Historia. 23 maja 1985. Proces gdański

Wymiar sprawiedliwości w warunkach reżimu politycznego służy do walki z opozycją. Do zbrodni sądowych dochodziło w pierwszej fazie budowy systemu realnego socjalizmu. Niektórzy z ówczesnych sędziów i prokuratorów brylowali później jako prawnicze autorytety jak m.in. Igor Andrejew i Beniamin Wejsblech, których podpis widnieje pod haniebnym wyrokiem śmierci wydanym na generale „Nilu”. 

W stanie wojennym orzekali najwyższe wyroki sędziwie sądów wojskowych i Marynarki Wojennej. Do dzisiaj w sądach orzekają aktywni wówczas sędziowie, a prokuratorzy tamtego okresu są twarzami zmian. Stąd tak ważne jest ujawnianie i piętnowanie wszelkich przejawów nieuzasadnionej przemocy ze strony organów państwa.

Przypomnijmy jeden z procesów politycznych, toczonych dwa lata po zawieszeniu stanu wojennego.

23 maja 1985 r. przed Sądem Wojewódzkim w Gdańsku rozpoczął się proces Bogdana Lisa, Władysława Frasyniuka i Adama Michnika – działaczy podziemnej „Solidarności”, zatrzymanych 13 lutego 1985 r. w Gdańsku.

Zostali oni oskarżeni o to, że „pełnili czynności kierownicze i brali udział w działalności nielegalnego związku pod nazwą Tymczasowa Komisja Koordynacyjna, podejmując działania w celu wywołania niepokoju publicznego poprzez organizowanie wbrew przepisom prawa akcji protestacyjnej pod postacią 15-minutowego strajku 28 lutego 1985 roku”.

Składowi sędziowskiemu przewodniczył ówczesny prezes Sądu Wojewódzkiego Krzysztof Zieniuk. Oskarżał wiceprokurator wojewódzki M. Muszyński.

Obrońcami byli: Anna Bogucka-Skowrońska, Jerzy Karziewicz, Tadeusz Kilian, Romana Orlikowska-Wrońska i Jacek Taylor.

Sąd skazał Władysława Frasyniuka na 3,5 roku więzienia, Adama Michnika na 3 lata, a Bogdana Lisa na 2,5 roku pozbawienia wolności.

Proces gdański zyskał „sławę” jednego z najbardziej skandalicznych procesów sądowych w latach 80. Sędzia Zieniuk nieustannie odbierał głos oskarżonym i ich obrońcom, usuwał oskarżonych z sali rozpraw.

12 marca 2007 roku wyrokiem Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Najwyższym sędzia Krzysztogf Zieniuk za sprzeniewierzenie się niezawisłości sędziowskiej został usunięty z zawodu sędziowskiego i pozbawiony przywilejów emerytalnych. Pracował jako radca prawny.
Na 55 sędziów, przeciwko którym skierowano takie wnioski o wydalenie ze stanu sędziowskiego tylko ten jeden zakończył się usunięciem z zawodu.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę