Jak Australia namawia do pracy

W 20 milionowej Australii prawie 2 mln osób żyje na zasiłkach. Według oficjalnych danych ze świadczeń dla bezrobotnych korzysta 800 tys. Australijczyków (otrzymują ok. 250 dolarów tygodniowo), na rentach inwalidzkich przebywa 792 tys., a płatności dla samotnych rodziców pobiera 359 tys. osób.

– Coraz więcej rodzin musi korzystać z tymczasowej pomocy państwa i schronienia, coraz więcej rodzin mieszka w samochodach – mówi Maree O ’Halloran z organizacji National Welfare Rights Network.

Władzom federalnym zależy na wprowadzeniu systemu, który zmotywuje osoby pobierające zasiłki do poszukiwania pracy. Rząd byłej premier Julii Gillard zredukował świadczenia dla osób samotnie wychowujących dzieci. Te redukcje miały przynieść oszczędności w wysokości 728 mln dolarów na przestrzeni czterech lat.

W zamian wprowadzono jednak przepisy motywujące osoby bez pracy do jej poszukiwania. I tak np. młodzi Australijczycy w wieku 18 – 30 lat, jeśli znajdą pracę i utrzymają ją przez 12 miesięcy, otrzymają 2,5 tys. dolarów jednorazowej płatności i dodatkowo 1,5 tys. dolarów, jeśli utrzymają ją przez dwa lata .

Państwo motywuje także długotrwale bezrobotnych do poszukiwania pracy. Osoby pozostające na zasiłkach przez dłuższy czas – jeśli uzyskają zatrudnienie na terenach pozamiejskich otrzymają nagrodę w wysokości do 6 tys. dolarów.

Rząd namawia również pracodawców do zatrudniania ludzi, którzy mają mniejsze szanse na rynku pracy. Jeśli zatrudnią osoby powyżej 50. roku życia, otrzymają od państwa 3,25 tys. dolarów.

zola

Download PDF
Powrót Drukuj stronę