Historia. 12 marca 1997. W obronie Stoczni Gdańskiej

To był szok – 6 marca 1997 r. na wiecu w Stoczni Gdańskiej pracownicy dowiedzieli się od zastępcy syndyka o rozwiązaniu z nimi umów o pracę i upadłości zakładu. Decyzja – polityczna, bo podjęta przez ówczesną koalicję rządową SLD-PSL – zapadła już w sierpniu 1996 r. Stoczniowcy do końca wierzyli jednak, że państwo poręczy kredyt bankowy i stocznia zostanie uratowana. Analizy ekonomiczne wskazywały przecież, że bardziej opłaca się wspomóc przedsiębiorstwo niż je likwidować…

12 marca Komitet Obrony Stoczni zorganizował wiec przy historycznej bramie nr 2. – Zostaliśmy oszukani przez rząd, który obiecywał, że upadłość będzie drogą do restrukturyzacji stoczni – mówił wiceprzewodniczący stoczniowej „S” Karol Guzikiewicz.

Wiec przerodził się w manifestację na ulicach Gdańska. 13 marca odbyła się kolejna demonstracja, zakończona przed Urzędem Wojewódzkim, na której obecny był m.in. o. Tadeusz Rydzyk CSsR. Oświadczenie solidaryzujące się ze stoczniowcami wydał abp Tadeusz Gocłowski. Protesty społeczne trwały łącznie ponad tydzień.

Po kolejnych przekształceniach gdańska stocznia istnieje do dziś, chociaż w coraz bardziej ograniczonej formie. A przecież stoczniowcy, dziś, tak jak w 1997 r., chcą tylko „pracy zamiast jałmużny”.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę