Historia. 1 marca 1988. Wojna polsko-jaruzelska na wesoło

Pomarańczowa Alternatywa – ruch, który miał wyśmiewać absurdy, ale i opisywać zło Polski Ludowej, z wszechobecnym kolorem czerwonym, nie mógł nazywać się lepiej. Pomarańczowa Alternatywa, z liderem Waldemarem „Majorem” Frydrychem, działała w latach 80. w największych ośrodkach akademickich, m.in. we Wrocławiu, Łodzi i Warszawie.

Waldemar Fydrych w Łodzi podczas wmurowania kamienia węgielnego pod pomnik Pomarańczowej alternatywy (HuBar, Wikimedia Commons)

pomaranczowa

Ruch zainicjowały osoby związane z wrocławską opozycją – Studenckim Komitetem Solidarności i Ruchem Nowej Kultury. Największa aktywność przypadła na lata 1987–1989. Główną metodą działania Pomarańczowej Alternatywy były happeningi uliczne, często przekształcające się w kilkutysięczne demonstracje. Członkowie PA sprzeciw wobec PRL-owskiej rzeczywistości wyrażali za pomocą prześmiewczej, doprowadzonej do karykatury afirmacji reżimu. „Świętowali” publicznie nie tylko w oficjalne święta państwowe, jak rocznica Rewolucji Październikowej, Dzień Kobiet i Dzień Milicjanta, ale również fikcyjne, np. rocznicę Rewolucji Krasnoludków (sztandarową akcją „pomarańczowej” młodzieży było przebierania się za krasnoludki). Podobnie było w przypadku wrocławskiego happeningu z okazji „Dnia Tajniaka” 1 marca 1988 r., którego celem było wyszydzenie Służby Bezpieczeństwa PRL.

Takie akcje często deprymowały stróżów prawa PRL. No bo jak rozganiać demonstrantów, którzy obchodzą Dzień Milicjanta?

Download PDF
Powrót Drukuj stronę