Handlowcy z delikatesów „Alma” w NSZZ „Solidarność”

Poprawa warunków pracy to najważniejsze zadanie, jakie przed sobą stawia nowa komisja zakładowa NSZZ „Solidarność” utworzona w ogólnopolskiej sieci delikatesów Alma.

Nowa organizacja związkowa wyrosła w wyniku kilkumiesięcznej kampanii Działu Rozwoju Komisji Krajowej i Regionu Gdańskiego naszego Związku i zaangażowania samych pracowników handlu.

Komisja zakładowa została zarejestrowana w Regionie Gdańskim. Jej przewodnicząca Bożena Krysiak tłumaczy, że na złożenie „Solidarności” zdecydowała się wspólnie z grupą  pracowników.

-  W sopockiej Almie pracuję siedem lat. Jestem więc wyjątkiem. Z reguły ludzie pracują tu tylko kilka tygodni lub miesięcy, nie wytrzymują i się zwalniają. Reszta pracowników musi „podganiać” pracę, wykonując ich obowiązki, bo nikogo nowego się od razu nie zatrudnia – wyjaśnia przewodnicząca Krysiak i dodaje, że w odbiorze klientów i polityce firmy mówi się, że sklepy Alma są bardziej „ekskluzywne”, a co za tym idzie towary są droższe od innych sieci spożywczych. To jednak nie przekłada się na wynagrodzenie pracowników, zarabiających po 1780 zł brutto.

Do tej pory do naszego Związku zapisało się 80 osób z 300-osobowej załogi z Trójmiasta. Nowa przewodnicząca liczy na dialog z pracodawcą.

– Chcemy pracować, szanujemy naszą pracę, ale chcemy też poprawić jakość tej pracy. Jak połączymy nasze siły to będzie łatwiej. Zorganizowaliśmy się, żeby wszystkie nasze sprawy wyprostować i poukładać – mówi Krysiak.

Komisja zakładowa oczekuje na pierwsze spotkanie z pracodawcą, aby omówić zasady współpracy i zasygnalizować najważniejsze problemy pracownicze i to, że pracownikom zależy na rozwoju firmy.

- Ludzie pracujący w handlu doskonale wiedzą, że związek zawodowy jest im potrzebny i jaka jest jego rola. Tylko zdarzająca się presja ze strony pracodawców powstrzymuje ich decyzję o zawiązaniu organizacji. Nie wszyscy pracodawcy widzą w pracownikach, w związkowcach, partnerów do rozmów. Wielka szkoda, bo nowoczesne zarządzanie polega tez na dialogu z załogą. Zarząd nie rozmawia z pojedynczym pracownikiem. To związek jest parterem – analizuje sytuację wokół nowych organizacji związkowych Roman Kuzimski, wiceprzewodniczący ZRG NSZZ „S”.

Pracownicy w Almie są na początku swojej związkowej drogi.

- Pracownicy stali się partnerami zarządu spółki. To dotyczy romzów warunków pracy, zjawiska spadku płac, regulaminów pracy, zwiększonego zakresu obowiązków, które nie idą w parze z równoczesnym wzrostem wynagrodzenia – dodaje Kuzimski.

Organizacja powstała dzięki kampanii prowadzonej we współpracy między Działem Rozwoju Związku Komisji Krajowej, a Regionem Gdańskim NSZZ „Solidarność”.

Przypomnijmy, że sieć delikatesów i supermarketów należących do krakowskiej firmy Alma Market liczy 46 placówek.

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę