„Inka” i „Zagończyk” – powracają Żołnierze Niezłomni, niczym mityczna armia cieni…

Żołnierze niezłomni w końcu, po 70 latach, mają należne im godne pochówki. Wyciągani z dołów śmierci, niczym mityczna armia cieni, wpisują się w pamięć narodu.  

Dwa lata temu odbył się pogrzeb państwowy Danuty Siedzikówny pseudonim „Inka”, sanitariuszki 5 Wileńskiej Brygady AK oraz Feliksa Selmanowicza – pseudonim „Zagończyk”, dowódcy 2 kompanii 4 Wileńskiej Brygady AK. Oboje zamordowano tego samego dnia 28 sierpnia  1946 r.

Trumny ze szczątkami śp. Danuty Siedzikówny „Inki” i śp. Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”, bohaterów antykomunistycznego podziemia, których 28 sierpnia 1946 r. rozstrzelali w piwnicy reżimowi siepacze, pochowaliśmy 28 sierpnia 2016 roku.

- Chcemy w sposób godny i patriotyczny uhonorować naszych bohaterów. Wszyscy, nie tylko tutaj, ale w całej Polsce, mamy świadomość historycznej chwili, podczas której możemy otwarcie oddać hołd żołnierzom powojennego podziemia walczącego o niepodległą Polskę – mówił przed dwoma laty wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk, kierujący zespołem, który jesienią 2014 r. na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku odkrył szczątki „Inki” i „Zagończyka” pod płytami chodnika.

PROGRAM OBCHODÓW 28 sierpnia br.

godz. 17.30 – uroczystość złożenia kwiatów i zapalenia zniczy na grobach Danuty Siedzikówny „Inki” oraz Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”; Miejsce: Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku, ul. Antoniego Giełguda

godz. 18.30 – msza św. w kościele księży Salezjanów, a następnie złożenie kwiatów pod pomnikiem Danuty Siedzikówny „Inki”; Miejsce: Kościół pw. św. Jana Bosko w Gdańsku Oruni, ul. Gościnna 15

godz. 20.00 - spektakl Teatru Nie Teraz pt. „Wyklęci”

Wstęp wolny. Na spektakl liczba miejsc ograniczona – obowiązują zapisy pod adresem: artur.chomicz@ipn.gov.pl

Miejsce: Stacja Orunia, ul. Dworcowa 9

Przypomnijmy, 3 sierpnia 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok śmierci na Danutę Siedzikównę, pseudonim „Inka”, sanitariuszkę 5. Wileńskiej Brygady AK. 28 sierpnia 1946 r. o godz. 6.15 oficer w mundurze KWB zabił 17-letnią dziewczynę w piwnicy aresztu śledczego w Gdańsku.

Nikt nie odpowiedział za ten mord sądowy. Oskarżycielem w procesie sanitariuszki był prokurator Wacław Krzyżanowski, który dla 17-letniej wówczas dziewczyny zażądał kary śmierci. Został pochowany w październiku 2014 r. z honorami, w asyście wojskowej – za co zresztą wnet odwołany został dowódca koszalińskiego garnizonu. Ale stało się…

A sama bohaterka? To skromna dziewczyna z Podlasia.

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. w Guszczewinie nieopodal Narewki, na skraju Puszczy Białowieskiej w powiecie Bielsk Podlaski. Jej niewielki pomnik stoi w Narewce, na placu przy tamtejszym kościele, a drugi na Oruni.

Danuta złożyła przysięgę Armii Krajowej w grudniu 1943 r. Po zajęciu Podlasia przez Armię Czerwoną trafiła do grupy szykowanej do wywózki. Z konwoju NKWD przed wywiezieniem do ZSRS w 1945 r. uwolnił ją patrol Stanisława Wołoncieja „Konusa” z Narewki, podkomendnego mjr. „Łupaszki”.

Przez krótki czas jej przełożonym był por. Leon Beynar ps. „Nowina”, zastępca mjr. „Łupaszki” (później znany jako pisarz Paweł Jasienica). W konspiracji, wiosną 1946 r. nawiązała kontakt z ppor. Zdzisławem Badochą „Żelaznym”, bohaterem wojny 1920 roku, żołnierzem KOP, dowódcą jednego ze szwadronów „Łupaszki”. Była sanitariuszką. W potyczce pod Sulęczynem opatrywała też rannych milicjantów.

Wbrew oszczerczej propagandzie bolszewickiej a następnie wycieraniu ze zbiorowej pamięci nasza pamięć o bohaterach przechowywana była w lokalnych społecznościach. Wracają po latach jako armia cieni. Stając w równym szeregu z żołnierzami spod Wizny, z obrońcami Westerplatte, z żołnierzami KOP, harcerzami, obrońcami Warszawy, Grodna, Lwowa, bitwy nad Bzurą, żołnierzami WP forsującymi Wał Pomorski, żołnierzami generała Andersa i partyzantami AK, BCh i NSZ, tymi, którzy stawili opór dwóm barbarzyńskim systemom zbrodni i zniewolenia w latach 1939-56.

Cześć ich pamięci!

Artur S. Górski

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę