IPN potwierdza: Lech Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy z SB

– Wśród dokumentów przejętych przez IPN w domu generała Czesława Kiszczaka są akta TW „Bolka” . W teczce personalnej znajduje się koperta, a w niej odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane: Lech Wałęsa – poinformował na konferencji prasowej prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński. Dodał, że archiwista Instytutu potwierdził autentyczność akt.

kiszczak3

kiszczak4

Jak informuje IPN, w teczce personalnej TW „Bolka” znajduje się 90 kart dokumentów. Teczka jest w oryginalnych okładkach. W teczce personalnej, podzielonej na dwie części, znajdują się dwa spisy zawartości dokumentów. Opisy zawartości odpowiadają stanowi faktycznemu dokumentów (w liczbie 279) znajdujących się w teczce. Wśród dokumentów znajdują się również m.in. odręczne pokwitowania odbioru pieniędzy, podpisane pseudonimem „Bolek”.

Dokumenty znajdujące się w domu nieżyjącego już byłego szefa MSW z okresu PRL – odpowiedzialnego m.in. za wprowadzenie stanu wojennego oraz represje wobec działaczy opozycji antykomunistycznej – prokurator IPN w asyście policji zabezpieczył 16 lutego 2016 r., po spotkaniu prezesa Instytutu z wdową po komunistycznym zbrodniarzu. Maria Kiszczak miała zaproponować IPN sprzedaż dokumentów, które przechowywał jej mąż, za cenę 90 tys. złotych.

W willi Kiszczaka w Warszawie odkryto 6 pakietów materiałów o łącznej wadze ok. 50 kg. Są to, jak podał dr Łukasz Kamiński, m.in. dwie oryginalne teczki (pracy i personalna) dotyczące tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”, zbiór luźnych dokumentów oraz zdjęcia.

Obecnie trwają przeszukania również w daczy letniskowej gen. Kiszczaka w miejscowości Wikno na Mazurach. Wciąż trwają także oględziny akt znalezionych w jego warszawskim domu. Prawdopodobnie w ciągu tygodnia zostaną one włączone do zbioru archiwalnego IPN i udostępnione dziennikarzom i badaczom.

Dodajmy, że przechowywanie dokumentów wytworzonych przez aparat bezpieczeństwa PRL jest nielegalne. Zgodnie z ustawą o IPN to Instytut jest ich prawnym właścicielem. 

Odkrycie dokumentów z „szafy Kiszczaka” potwierdza przypuszczenia wielu byłych opozycjonistów i historyków, że były szef MSW, współtwórca Okrągłego Stołu, po 1989 r. zachował w prywatnych rękach najważniejsze dokumenty obciążające część działaczy ruchu antykomunistycznego o współpracę z komunistyczną bezpieką. Miały one stanowić swoistą „polisę ubezpieczeniową” i zapewnić brak politycznych i prawnych konsekwencji za zbrodniczą działalność w okresie PRL. Najprawdopodobniej podobne materiały „sprywatyzowało” wielu funkcjonariuszy komunistycznych tajnych służb. Mogły one służyć m.in. do szantażowania byłych tajnych współpracowników, którzy po 1989 r. działali w polityce i gospodarce. Tym samym mogło to mieć duży wpływ na kształt polskiej transformacji ustrojowo-gospodarczej i ukształtowanie się patologicznego systemu określanego przez wielu badaczy postkomunizmem.

Lech Wałęsa konsekwentnie zaprzecza, że był TW ps. „Bolek”. „Nie może być żadnych materiałów mojego pochodzenia. Gdyby były, nie byłoby potrzeby podrabiać, w sądzie to udowodnię” – napisał na swoim koncie na jednym z portali społecznościowych były prezydent.

Historycy liczą, że w dokumentach z „szafy Kiszczaka” znajdzie się wiele nowych materiałów dotyczących m.in. zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz rozmów w Magdalence, będących przygotowaniem do Okrągłego Stołu. Czy tak rzeczywiście jest i jakie to przyniesie konsekwencje dla obecnego życia społeczno-politycznego w Polsce – przekonamy się zapewne już niebawem.

Adam Chmielecki

Zdjęcia: TVP Info
Download PDF
Powrót Drukuj stronę