Katolicka Nauka Społeczna (odc. 18). Encyklika na cztery ręce

„Lumen Fidei” – światło wiary – to nie tylko tytuł najnowszej papieskiej encykliki, ale także termin teologiczny oznaczający otwarcie człowieka na przyjęcie Bożego Objawienia. Wiara jest przecież łaską. To fundament chrześcijańskiej aktywności, także na polu relacji międzyludzkich i życia społecznego. Bez wiary w Boga nie zbuduje się dobra wspólnego – przestrzega w „Lumen Fidei” papież Franciszek.

To encyklika wyjątkowa chociażby z jednego powodu – choć o zakulisowych aspektach powstawania oficjalnych dokumentów (zresztą podobnie jak o wielu innych tematach) z oczywistych powodów w Watykanie wiele się nie mówi, tym razem w Stolicy Apostolskiej mówi się wprost, że ta encyklika ma dwóch autorów – Benedykta XVI i Franciszka. Obecny papież, który firmuje dokument autorytetem swojego urzędu, stwierdził sam: „Te refleksje na temat wiary pragnę dołączyć do tego, co Benedykt XVI napisał w encyklikach o miłości i nadziei. Prawie skończył on pracę nad pierwszym szkicem encykliki o wierze. Jestem mu za to głęboko wdzięczny i w duchu Chrystusowego braterstwa przejmuję jego cenne dzieło, dodając do tekstu kilka przemyśleń”.

Wiara i dialog

Wiara nie jest bezwzględna, lecz wzrasta we współżyciu, w poszanowaniu drugiego człowieka. Wierzący nie jest arogancki, przeciwnie, prawda daje mu pokorę, bo wie on, że to nie my ją posiadamy, ale to ona nas bierze w posiadanie. Nie powodując bynajmniej usztywnienia postaw, pewność wiary nakazuje nam wyruszyć w drogę i umożliwia dawanie świadectwa i dialog ze wszystkimi”.

Encyklika „Lumen Fidei”, Rozdział II, paragraf 34

 

Tym samym „Lumen Fidei” możemy traktować jako zakończenie swoistej papieskiej trylogii poświęconej trzem najważniejszych cnotom chrześcijańskim – wierze, nadziei i miłości. Przypomnijmy, że encykliki Benedykta XVI poświęcone nadziei („Spe salvi” – „W nadziei zbawieni”) i miłości („Caritas in veritate” – „Miłość w prawdzie”) omówiliśmy w poprzednich odcinkach naszego cyklu (m.in. „Magazyn Solidarność” nr 10/2012). „Lumen Fidei” to także godne ukoronowanie ogłoszonego przez poprzedniego papieża Roku Wiary w Kościele katolickim. Koniec Roku Wiary przewidziano na uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata 24 listopada br., mamy zatem jeszcze kilka dobrych tygodni na lekturę.

Światło i źródło

Powrót do źródeł – tak można określić encyklikę „Lumen Fidei”. Czytając dokument zdaje się pozornie, że papież przypomina banały, sprawy dla chrześcijan oczywiste – żarliwą wiarę bohaterów Starego Testamentu, zbawczy charakter wiary w Jezusa Chrystusa (Odkupiciela), wreszcie obowiązek krzewienia wiary, jaki spoczywa na każdym z nas. Tylko, jeśli to prawdy z pozoru tak oczywiste, dlaczego otaczająca nas rzeczywistość, kreowana przecież w większości przez przyznających się do wiary w Boga, wygląda tak a nie inaczej?

Osobiście za jeden z najważniejszych fragmentów tej encykliki uważam ten, w którym papież przypomina o konkretnej obecności Boga w naszym życiu indywidualnym i społecznym. Przecież gdyby było inaczej – tłumaczy Franciszek – gdyby Bóg, nawet jeśli istnieje, stworzył wszechświat, a później „wycofał się”, byłoby całkowicie obojętne, czy się w Niego wierzy, czy nie. To kolejny przykład „oczywistej oczywistości”, której katolicy chyba sobie na co dzień nie uświadamiają, a która może być w obecnych niepewnych ekonomicznie i społecznie czasach tak źródłem siły, jak i kierunkowskazem działania.

Wiara i dobro wspólne

Koncentrując się na wierze, „Lumen Fidei” nie jest klasyczną encykliką społeczną, skupiającą się na społeczno-gospodarczym wymiarze ludzkiej aktywności i udziale chrześcijan w życiu społecznym. Jednak i dla tych zagadnień znalazło się miejsce w najnowszej papieskiej encyklice, w rozdziale IV „Bóg przysposabia im miasto”. Tytułowe „miasto” z Listu do Hebrajczyków należy rozumieć zarówno jako miejsce, które Bóg przygotował dla nas w wieczności, jak i ziemską rzeczywistość, którą chrześcijanie mają aktywnie kształtować: „Wiara pozwala zrozumieć architekturę relacji ludzkich, ponieważ dostrzega ich głęboki fundament i ostateczne przeznaczenie w Bogu, i w Jego miłości. Dzięki temu oświeca sztukę budowania, służąc dobru wspólnemu (…) jej światło nie oświeca tylko wnętrza Kościoła i nie służy jedynie budowaniu wiecznego miasta w zaświatach. Pomaga nam ona budować nasze społeczności, tak by zmierzały ku przyszłości dającej nadzieję”.

Jak zatem powinny wyglądać relacje społeczne tworzone przez ludzi wiary, której światło – jak czytamy w „Lumen Fidei” – dzięki powiązaniu z miłością „konkretnie służy sprawiedliwości, poszanowaniu praw i pokojowi”?

Papież Franciszek pisze, że wiara to doświadczenie, które rozwija się w „braterskiej drodze”: „Ileż dobrodziejstwa przyniosło spojrzenie chrześcijańskiej wiary miastu ludzi, dla ich wspólnego życia! Dzięki wierze pojęliśmy niepowtarzalną godność każdej osoby, która nie była tak oczywista w starożytnym świecie”. Wiara dla Ojca Świętego to fundament więzi społecznych, podstawa funkcjonowania społeczeństwa: „Jeżeli usuniemy wiarę w Boga z naszych miast, osłabnie zaufanie między nami, będziemy razem tylko ze strachu i zagrożona będzie stabilność”.

Adam Chmielecki

Download PDF
Powrót Drukuj stronę