Jaka przyszłość stoczni – konsolidacja według ARP?

Agencja Rozwoju Przemysłu zmierza do konsolidacji polskiego przemysłu okrętowego pod państwowym parasolem. Nie wszyscy się zgadzają z taką koncepcją znaną np. z Brazylii. Niektórzy okrętowcy widzą raczej model norweski, w którym brylują niewielkie przedsiębiorstwa pracujące w tzw. klastrach.

Międzynarodowe Targi Morskie Baltexpo, największa w Europie Środkowo-Wschodniej impreza targowa przemysłu okrętowego stały się forum starcia koncepcji dla przemysłu okrętowego. Wojciech Dąbrowski, prezes ARP i prezesi wybrzeżowych stoczni m.in. Jarosław Flont („Remontowa”) i Andrzej Szwarc (Nauta), Zdzisław Bohyrycz (pełnomocnik Crist SA) dyskutowali nad zaangażowaniem publicznych pieniędzy w sektor okrętowy, nad jego innowacyjnością i  relacjami społecznymi.

Rząd nie ma najwyraźniej planu co do energii odnawianej, energetyki jądrowej, okrętownictwa. ARP kieruje swoje plany w stronę budowy koncernu stoczniowego. Choć jej prezes deklaruje, że docelowo stawia na firmy prywatne. Czy zatem ARP ma doinwestować stoczniowe firmy, by je później sprzedać konkurencji? Prezes Dąbrowski ujawnił, że prowadzone są rozmowy z inwestorem, ale nie ujawnił z kim. Czy oferta pójdzie do wszystkich w branży? Prezes ARP zapewnia, że tak – przez ogłoszenia i Internet. Na razie Agencja zaangażowała miliard dwieście milionów zł w tworzone przez siebie konsorcjum.

Ze strony szefów ARP padło zapewnienie, że Agencja jest otwarta na wspieranie stoczni o ile zwrócą się one o takowe wsparcie. Na razie ARP zaangażowała poprzez fundusz MARS pieniądze w prywatną dotychczas stocznię Crist SA oraz w Stocznię Gdańsk, ale tą operację prześwietla Komisja Europejska. ARP angażuje się ostatnio mocno w rejonie Szczecina i Świnoujścia, licząc na niemieckich kontrahentów przy budowie farm wiatrowych. Na terenie 21 ha po Stoczni Gryfia ulokowała się produkcja podstaw morskich wież wiatrowych za 75 mln euro.

W panelu dyskusyjnym „Aktualna sytuacja i perspektywy rozwoju polskiego przemysłu stoczniowego w Polsce – źródła jego finansowania” doszło do konfrontacji poglądów na temat roli dialogu społecznego i związków zawodowych w zakładach pracy. Otóż jeden z gości Inacio Golebski, mieszkający w Brazylii, reprezentant Det Norske Veritas, przedstawił się jako kapitalista i ocenił, że do trudności przemysłu stoczniowego doprowadzają… związki zawodowe. Zapomniał widocznie, o roli organizacji związkowych chociażby w Norwegii. Zresztą ten skandynawski kraj chroni swój biznes, poprzez składanie zdecydowanej większości zamówień w rodzimych stoczniach. W Norwegii zatrudnienie znalazło około 70 tys. polskich pracowników. Ilość statków rośnie więc jest popyt, a polski pracownik ma niebanalną na tle Europy umiejętność pracy.

- Łatwiej jest zbudować fabrykę niż wykształcić pracowników. Nasi kontrahenci z wielkich koncernów dopytują o relacje społeczne, o układy zbiorowe pracy, o relacje ze związkami. To dla nich ważne przy ocenie i wyborze wykonawcy – mówi Jarosław Flont, prezes „Remontowej”.

Często bywa, że to pracownicy, znając doskonale specyfikę zakładu wiedzą i oceniają stan faktyczny i perspektywy firmy. Jak więc związkowcy oceniają debatę?

- Tak naprawdę nie było debaty o przyszłości. Prezes ARP tłumaczył swoją wizję na „teraz”, ale nie mówił, co ma się dziać w stoczniowym przemyśle za 10 lat. Na spawaniu stali nie buduje się przyszłości. Czekamy na odpowiedź ile to miejsc pracy stworzyła rządowa agencja pompując ponad miliard złotych z kieszeni podatników, także w przedsięwzięcia prywatne? – dopytywał w rozmowie z nami obecny na debacie Mirosław Piórek, przewodniczący „S” w Gdańskiej Stoczni „Remontowa” SA, Sekcja Krajowa Przemysłu Okrętowego NSZZ „Solidarność”.

- My robimy swoje, czyli to co umiemy najlepiej, statki. Nie obawiamy się konkurencji. W nowoczesnej gospodarce ważny jest dialog z reprezentacją załogi. Mamy w Polsce wykwalifikowane kadry. Przecież zamawiający armatorzy sprawdzają kto im zrealizuje zamówienie. To nasz atut. Ci, którzy tego nie rozumieją nie patrzą dalej niż na zysk uzyskany teraz, w tej chwili, nie myśląc perspektywicznie, innowacyjnie. Bo i po co, skoro wykorzystując pracowników i tak jakiś zysk uzyskają – rozważa Mirosław Piórek.

Trudno się nie zgodzić z tą opinią. Kadłuby okrętowe są obecnie budowane głównie w Chinach. Przyszłością polskich stoczni są specjalistyczne jednostki, w pełni wyposażone, przy których znajdzie zatrudnienie polki inżynier-projektant, jak i wysokospecjalistyczny spawacz.

Podczas tragów okazało się, że największe sukcesy odnosi stocznia dbająca o poprawne relacje w zakładzie pracy między zarządem a partnerami społecznymi, związkami zawodowymi. Otóż Kapituła, obradująca pod przewodnictwem Jerzego Lewandowskiego, sekretarza generalnego Krajowej Izby Gospodarki Morskiej, przyznała Złotą Kotwicę w kategorii usług Gdańskiej Stoczni „Remontowa” im. Józefa Piłsudskiego SA za przebudowę platformy Safe Caledonia.  Złotą Kotwicę w kategorii produkt otrzymała Remontowa Shipbuilding SA za budowę czterech promów z napędem gazowym dla norweskiego armatora. Tytuł Osobowości Roku Gospodarki Morskiej otrzymał Piotr Soyka, wieloletni prezes Gdańskiej Stoczni Remontowej, obecnie prezes zarządu Remontowa Holding SA. Wyróżnienie za przygotowanie oprogramowania potrzebnego do wyliczenia stateczności przy operacji dokowania i wydokowania, przypadło Polskiemu Rejestrowi Statków.

W Gdańsku już po raz siedemnasty odbywają się organizowane co dwa lata Międzynarodowe Targi Morskie Baltexpo, największa w Europie Środkowo-Wschodniej impreza targowa przemysłu okrętowego. Portfel zamówień przemysłu stoczniowego na Wybrzeżu oceniany jest na dziś na minimum 3 mld zł.

Na Baltexpo po raz pierwszy zaprezentował się Fundusz MARS, kontrolowany przez Agencję Rozwoju Przemysłu wraz ze stoczniową grupą MARS Shipyards&Offshore. Na jednym wspólnym stoisku wystawiają się gdyńska Stocznia Remontowa Nauta (stocznia użytkuje już pochylnie Synergii’99 wykorzystywane do niedawna przez Stocznię Gdańsk), Energomontaż Północ Gdynia oraz połączone w tym tygodniu Morska Stocznia Remontowa Świnoujście i Stocznia Gryfia ze Szczecina.

Targom towarzyszy Polsko-Norweskie Forum Gospodarki Morskiej.

ASG

fot. ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę