Górniczy protest i walka o polski węgiel. Będzie gorąco!

Dzisiaj ulicami Katowic przejdzie wielotysięczna manifestacja górniczych związków zawodowych. Górnicy od rana gromadzą się na wielką manifestację. Sytuacja w górnictwie węgla kamiennego w Polsce jest katastrofalna.

Chodzi o ochronę miejsc pracy. W ubiegłym  tygodniu Kompania Węglowa, jeden z największych pracodawców w regionie śląskim, poinformowała o zamiarze wprowadzenia przestoju produkcyjnego w swoich kopalniach i zakładach. Postojowe ma trwać od 28 kwietnia do 5 maja. Widmo kolejnej fali likwidacji kopalń staje się coraz bardziej realne.

- Każdy mieszkaniec Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, który pamięta lata 90-te, wie co to oznacza. Likwidacja kopalń to utrata dziesiątek tysięcy miejsc pracy oraz degradacja społeczna i gospodarcza całego regionu. Jedno miejsce pracy w kopalni generuje kilka etatów w otoczeniu górnictwa – w firmach kooperujących, w transporcie, usługach czy w handlu. Gdy zabraknie kopalń, kolejne dzielnice miast naszego regionu zmienią się w skanseny biedy i bezrobocia. To również wszyscy obserwowaliśmy w przeszłości. Górnicy już nieraz pokazali, że w trudnych chwilach zawsze możemy na nich liczyć. Bez względu na to czy chodzi o wielotysięczne manifestacje w Warszawie, czy też o wsparcie protestów w pojedynczych zakładach. Dzisiaj to oni potrzebują naszego wsparcia i pomocy – zaapelował Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” do członków Związku.

 

Przypomnijmy, że 16 kwietnia związkowcy złożyli list do premiera Tuska na ręce wojewody śląskiego. Przedstawiciele NSZZ Solidarność, ZZ Kadra i ZZG oraz innych central górniczych związków zawodowych zaapelowało do premiera Donalda Tuska o spotkanie w związku z bardzo trudną sytuacją górnictwa węgla kamiennego w Polsce. Ich zdaniem bez zdecydowanych działań rządu na Śląsku dojdzie do likwidacji kilkuset tysięcy miejsc pracy.

- Sytuacja w górnictwie węgla kamiennego w Polsce jest tragiczna. Zarządy spółek węglowych nie radzą sobie zarówno z wydobyciem węgla, jak i z jego sprzedażą.  Związki zawodowe mają ogromne zastrzeżenia w stosunku do nadzoru właścicielskiego nad spółkami. – napisano w liście do Donalda Tuska.

Liderzy górniczych central zwracają uwagę, iż niebawem kończy się okres obowiązywania rządowej strategii dla funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego na lata 2007-2015 oraz  ustawy regulującej m.in. finansowanie zobowiązań powstałych wskutek likwidacji kopalń. Wobec tego ich zdaniem potrzebne jest nakreślenie nowej strategii dla branży.

Związkowcy oczekują od szefa rządu podjęcia działań na rzecz opracowania polityki energetycznej kraju opartej na węglu, będącym jedynym surowcem energetycznym, którego Polska posiada pod dostatkiem.

- Wszelkie zaniechania w obecnej sytuacji będą nieodwracalne i doprowadzą do katastrofy całego kraju – przestrzegają liderzy górniczych związków zawodowych.

W Stanach Zjednoczonych dwukrotnie tańszy prąd i czterokrotnie tańszy gaz w porównaniu z cenami w Europie znacznie poprawiły tam warunki prowadzenia działalności produkcyjnej. Efektem jest powrót przemysłu, w tym wysokoenergochłonnego i dobre prognozy na przyszłość.

Na drugim biegunie zmian znajduje się Unia Europejska. Od 2005 r. ceny energii wzrosły tu o 35 proc., podczas gdy w tym samym czasie w USA spadły o 4 procent.  Statystyki, w których Unia jest liderem, to te pokazujące poziom redukcji gazów cieplarnianych. UE jest jedynym regionem świata, który zmniejszył swoje emisje, i to aż o 18,5 procent. Wysiłek Unii w tym zakresie nie ma jednak większego znaczenia, bowiem odpowiada ona zaledwie za 11 proc. światowych emisji. Te z kolei wzrosły aż o połowę. Głównymi emitentami są Chiny (29 proc.) i USA (16 proc.).

Z kolei np. kopania w podlubelskiej Bogdance radzi sobie bardzo dobrze. Na świecie rośnie też i będzie rosło wydobycie i zużycie węgla, który jest źródłem najtańszej energii elektrycznej, a od którego tak bardzo UE się odżegnuje.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę