionie”, przez rozdział poświęcony „Żołnierzom  niezłomnym”, z tekstem „Z Bogiem Panie Majorze”, „Wiatr od morza”, czy „Dla Niepodległej” po „Kresy – pamiętamy i jesteśmy”, „Lwów Semper Fidelis”, „Naród ponad granicami”.

Warto po publikację tekstów duszpasterza, kibica, dawnego zadymiarza, dziś przygarniającego niepokornych, sięgnąć.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę