Historia: 23 maja 1985 r., proces gdański hańbą sądów PRL

Wymiar sprawiedliwości w warunkach reżimu politycznego służy do walki z opozycją. Do zbrodni sądowych dochodziło w pierwszej fazie budowy systemu realnego socjalizmu od 1945 do 1956 roku. Niektórzy z ówczesnych sędziów i prokuratorów brylowali później, jako prawnicze autorytety, m.in. Igor Andrejew i Beniamin Wejsblech, których podpis widnieje pod haniebnym wyrokiem śmierci wydanym na generale „Nilu”. 

W stanie wojennym orzekali najwyższe wyroki sędziowie sądów wojskowych i Marynarki Wojennej. I tak było do końca PRL. I po 1989 roku w sądach orzekali nadaktywni wówczas sędziowie, niektórzy nawet byli wiceministrami sprawiedliwości (sędzia Kryże), a prokuratorzy tamtego okresu są twarzami zmian…w sądownictwie. Stąd tak ważne jest piętnowanie przejawów nieuzasadnionej przemocy ze strony organów państwa popełnianych przez spolegliwych sędziów.

Przypomnijmy zatem jeden z procesów politycznych, toczonych dwa lata po zawieszeniu stanu wojennego.

23 maja 1985 r. przed Sądem Wojewódzkim w Gdańsku rozpoczął się proces Bogdana Lisa, Władysława Frasyniuka i Adama Michnika – działaczy podziemnej „Solidarności”, zatrzymanych 13 lutego 1985 r. w Gdańsku. Zostali oni oskarżeni o to, że „pełnili czynności kierownicze i brali udział w działalności nielegalnego związku pod nazwą Tymczasowa Komisja Koordynacyjna „Solidarności”,”, podejmując „działania w celu wywołania niepokoju publicznego poprzez organizowanie wbrew przepisom prawa akcji protestacyjnej pod postacią 15-minutowego strajku 28 lutego 1985 roku”.

Składowi sędziowskiemu przewodniczył ówczesny prezes Sądu Wojewódzkiego Krzysztof Zieniuk. Oskarżał wiceprokurator wojewódzki M. Muszyński.

Obrońcami byli adwokaci: Anna Bogucka-Skowrońska, Jerzy Karziewicz, Tadeusz Kilian, Romana Orlikowska-Wrońska i Jacek Taylor.

Sąd skazał Władysława Frasyniuka na 3,5 roku więzienia, Adama Michnika na 3 lata, a Bogdana Lisa na 2,5 roku pozbawienia wolności.

Proces gdański zyskał „sławę” jednego ze skandalicznych procesów sądowych w latach 80. Sędzia Zieniuk nieustannie odbierał głos oskarżonym i ich obrońcom, usuwał oskarżonych z sali rozpraw.

12 marca 2007 roku wyrokiem Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Najwyższym sędzia Krzysztof Zieniuk za sprzeniewierzenie się niezawisłości sędziowskiej został usunięty ze stanu sędziowskiego i pozbawiony przywilejów emerytalnych. Pracował nadal, jako radca prawny.
Na 55 sędziów, przeciwko którym skierowano po 1989 r. wnioski o wydalenie ze stanu sędziowskiego tylko ten jeden przypadek zakończył się usunięciem z zawodu.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę