Kardynał Bertone: Cywilizacja miłości może pochodzić z rozwoju i drogi cywilizacji narodu ukierunkowanego na miłość, wielkoduszność, prawdę, wolność i solidarność

- Podczas spotkań i Mszy św. błogosławionego papieża Jana Pawła II, padły niezapomniane słowa skierowane do wszystkich Polaków, słowa nierozerwalnie związane z historią tego narodu. Na Skwerze Kościuszki w Gdyni, 11 czerwca 1987, Pielgrzym Nadziei przypomniał, że „słowo „solidarność” zostało wypowiedziane tutaj, nad polskim morzem” – o Solidarności i godności pracy mówił w Gdańsku ks. kardynał Tarcisio Bertone,Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej.

W uroczystej mszy świętej w gronie blisko tysiąca wiernych uczestniczyła też duża reprezentacja związkowa NSZZ „Solidarność” z szefem Zarządu Regionu Gdańskiego związku Krzysztofem Doślą. Do związkowej reprezentacji szczególne słowa kierował papieski kardynał.

- Błogosławiony Papież przypominał, że „Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie”. Papież uczył, co oznacza odważne podejmowanie odpowiedzialności za sprawy publiczne: „to znaczy troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: „Jeden drugiego brzemiona noście” – przypomniał słowa Ojca Świętego kardynał Bertone.

Ks. kardynał Tarcisio Bertone, Kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego, to numer „dwa” w Watykanie. Wizyta kardynała nazywanego też „premierem Watykanu”, zbiegła się z 25-leciem pielgrzymki Ojca Świętego do Trójmiasta w czerwcu 1987 roku. Dzień wcześniej – w poniedziałek, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej ks. kardynał Bertone odprawił mszę świętą w katedrze na Wawelu. Po liturgii modlił się przy grobie śp. pary prezydenckiej w podziemiach katedry.

Przed mszą św. w Oliwie kardynał Tarcisio Bertone poświęcił kaplicę bł. Jana Pawła II w podziemiach kościoła p.w. Opatrzności Bożej na osiedlu Zaspa w Gdańsku. Papież Polak odprawił na tym terenie 25 lat temu, 12 czerwca 1987 roku, mszę św. dla Świata Pracy, podczas której m.in. poświecił kamień węgielny kościoła parafialnego.

- Właśnie przed godziną, miałem zaszczyt poświęcić nową kaplicę w Gdańsku-Zaspie pod wezwaniem nowego błogosławionego i umieścić jego relikwie na ołtarzu. Zawsze bardzo chętnie wracam do Gdańska i zawsze myślę o tym, że niedaleko stąd przelał swoją krew Wojciech, biskup Pragi i apostoł w Prusach, patron Polski, a także archidiecezji gdańskiej. Wojciech poszedł za Chrystusem jako sługa wierny i wielkoduszny, ofiarowując swoje życie dla Pana. I natychmiast był czczony jako męczennik.

W tym roku wypominamy również dwudziestą rocznicę ustanowienia metropolii gdańskiej. 25 marca 1992 r., na mocy bulli „Totus Tuus Poloniae populus” diecezja gdańska została podniesiona do rangi archidiecezji metropolitalnej. W ramach reorganizacji diecezji polskich, dokonanej przez błogosławionego Jana Pawła II, diecezja chełmińska zmieniła nazwę na pelplińską i wraz z diecezją toruńską została włączona do gdańskiej prowincji kościelnej – nawiązał do gdańskich motywów kardynał Bertone rozpoczynając swoje kazanie w Oliwie.

Do gdańskich motywów kardynał powracał kilkakrotnie. Podobnie jak jego kolega z czasów studiów w Rzymie metropolita gdański Sławoj Leszek Głódż.

- W kalendarium bieżącego roku wpisane są dwa ważne dla Archidiecezji Gdańskiej wydarzenia związane z przeżywanymi rocznicami: w marcu minęło dwadzieścia lat od powstania Metropolii Gdańskiej, a w tych dniach upływa dwadzieścia pięć lat od wizyty Jana Pawła II na Wybrzeżu Gdańskim i spotkania na gdańskiej Zaspie, gdzie sprawował Eucharystię w intencji Świata Pracy – przypomniał  ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

Kardynał Bertone nawiązał do najnowszej historii Polski i walki o prawa pracownicze.

- W imię przyszłości człowieka i ludzkości trzeba wypowiadać to słowo „solidarność”. Dziś płynie ono szeroką falą poprzez świat i mówi, że nie możemy żyć według zasady: „wszyscy przeciw wszystkim”, lecz tylko według innej zasady: „wszyscy z wszystkimi”, „wszyscy dla wszystkich”. Błogosławiony papież mówił też: „Solidarność musi iść przed walką. Wówczas ludzkość może przetrwać. I może przetrwać i rozwijać się każdy naród w wielkiej ludzkiej rodzinie (tamże). I jeszcze: „nigdy walka przeciw drugiemu” lecz „walka o człowieka, o jego prawa, o jego prawdziwy postęp: walka o dojrzalszy kształt życia ludzkiego. Faktycznie życie ludzkie na ziemi staje się „bardziej ludzkie”, kiedy rządzi się prawdą, wolnością, sprawiedliwością i miłością” (…) W Sopocie, pamiętnego 5 czerwca 1999 r., zostały wypowiedziane następujące słowa: „Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy służą w pokorze i miłości, którzy błogosławią, a nie złorzeczą, którzy zdobywają ziemię błogosławieństwem”. Także i dziś słowa te pozostają aktualne. Jan Paweł II przypomniał przy tej okazji narodziny i znaczenie Solidarności, właśnie tutaj w Gdańsku. Z wielką determinacją, stwierdził, że „to wydarzenie należy do dziedzictwa narodowego”. I dodał, słowa niezapomniane: „Usłyszałem wtedy w Gdańsku od was: „nie ma wolności bez solidarności”. Dzisiaj trzeba powiedzieć: „nie ma solidarności bez miłości”". W ten sposób wytyczył drogę budowy duchowej: „Jesteśmy wezwani – powiedział – do budowania przyszłości opartej na miłości Boga i bliźniego. Do budowania „cywilizacji miłości”". Są to słowa dla wszystkich i na wszystkie czasy. Cywilizacja miłości może pochodzić z rozwoju i drogi cywilizacji narodu ukierunkowanego na miłość, wielkoduszność, prawdę, wolność i solidarność, czyli wartości, które odpowiadają logice Ewangelii.

W tym kontekście nie możemy zapomnieć słów wypowiedzianych podczas wizyty w Gdańsku na Zaspie w 1987 roku, którą obecnie upamiętniamy. Błogosławiony Papież przypominał, że „Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie”. Papież uczył, co oznacza odważne podejmowanie odpowiedzialności za sprawy publiczne: „to znaczy troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: „Jeden drugiego brzemiona noście”. W tym kontekście nie możemy zapomnieć słów wypowiedzianych podczas wizyty w Gdańsku na Zaspie w 1987 roku, którą obecnie upamiętniamy. Błogosławiony Papież przypomniał: „Jeden drugiego brzemiona noście”. Jeden… drugiego. Człowiek nie jest sam, żyje z drugimi, przez drugich, dla drugich. Cała ludzka egzystencja ma właściwy sobie wymiar wspólnotowy – i wymiar społeczny. Ten wymiar nie może oznaczać redukcji osoby ludzkiej, jej talentów, jej możliwości, jej zadań. Właśnie z punktu widzenia wspólnoty społecznej musi być dość przestrzeni dla każdego”. Papież uczył, co oznacza odważne podejmowanie odpowiedzialności za sprawy publiczne: „Jednym z ważnych zadań państwa jest stwarzanie tej przestrzeni, tak aby każdy mógł przez pracę rozwinąć siebie, swoją osobowość i swoje powołanie” – przypomniał watykański kardynał i dodał, iż na Westerplatte w 1987 roku Papież podjął wielką kwestię formacji młodzieży. Zalecił, aby każdy znalazł „też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”.

Po mszy św. papieski sekretarz stanu życzył zgromadzonym „dobrego meczu”. Metropolita Głodź przypomniał zaś, że kardynał wcześniej zapytany deklarował, że skoro przebywa w Polsce, kibicować we wtorek będzie Polakom w meczu z Rosjanami. Wizyta  kardynała Bertone w Polsce potrwa do środy 13 czerwca.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę