Katolicka nauka społeczna, odc. 22. Program papieża Franciszka

W jednym z poprzednich artykułów omówiliśmy encyklikę „Lumen Fidei”, określaną mianem dokumentu pisanego „na cztery ręce”. Sygnował ją Ojciec Święty Franciszek, ale przygotował w większości jego poprzednik Benedykt XVI. Czas na prezentację pierwszego w pełni autorskiego dokumentu papieża z Argentyny.

Mowa o adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium” („Radość Ewangelii”), ogłoszonej pod koniec 2013 r. Przypomnijmy, że adhortacja to dokument papieski o randze nieco tylko mniejszej od encykliki. Oba rodzaje mają charakter doktrynalny, a więc są wyrazem oficjalnej nauki Kościoła. Encykliki mają wymiar powszechny, adhortacje kierowane są do konkretnych osób lub w konkretnej sprawie. Tematem pierwszego dokumentu nauczania papieża Franciszka jest „głoszenie Ewangelii we współczesnym świecie”, co – jak się okazuje na kartach tej adhortacji – ma swój konkretny wymiar społeczny.

„Evangelii Gaudium” może być sporym zaskoczeniem zwłaszcza dla tych, którzy zbyt mocno uwierzyli w „rewolucję w Kościele”, której ma dokonać Franciszek. Nie ma wątpliwości, że ten papież już w pierwszych miesiącach pełnienia posługi piotrowej zmienił nieco styl papiestwa. Z drugiej strony liberalne i lewicowe elity polityczne i medialne, zniechęcone tak do bardziej konserwatywnego Benedykta XVI, jak i całego Kościoła hierarchicznego, zbyt szybko i łatwo interpretują gesty Franciszka, przeciwstawiając je większości hierarchii. Owo „franciszkowe” zróżnicowanie formy, ale już nie treści, dobrze widać właśnie w adhortacji „Radość Ewangelii”. Jej prosty i przejrzysty styl wyraźnie odróżnia się od głęboko zanurzonych w teologii i zintelektualizowanych encyklik Benedykta XVI. Jednak treść adhortacji Franciszka jest kategorycznym wezwaniem do powrotu do klasycznych zasad katolickiej nauki społecznej, solidarności i dobra wspólnego.

Integracja ubogich i pokój społeczny

Papież w tym dokumencie już na wstępie części poświęconej społecznemu aspektowi Ewangelii apeluje, aby „wielkie zasady społeczne nie pozostały ogólnymi wskazaniami, które nikogo nie dotyczą. Trzeba wyprowadzić z nich praktyczne wnioski, aby «mogły skutecznie wpływać na skomplikowane współczesne sytuacje»”. Jego zdaniem, trzeba ponownie w „pierwszym rzędzie” rozważyć „to, co dotyczy ładu społecznego i realizacji dobra wspólnego”. Sam w swym pierwszym dokumencie skupia się głównie na dwóch kwestiach społecznych: włączeniu społecznym ubogich (co generalnie staje się jedną z kwestii przewodnich jego pontyfikatu) oraz pokoju społecznego wynikającego z dialogu społecznego.

W pierwszym z tych dwóch aspektów papież Franciszek wprost nazywa grzechem brak solidarności ze słabszymi, biedniejszymi, wykluczonymi: „Każdy chrześcijanin oraz każda wspólnota powołani są, by być Bożymi narzędziami wyzwolenia i promocji ubogich w celu pełnej integracji społecznej; zakłada to, że jesteśmy uważni na krzyk ubogiego i gotowi go wesprzeć”. Dalej papież w swoim stylu, obrazowo i cytując Pismo Święte, indywidualistyczny styl życia nazywa pogańskim i wzywa, abyśmy wzorem św. Pawła sprawdzili, czy w swoim życiu „nie biegniemy na próżno”.

Solidarność jest najważniejsza

Co warte podkreślenia, w oczach Franciszka zasada solidarności urasta do rangi najważniejszej reguły stanowiącej chrześcijański byt: „Solidarność jest spontaniczną reakcją człowieka uznającego społeczną funkcję własności i powszechne przeznaczenie dóbr jako rzeczywistości poprzedzających własność prywatną. Prywatne posiadanie dóbr usprawiedliwione jest przez ich strzeżenie i pomnażanie, tak by lepiej mogły służyć dobru wspólnemu, stąd solidarność należy przeżywać jako decyzję zwrócenia ubogiemu tego, co mu się należy. Przekonania te i rzeczywiste praktykowanie solidarności otwierają drogę do innych przemian strukturalnych i czynią je możliwymi. Zmiana w strukturach nieprowadząca do nowych przekonań i postaw sprawi, że te same struktury wcześniej czy później staną się skorumpowane, ociężałe i nieskuteczne”.

W swojej adhortacji papież Franciszek precyzuje również definicję promowanej przez Kościół idei solidarności. Nie chodzi tylko o „zapewnienie wszystkim pokarmu lub godnego utrzymania”. Prawdziwa solidarność zakłada współudział wszystkich w dobrobycie, czyli korzystanie z edukacji i opieki zdrowotnej, a zwłaszcza pracę, ponieważ, jak pisze papież, „to w pracy wolnej, kreatywnej, zakładającej uczestnictwo i solidarnej, człowiek wyraża i powiększa godność swojego życia”. A sprawiedliwy zarobek pozwala na odpowiedni dostęp do innych dóbr przeznaczonych do wspólnego użytku.

To tylko część z wielu „społecznych” fragmentów pierwszej, a zatem „programowej” adhortacji nowego papieża, do której powrócimy w kolejnych numerach.

Adam Chmielecki

 

Dobra polityka

Proszę Boga, by rosła liczba polityków zdolnych do podjęcia autentycznego dialogu ukierunkowanego na skuteczne uzdrowienie głębokich korzeni, a nie zewnętrznych przejawów chorób naszego świata! Polityka, tak oczerniana, jest bardzo wzniosłym powołaniem, jest jedną z najcenniejszych form miłości, ponieważ szuka dobra wspólnego. Musimy się przekonać, że miłość »jest nie tylko zasadą relacji w skali mikro: więzi przyjacielskich, rodzinnych, małej grupy, ale także w skali makro: stosunków społecznych, ekonomicznych i politycznych«. Proszę Pana, by obdarzył nas politykami, którym rzeczywiście leży na sercu dobro społeczeństwa, ludu, życie ubogich.

„Evangelii Gaudium”, rozdział IV, część 205

Download PDF
Powrót Drukuj stronę