Katolicka Nauka Społeczna (odc. 16). Moralna odpowiedzialność

Jeden z najbardziej popularnych terminów we współczesnej gospodarce to społeczna odpowiedzialność biznesu (corporate social responsibility – CSR). Nauka społeczna Kościoła dorzuca do tego jeszcze jedną perspektywę – odpowiedzialności moralnej. Zdaniem wielu ekonomistów, to właśnie brak tego ostatniego elementu był główną przyczyną obecnego kryzysu gospodarczego.

 

 

Oba powyższe terminy mają wspólny cel – odwrócenie dominującego dziś w stosunkach społecznych i gospodarczych indywidualizmu i „ucieczki od odpowiedzialności”. Tymczasem od decydentów w sprawach gospodarczych (od poszczególnych pracodawców aż po parlament i rząd regulujących stosunki społeczne od strony prawnej i politycznej) wymaga się myślenia i podejmowania decyzji w kontekście zbiorowości i perspektywie długofalowej, w duchu odpowiedzialności za konsekwencje swoich działań nie tylko dla obecnych, ale także przyszłych pokoleń.

Dwie moralności

Wielu pracodawców wyznaje moralność rynkową, za „święte” uznającą tylko prawa rynku. W takim podejściu konkurencja to przeszkoda i zagrożenie dla realizacji własnego interesu, a pracownicy – problemem, który trzeba „spacyfikować” jak najmniejszym kosztem. Jakie normy moralne w sprawach gospodarczych wskazuje Kościół katolicki? Najkrócej mówiąc – te same, które są fundamentami całej nauki Kościoła: poszanowanie praw drugiego człowieka, uznanie jego podmiotowego charakteru i osobowej godności oraz respektowanie zasady sprawiedliwości. Trzymanie się tych wartości ma pozytywny wpływ na życie gospodarcze, promuje ducha kooperacji i solidarności, „zabezpiecza” również uczestników wymiany ekonomicznej przed „nadmierną troską” o interes własny. Nadmierną, czyli taką, która narusza prawa innych.

Nie tylko matematyka

Co ciekawe, prawie całkowite oddzielnie moralności i ekonomii – które dziś przyjmujemy niestety jako oczywistość – to z perspektywy historii stosunków społeczno-gospodarczych wyjątek od reguły. Indyjski noblista z ekonomii Amartya Sen – autor historii rozwoju ekonomii jako nauki moralnej – dowodzi, że „natura ekonomii została zasadniczo zubożona poprzez rosnący dystans między ekonomią a etyką” oraz że „ekonomia może być jednocześnie nauką matematyczną i moralną”. Nawet guru wielu liberałów Adam Smith (na marginesie – m.in. wykładowca filozofii moralnej!) traktował ekonomię jako integralną część dziedziny moralnej i sytuował ją wewnątrz szeroko rozumianej filozofii, w skład której obok ekonomii wchodzić miały również teologia naturalna, etyka i sprawiedliwość. To pokazuje, jak daleko wielu dzisiejszych pseudoliberałów odeszło nie tylko od poszanowania idei sprawiedliwości, godności ludzkiej i dobra wspólnego, ale nawet klasycznych zasad wolnorynkowych.

Makroodpowiedzialność

„Moralna ekonomia” wymaga, aby nie tylko władze, ale również poszczególni pracodawcy wyszli z własnego firmowego podwórka i poczuli się odpowiedzialni za tworzenie takich struktur społecznych i gospodarczych, które umożliwią osiąganie dóbr ekonomicznych (wynagrodzenie, majątek prywatny) wszystkim członkom społeczeństwa. Oznacza to m.in. tworzenie i wspierania całej sieci społecznej: stowarzyszeń, związków zawodowych, organizacji broniących interesów uczestników obrotu rynkowego (np. organizacje konsumentów). Oznacza to odpowiedzialność w skali makro – nie wystarczy już, że pracodawca dba o swoją firmę i jej pracowników. Jak pokazuje praktyka, to już dużo. Jednak nauka społeczna Kościoła oczekuje od liderów politycznych, społecznych i gospodarczych uwzględniania w każdej decyzji dobra wspólnego, odpowiedzialności za partnerów i otoczenie gospodarcze. To kolejny wspólny mianownik społecznej i moralnej odpowiedzialności biznesu.

Jan Paweł II o moralnej odpowiedzialności przedsiębiorców

„Przedsiębiorcy winni rozwijać w sobie takie ważne cnoty, jak rzetelność, pracowitość, roztropność w podejmowaniu ryzyka, wiarygodność i wierność w relacjach międzyosobowych, męstwo we wprowadzaniu decyzji trudnych i bolesnych. W świecie, w którym silna jest pokusa konsumpcjonizmu i materializmu, chrześcijańscy przedsiębiorcy winni świadczyć o wyższości być nad mieć”.

Przesłanie do uczestników konferencji „Przedsiębiorca. Odpowiedzialność społeczna. Globalizacja” (2004)

 

Jan Paweł II o moralnej odpowiedzialności rządzących

„Działalność gospodarcza, zwłaszcza w zakresie gospodarki rynkowej, nie może przebiegać w próżni instytucjonalnej, prawnej i politycznej. Przeciwnie, zakłada ona poczucie bezpieczeństwa w zakresie gwarancji indywidualnej wolności i własności, a ponadto stabilność pieniądza oraz istnienie sprawnych służb publicznych. Naczelnym zadaniem państwa jest więc zagwarantowanie tego bezpieczeństwa, tak by człowiek, który pracuje i wytwarza, mógł korzystać z owoców tej pracy, a więc znajdował bodziec do wykonywania jej skutecznie i uczciwie. Brak tego poczucia bezpieczeństwa, towarzysząca mu korupcja władz publicznych i mnożenie się niewłaściwych źródeł wzbogacania i łatwych zysków opartych na działaniach nielegalnych czy po prostu spekulacji, jest dla rozwoju i dla porządku gospodarczego jedną z głównych przeszkód”.

Encyklika „Centisimus Annus” (Rozdział V, część 48)

 

Adam Chmielecki

Wykorzystano publikację „Moralna odpowiedzialność ludzi biznesu”, red. ks. M. Leśniak, ks. G. Piątek SCJ, ks. P. Król SCJ, Kraków 2012.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę