Kibice Lechii Gdańsk o Narodowych Siłach Zbrojnych w „Akwenie”

Jak uczyć historii ojczystej skoro jedynie co dwunasty maturzysta przejdzie kurs historii własnej Ojczyzny w pełnym wymiarze po zmianach wprowadzonych rozporządzeniem MEN? Okazuje się, że temat jest nośny i nader interesujący.

Fot. Zbigniew Wnuk

W piątek wieczorem w Sali „Akwen” w budynku NSZZ „Solidarność” na spotkanie z Leszkiem Żebrowskim, badaczem polskich narodowych organizacji konspiracyjnych: Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowej Organizacji Wojskowej, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego) przybyło ponad stu   kibiców Lechii. Młodzi ludzie oraz ci bardziej „doświadczeni” przez blisko trzy godziny z uwagą wysłuchali wykładu Żebrowskiego, a sądząc po zadawanych pytaniach – wiedza kibicowskiego środowiska jest niemała.

Historia NSZ – rezerwa i zakłamanie

- Losy żołnierzy Narodowych Siły Zbrojne były szczególnie tragiczne i wyjątkowo niesprawiedliwie potraktowane po wojnie. Nie tylko przez propagandę PRL. Także po tak zwanych przemianach 1989 roku temat był traktowany nie tylko z rezerwą, ale i zakłamywany – przypomniał Żebrowski.

Pokutuje utrwalone w świadomości części rodaków krzywdzące przekonanie o tej formacji, jako nacjonalistycznej, a nawet kolaborującej z Niemcami, organizacji, która mordowała Żydów i komunistów. Nic bardziej mylnego i krzywdzącego zarazem.

Pamięć o „wyklętych” odżywa

Idea upamiętnienia NSZ odżyła m.in. poprzez festiwal filmów dokumentalnych w Gdyni   „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”, murale na gdańskiej Zaspie, czy takie spotkania jak w gdańskim „Akwenie”. Z wolna przebija się wiedza, że Narodowe Siły Zbrojne to wojskowa organizacja konspiracyjna, druga pod względem znaczenia obok AK, stworzona na wzór wojskowy.  NSZ była formacją, która walczyła przeciwko Niemcom i Sowietom.

Utworzenie Narodowych Sił Zbrojnych miało miejsce 20 września 1942 r. z rozkazu 1/42 płk Ignacego Oziewicza „Czesława”, pierwszego komendanta głównego NSZ. Gen. Stanisław Maczek napisał w nekrologu po śmierci Oziewicza, iż odszedł „ostatni polski rycerz kresowy”. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni. Po aresztowaniu „Czesława” w czerwcu 1943 r. komendę objął płk Tadeusz Kurcyusz „Żegota”, „Morski”.

Powołanie Narodowych Sił Zbrojnych było wynikiem myślenia części młodej przedwojennej inteligencji. Na temat NSZ w okresie powojennym napisano masę artykułów i propagandowych „dzieł”. Żołnierzy mordowano, trzymano w więzieniach, torturowano, a  tzw.  „wiedzę” o nich propagandyści i pseudonaukowcy rozpowszechniali w sposób wręcz obrzydliwy, posługując się inwektywami, jako o „faszystach”, „antysemitach”, „kolaborantach”, „zdrajcach”. Podziemie narodowe było szczególnie znienawidzone bo ideowe. Okupanci niemieccy zaś podczas wojny diagnozowali, że jest to formacja szczególnie niebezpieczna. Żebrowski przypomniał więc treść meldunków Gestapo i SD z lat wojny, gdzie wrogowie – Niemcy, wysoko oceniali NSZ, jako groźnego przeciwnika. Według NSZ polskie cele wojny to m.in. granica na Odrze i Nysie Łużyckiej oraz włączenie całych Prus wschodnich do Polski.

Niezależność

- Są trzy rzeczy, które wyróżniają NSZ w całym podziemiu. Pierwszą z nich jest całkowita niezależność polityczna. Była to organizacja, która była całkowicie wytworem polskiej myśli  – od początku do końca wymyślona i stworzona przez ludzi przebywających w Polsce, nad którymi nie było żadnych zewnętrznych ośrodków politycznych. Żaden obcy, nawet zaprzyjaźniony rząd nie miał na nich wpływu. Po drugie byli niezależni finansowo. Nie mieli środków płynących z Londynu. I ostatnia cecha, która ich wyróżnia – byli niezależni ideologicznie. To byli ludzie, którzy tworzyli własną myśl. Oni widzieli to, że w Europie Środkowo-Wschodniej będzie potrzebny organizm, którzy przeciwstawi się niemieckiemu imperializmowi i postawi tamę bolszewizmowi – opowiadał Żebrowski.

W ramach NSZ działała Służba Cywilna Narodu, a w niej np. prof. Krupiński, twórca polskiego przemysłu węglowego. Tam powstało „Polskie prawo administracyjne” prof. Stanisława Kasznicy. Był w SCN mec. Zbigniew Stypułkowski, sądzony w Procesie Szesnastu, późniejszy doradca kolejnych prezydentów USA. W sierpniu i we wrześniu 1943 roku pod bronią było blisko 70 tys. żołnierzy NSZ, a w momencie scalenia z AK (marzec 1944 roku) w NSZ było 90 tys. Oddziały działały przede wszystkim na Kielecczyźnie, na Podlasiu, na Lubelszczyźnie i  na Mazowszu. Wywiad zaś działał od Ankary po Berlin. NSZ wydawały około 200 pism, a pion propagandy NSZ wydał podręcznik do szkoleń podchorążych i podoficerów.

Oddział NSZ por. Artura Kaczmarskiego i wachmistrza Tomasza Wójcika 26 sierpnia 1943 roku na Kielecczyźnie zlikwidował generała Kurta Rennera z obstawą. W Powstaniu warszawskim NSZ-owskie Zgrupowanie „Chrobry II” nie oddało Niemcom ani kamienicy.  W NSZ  służyli też Żydzi. Oficerem do specjalnych zleceń w komendzie okręgu 1 Warszawa był przedwojenny bokser klubu „Makabi” Feliks Pisalewski. Zbigniew Stypułkowski był ożeniony z wnuczką prof. Aleksandra Kraushara, ortodoksyjnego Żyda.

Znaczącą kartą jest los tysiącosobowej Brygady Świętokrzyskiej pod dowództwem płk Antoniego Szackiego, która zakończyła swój szlak bojowy w Czechach, wyzwoleniem kobiecego obozu koncentracyjnego w Holisowie na początku maja 1945 r. Akcje bojowe NSZ przypisywały sobie po wojnie inni m.in. Gwardia Ludowa. Żołnierze NSZ byli więc okradani nawet ze swego czynu wojennego.

- Przyjrzyjmy się podręcznikom z których uczą się nasze dzieci. Gdzie w Polsce są ulice noszące imiona narodowych bohaterów z szeregów NSZ? Gdzie są ulice znakomitych analityków, wizjonerów, ludzi oddanych Ojczyźnie, wybitnych i zasłużonych wywiadowców NSZ działających też na terenie III Rzeszy, którzy tracili życie ścinani toporami, wieszani na hakach w Berlinie, Królewcu, jaka jest dzisiaj wiedza o tych wspaniałych ludziach, których teksty są do dzisiaj jak źródło czystej wody. Zamiast  proponuje się kolejny raz „Stawkę większą niż życie” – pytał Żebrowski.

Podczas spotkania wiele pytań dotyczyło też podziemia narodowego po 1944 roku. Zanosi się wiec na kolejne historyczne spotkanie.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę